Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

29 lipca: św. Marta

29.07.2019 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Imię Marta najczęściej jest tłumaczone jako „pani domu, gospodyni”, jednak jego źródłosłów znajduje się w czasowniku hebrajskim, który oznacza „być gorzkim”, „być strapionym”. Teksty źródłowe wyjaśniają też, że hebrajska idea gorzkości ma związek z jednej strony z żalem i smutkiem, ale z drugiej strony z siłą. Imię zaliczane jest do imion biblijnych, ale nie było w Palestynie zbyt popularne. W księgach Nowego i Starego Testamentu nosi je tylko jedna osoba. I rzeczywiści miała mocny charakterek…

Lepsza czy gorsza?

Mario siostro Łazarza
gdy Pan wszedł do domu
zapomniałaś o piecu
nie nakryłaś stołu
bo miłość zaczyna się od niejedzenia
nieważnym stał się czajnik inaczej naciągacz
kasza jak chuda wrona sądzona za rozpacz
czosnek jak zęby wiedźmy
z zasady nierówne
powiedz siostrze swej Marcie

gdy Pana zobaczę -

czemu latasz po kuchni i po rondle skaczesz

- nic nie zjem. Padnę na pysk
jak grzech się rozpłaczę

(ks. Jan Twardowski „Niejedzenie”)

Imię Marta (aram. מרתא, gr. Μάρθα) wywodzi się z języka semickiego, aramejskiego lub hebrajskiego (dwa ostatnie są językami Biblii). Choć najczęściej jest tłumaczone jako „pani domu, gospodyni”, to źródłosłów imienia znajduje się w czasowniku מרר (marar), który oznacza „być gorzkim”, „być strapionym” (zob. Hi 27,2 czy Rt 1,20). Od niego pochodzi częsty biblijny przymiotnik מר mar (gorzki) czy מרה mara (gorzka). Teksty źródłowe wyjaśniają też, że hebrajska idea gorzkości ma związek z jednej strony z żalem, strapieniem, smutkiem, ale z drugiej strony z siłą. Posiłek z nutą goryczy jest posiłkiem o „silnym”, wyrazistym  smaku. Analogiczny rdzeń w j. ugaryckim, arabskim i aramejskim oznacza „wzmacniać”, jak też „błogosławić” czy „nakazywać”. Zaliczane jest do imion biblijnych, ale nie było w Palestynie zbyt popularne. W księgach Nowego i Starego Testamentu nosi je tylko jedna osoba. I rzeczywiści miała mocny charakterek… :)

Św. Marta znana jest z ewangelicznych opowieści o wizytach Pana Jezusa w Betanii. W tej właśnie, położonej na wschodnim zboczu Góry Oliwnej miejscowości, mieszkała wraz z rodzeństwem: siostrą Marią i bratem Łazarzem. Św. Jan wspomina, że Jezus bardzo ich kochał i często odwiedzał. Był z każdym z nich zaprzyjaźniony. Ewangelie przekazują opis całkowicie różnych relacji, które łączyły Go z Marią, Martą i Łazarzem – jako Dobry Nauczyciel traktował każde z nich indywidualnie. Widać też wyraźnie różnice charakteru obu sióstr, które absolutnie nie były do siebie podobne, ani  z wyglądu, ani z zachowania. Przedstawiałam już postać  św. Marii - teraz skupimy się na Marcie.

We wszystkich opisach pojawia się jako osoba poważna, odpowiedzialna pani domu, gościnna gospodyni. Z pewnością jest zapracowana – być może z własnej woli. Przez pewien czas wydaje się jej, że praca jest najważniejsza i bardzo się w nią angażuje. Psychologowie podkreślają, że takie nadmierne zaangażowanie w pracę może być też formą ucieczki od otaczającej rzeczywistości.

Św. Łukasz opisuje, jak podczas jednej z wizyt Jezusa Marta stara się jak najlepiej przyjąć niezwykłego Gościa i koncentruje się na przygotowaniu zapewne wyśmienitego posiłku. Drażni ją jednak, że siostra uznała za ważniejsze słuchanie tego, co On mówi. Martę z pewnością łączą z Jezusem bliskie relacje – nie traktuje Go z dystansem i przyznaje sobie prawo do asertywności. Wie, że może czegoś od Niego wymagać. Ma więc odwagę, aby zgłosić pretensje i zastrzeżenia do Jego zachowania – uważa, iż powinien upomnieć siedzącą u Jego stóp Marię i kazać jej pomóc w kuchni. Jednak Jezus stanowczo daje do zrozumienia, że przede wszystkim trzeba Go słuchać, niejako skupić się na Nim, aby w ten sposób zbliżyć się do Boga. Zamiast poprzeć Martę, upomina ją, że „troszczy się i niepokoi o tak wiele, gdy tak mało potrzeba, albo jednego”. Podkreśla, że zasłuchana Maria „lepszą cząstkę obrała...”.

Po śmierci Łazarza Marta wybiega na spotkanie Mistrza i też czyni Mu wyrzuty: „Gdybyś tu był, mój brat by nie umarł...”. Obie rozmowy są lekcją wiary: dla Marty i dla nas. Widać, że Marta wyciągnęła wnioski z poprzedniej sytuacji, gdyż za chwilę padają słowa: „Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś poprosił”. Marta już ufa Jezusowi bezgranicznie: „Tak Panie, ja wciąż wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży”. Ewangelista Mateusz zanotował, że te słowa tak mocno wzruszyły Jezusa, iż zapłakał i zaraz potem wskrzesił jej brata. Zaś Marta domyśliła się, że Pan chciałby, aby Maria też była tu obecna i pobiegła po nią, mimo, że Jezus jej o to nie prosił.

Ostatni raz spotykają się wszyscy w Betanii – tuż przed świętem Paschy – to właśnie z ich domu Jezus wyruszył do Jerozolimy. Podczas tej wizyty Marta jak zwykle (lecz już bez pretensji) krzątała się wokół Gościa, zaś Maria przyniosła funt drogocennego olejku i  namaściła Mu stopy.

Bibliści odczytują w wizerunkach obu sióstr obraz Kościoła, w którym ważne jest zarazem słowo i czyn, ale również słuchanie i milczenie. Obie postawy muszą się łączyć i uzupełniać. Jeden z cenionych franciszkańskich teologów podzielił się w homilii  spostrzeżeniem, że imiona obu sióstr: MARIA i MARTA różnią się tylko jedną literą: I zamienia się w T – dobrze znany franciszkanom znak Tau.

A jak potoczyły się losy rodzeństwa po Zmartwychwstaniu i Wniebowstąpieniu Jezusa?  Według legendy Żydzi wsadzili ich na statek bez steru i puścili na Morze Śródziemne. Dzięki Opatrzności Bożej wszyscy ocaleli i dotarli aż do Francji. Łazarz został pierwszym biskupem Marsylii. Marta założyła klasztor, zaś Maria wiodła żywot pustelniczy. Francuska legenda przypisuje Marcie ocalenie miasta Tarascona (Prowansja) od straszliwego smoka Taraska. Niektórzy badacze uważają, że rodzeństwo nie opuściło Betanii i tam zmarli, zaś ich relikwie zostały wywiezione do Europy, aby uchronić je od zniszczenia przez Turków i Arabów, którzy zajęli Ziemię Świętą. W istocie relikwie Łazarza odnaleziono na Cyprze, zaś relikwie św. Marty znajdowały się we wspomnianym mieście Tarasona. Jednak zaginęły i nie wiadomo, co się z nimi stało.

W ikonografii św. Marta przedstawiana jest jako gospodyni domowa – skromnie ubrana, z pękiem kluczy, drewnianą łyżką ,sztućcami, garnkami lub naczyniami kuchennymi. Ale istnieją też jej wizerunki we wspaniałej szacie, z koroną na głowie, z księgą i z różańcem. Niektóre przedstawiają Martę ze smokiem – prowadzi go na pasku i kropi święconą wodą.  Jest uznawana za patronkę spraw trudnych, opiekunkę gospodyń, pań domu i hotelarzy. Może być też wzorem (a może i ostrzeżeniem?) dla wszystkich osób aktywnych (nadaktywnych), zapracowanych, często zbyt zaangażowanych w pracę kosztem modlitwy, kontemplacji, życia duchowego. Warto zapamiętać radę, której udzielił jej Jezus, że Maria lepszą cząstkę obrała. Czemu latasz po kuchni i po rondle skaczesz? Miłość zaczyna się od niejedzenia…

Mariola Wiertek



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij