Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

25. rocznica śmierci biskupa pomocniczego archidiecezji lwowskiej, Rafała Kiernickiego OFMConv

27.11.2020 . kg

Delegatura - Ukraina | Delegatura prowincjalna w Ukrainie

W poniedziałek, 23 listopada 2020 r. o godz. 18.30 w katedrze lwowskiej, abp Mieczysław Mokrzycki przewodniczył Mszy Świętej koncelebrowanej przez biskupów Ukrainy. W tym dniu, obchodząc 25. rocznicę śmierci biskupa pomocniczego archidiecezji lwowskiej, Rafała Kiernickiego OFMConv, biskupi dziękowali Bogu za dar jego życia.

Na początku nabożeństwa arcybiskup pozdrowił wszystkich obecnych biskupów, przełożonych  Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych: o. Tomáša Lesńáka – asystenta ministra generalnego FEMO, o. Mariana Gołąba – ministra prowincji krakowskiej, o. Stanisława Kawę – kustosza Kustodii na Ukrainie, o. Pawła Odoja – gwardiana klasztoru we Lwowie,  oraz wiernych, którzy znali o. Rafała.

Kazanie wygłosił biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej, Edward Kawa OFMConv. Przypomniał o heroiczności cnót o. Kiernickiego, dzięki któremu ludzie mogli przyjmować sakramenty święte w najtrudniejszych czasach prześladowań za wiarę: „Być wszystkim za wszystkich” to biskupie hasło świętej pamięci o. Rafała. […] Był 11 dzieckiem w rodzinie, ale to, co otrzymał w tej rodzinie i co mu towarzyszyło przez całe życie, to wielka wiara. Widzimy to dzisiaj z perspektywy czasu: człowiek, który wiele doświadczył podczas swojej formacji, od Niższego Seminarium Ojców Franciszkanów do momentu święceń, stał się apostołem wiary nie tylko dla Lwowa, ale dla całej Galicji. A teraz uczy nas swoim przykładem, abyśmy w czasach, w których żyjemy, mogli podejmować odważne decyzje oparte na wierze. Dziś, kiedy zwrócimy się do postaci o. biskupa Rafała, człowieka o niezwykłej intuicji Bożej, możemy go porównać do wdowy z Ewangelii dnia: nie miał wielu, został sam, ale miał trzy cnoty – wiarę, nadzieję i miłość. One go umacniały. Czasy, w których żył, były bardzo trudne. Kilka lat spędził w obozach pracy, kilka lat miał zakaz wykonywania funkcji kapłańskich, pracował wtedy jako stróż i sprzątacz w parku. Był człowiekiem, który wiele wycierpiał, ale nikt nie odebrał mu wielkiego, kochającego serca. Niekiedy surowo napominał, ale zawsze czynił to z miłością ojcowską. Mówił tak, aby pomóc każdemu człowiekowi odkryć miłość Bożą. […] Patrząc na niego, musimy zadać sobie pytanie, czy nie powinniśmy w tych trudnych czasach mieć takiej wiary, takiej nadziei i kochać taką miłością?



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij