Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

10 lutego: Anioł z Rimini

10.02.2019 kg .

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Czy skandalistka może zostać świętą? Dwukrotna mężatka zakonnicą? Aby udowodnić, że tak, zapraszam Czytelników do Rimini. Ale nie na plażę, lecz na spotkanie z błogosławioną Klarą – pisze Mariola Wiertek.

Grzeczna dziewczynka?

Bł. Klara z Rimini urodziła się w 1280 r. właśnie w tym nadmorskim mieście. Pochodziła z bogatego florenckiego rodu Agolanti. Jej rodzina była bardzo religijna, ale sama Klara nie zachowywała się  pobożnie  i pomimo nalegań matki niechętnie chętnie chodziła do kościoła. Niebawem matka umarła, zaś ojciec ponownie się ożenił. Niezbyt troskliwie pilnowana Klara stała się jeszcze bardziej niezależna  i pozwalała sobie na wiele swobody. Szybko wyszła za mąż za syna swojej macochy. Jej małżonek był bardzo bogaty, więc Klara o nic nie musiała się martwić. Niestety trzy lata po ślubie została wdową.   Odziedziczyła znaczny majątek i zaczęła prowadzić jeszcze bardziej beztroskie, wręcz hulaszcze i pełne skandali życie. Zabawa trwała 8 lat. W tym czasie jej ojciec i brat uwikłali się w spory polityczne i zostali skazani na karę śmierci. Klara znów odziedziczyła kolejny majątek jako jedyna spadkobierczyni rodziny. Aby się nieco ustatkować i  –  być może – nie czuć samotności, zdecydowała się na kolejne zamążpójście.

Spotkanie z Matką  Bożą?

I nagle jej życie uległo przemianie. Nie spowodował jej ślub, lecz wizyta w należącym do braci mniejszych konwentualnych kościele Santa Maria in Tribio. Coś niezwykłego musiało się tam zdarzyć – mówiono, że ukazała się jej sama Matka Boża. Czy coś jej powiedziała? Czy tylko popatrzyła z miłością? Tego już się nie dowiemy.

Klara po powrocie zamknęła się w pokoju i długo leżała na podłodze. Następnego dnia wróciła do tego samego kościoła do spowiedzi. I tu zapadła kolejna nagła decyzja – stanowczo postanowiła żyć jak zakonnica. Mąż – o dziwo – nie tylko dał jej swoje pozwolenie, ale sam niebawem do niej dołączył. Wspólnie pokutowali, czyniąc dzieła miłosierdzia.

Czas pokuty

Po kolejnych dwóch latach Klara znów została wdową. Zamieszkała w Urbino, opiekując się chorymi, ubogimi i więźniami. Żyła  – jak na owe czasy i swoją pozycję społeczną  –  bardzo ascetycznie. Przestała nosić biżuterię, spała na twardym łóżku, bardzo często pościła, umartwiała się różnymi sposobami i wiele czasu spędzała na modlitwie. W okresie Wielkiego Postu mieszkała w jaskini, zaś w każdy Wielki Piątek przeżywała Mękę Pana Jezusa, wędrując po mieście ze sznurem na szyi.

Po jakimś czasie wróciła do Rimini i ufundowała tam kościół pod wezwaniem Matki Bożej Anielskiej, w którym zamieszkała wraz z 12 towarzyszkami, żyjąc według reguły św. Klary z Asyżu. Przez 10 lat pełniła funkcję przełożonej konwentu.

Skandalistka mistyczką

Szybko zaczęły rozchodzić się po okolicy wieści, że Klara miewa objawienia, przeżywa ekstazy oraz stany mistyczne. Pod koniec życia straciła wzrok, zaś ostatnie miesiące przed spotkaniem z Siostrą Śmiercią spędziła w śpiączce.

Zmarła w opinii świętości 10 lutego 1326 r. w swym rodzinnym Rimini i została pochowana w klasztornym kościele. Beatyfikowano ją w 1784 r.  Jej wspomnienie liturgiczne obchodzone jest w dniu odejścia do Pana – 10 lutego.

Czego może nauczyć nas średniowieczna błogosławiona? Przede wszystkim tego, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i że  – jak u św. Franciszka z Asyżu – jedna chwila może zmienić całe życie.

Mariola Wiertek



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij