Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

5 lutego: św. Agata

05.02.2020 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

5 lutego we wspomnienie św. Agaty święci się sól, chleb i wodę. Za wstawiennictwem Świętej mają one chronić nas i nasze domy czy mieszkania od niebezpieczeństw pożaru, piorunów i od innych przeciwności. 

Agata znaczy dobra

Św. Agata urodziła się w Katanii na Sycylii około roku 235, w szlacheckiej rodzinie. Po przyjęciu chrztu postanowiła żyć w dziewictwie. O rękę dziewczyny ubiegał się  oczarowany jej urodą rzymski namiestnik Sycylii. Agata jednak odrzuciła  propozycję małżeństwa, czym naraziła się na jego srogi gniew. Została uwięziona i poddana torturom. Zmarła śmiercią męczeńską w  251 r.

Legenda głosi, iż rok po  jej śmierci wybuchł wulkan Etna i rozpalona lawa, wypływająca z wnętrza ziemi zagrażała miastu. Wtedy też mieszkańcy modlili się do Agaty, prosząc o ratunek. Aby zapobiec katastrofie, ludność posłużyła się welonem  Świętej w celu powstrzymania ognistej lawy. Miasto zostało uratowane. Imię „Agata” w języku greckim oznacza „dobra”. W przypadku Świętej okazało się bardzo trafne i zgodne z jej osobowością.

Chleb i sól św. Agaty od pożaru bronią chaty

Są liczne świadectwa, że i w naszych czasach św. Agata przychodzi z pomocą i rzeczywiście chroni od niebezpieczeństwa pożaru, gdy  wierni zwracają się do niej w modlitwie i używają poświęconego chleba, soli i wody.

W niektórych rodzinach poświęcony chleb matki ofiarują dzieciom, gdy te opuszczają dom rodzinny, wyjeżdżając do szkoły, pracy lub na emigrację. Zdarza się, że kierowcy umieszczają go w swoich samochodach.

Dlaczego błogosławi się sól? Tłumaczy to piękna legenda związana ze św. Agatą. Przed przeszło trzystu laty w krakowskich składach, niedaleko nieistniejącej już  Bramy Grodzkiej, wybuchł groźny pożar. Miasto uratowała od zagłady stara żebraczka, rzucając w płomienie sól św. Agaty – to sprawiło, że ogień zgasł. W nagrodę  kobieta zażyczyła sobie, by rajcowie miejscy ufundowali kościół ku czci tej, której miasto zawdzięcza ocalenie. Rajcy zobowiązali się do wybudowania świątyni, ale (jak to często bywa… ;)) słowa nie dotrzymali.

W pożarze z 1655 r. (spłonęły wówczas doszczętnie przedmieścia wawelskiego grodu, podpalone przez szwedzkiego najeźdźcę) dopatrywano się kary za niedotrzymanie obietnicy. Ale kościoła pod wezwaniem św. Agaty nie ma w Krakowie do dziś…

Mariola Wiertek



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij