Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Alleluja!

03.04.2021 Andrzej Prugar

„Alleluja” znaczy „Chwała Panu”.

Tym bardziej podoba się Bogu nasz śpiew ku czci zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, im bardziej żyjemy tym, co otrzymaliśmy od Jezusa, Syna Bożego. Otrzymaliśmy „miłość do końca”, do ostatniego tchnienia, ale i przykazanie nowe wzajemnej miłości (J 13,34 nn). Nowe przykazanie dla odnowienia świata. „Wzajemna miłość” jako przykazanie nie jest powtórką przykazania miłości Boga i bliźniego ze Starego Testamentu, ale dane jest dopiero w Wieczerniku. Taka miłość jest możliwa tylko dzięki spożywaniu Eucharystii. Właśnie od Wieczernika jest to w ogóle możliwe! Mamy kochać nieprzyjaciół i bliźnich, ale miłość ta nigdy nie dojdzie do takiej wzajemności jaka jest/powinna być pomiędzy Jezusem a uczniami, ponieważ moc wzajemności pochodzi od Samego Chrystusa.

To znamienne, że greckie słowo „wzajemnie” - „allelu-s” -  zawiera się w brzemieniu słowa „allelu-ja”! Można też widzieć to podobieństwo inaczej. Jezusowe wezwanie do miłości „wzajemnej” - „allelus” - wypełnia i pieczętuje w pełni okrzyk „alleluja”. Pierwsze Przymierze wypełnia się w Drugim. Oczywiście jedno słowo jest z j. hebrajskiego a drugie z j. greckiego, ale tak jest właśnie z Nowym i Starym Testamentem - jeden wypełnia się w drugiem. 

Dopiero po „wzajemnej miłości” świat pozna uczniów Boga i będzie mógł uwierzyć do Kogo należymy i Kim jest nasz Bóg. W chrześcijaństwie chodzi więc o siłę  wzajemnej miłości, która jest z Jezusa i jest pomiędzy nami, kiedy Go spożywamy! Jeśli więc nie karmimy się Ciałem Pańskim, nie ma w nas Jezusa, Jego łaski, skąd więc mamy mieć siłę, aby wybrzmiało i wybrzmiewało: Alleluja!

Powodem, dla którego rozpoczynamy świętowanie Wielkiej Nocy, od czytania z Księgi Rodzaju, opisu stworzenia świata i człowieka, a kończymy na opowiadaniu o pustym grobie Jezusa Chrystusa, jest fakt, że patrzymy na zmartwychwstanie właśnie jako na nowe stworzenie. Jezus miał prawdziwe ciało ludzkie z Maryi Dziewicy, umarł jako człowiek z wieloma ranami, został złożony do grobu i… powrócił żywy, ale już inny. Nikt tak nigdy nie uczynił i nie uczyni. Tylko Bóg-Człowiek! Jego Ciało jest widoczne i chwalebne, przemienione, inne. Cały świat uczestniczy w tej przemianie, bo złożony jest z tych samych pierwiastków. Najbardziej dynamicznie uczestniczą w tej przemianie uczniowie Chrystusa spożywający Jego uwielbione Ciało i Krew. Człowiek otrzymuje więc zupełnie nową perspektywę. Jeśli idziemy drogą miłości, przyjmujemy nowe przykazanie miłości wzajemnej i taką miłością obdarzamy się we wspólnocie Kościoła, możemy śpiewać z aniołami, dziękując za stworzenie przez Boga wszystkiego, co istnieje (Ap 4,11). Wszystko, „co grzech poniżył”, znowu stało się nowe na wieki przez Chrystusa (Ap 21).

Po co nam kolejne święta wielkanocne, powtarzanie kolejny raz świętowania Paschy, skoro już dokonało się dzieło Jezusa Chrystusa? Właśnie widzimy po raz kolejny, że dokonał się cud Paschy, ale czy cudowne dzieło Pana zostało przyjęte przez nas dostatecznie? Tak jak do kobiet i do nas mówi anioł z pustego grobu: „Nie bójcie się…” (Mk 16, 6). Strach tak nas sparaliżował, że śpiew naszego „Alleluja” przestał być słyszalny z wielu serc. A wielu odkrywa, że lęk jest głębiej w nich niż zwycięstwo Jezusa Chrystusa!

Dlatego taka ilość czytań mszalnych w Wigilię Paschalną. Liturgia nas „zasypuje” słowem Bożym! Chce nas zarazić, czy może lepiej zaszczepić np. słowem: „eksodus”. Pierwszy eksodus - kiedy Bóg z nicości powołał wszystko do istnienia. Kapłan śpiewał po pierwszym czytaniu: „Boże, godny podziwu…”. Następny eksodus, to opowiadanie jak niewolnicy wychodzą z uciemiężenia Egiptu, przekraczają całe morze suchą nogą. To fakt i zapowiedź wyjścia każdego eksodusu z grzechów, z niemożliwości, ostatecznie ze śmierci, zawsze dzięki Słowu, Przykazaniom i Słowu Bożemu - jakim jest Jezus Chrystus. Jego wyjście z grobu i przyjście do nas rzuca najgłębsze światło na potrzebę wyjścia ku nowemu życiu. Nie raz, ale cały czas, całe życie. Kto choć raz w życiu czyścił zabrudzone naczynie to wie, że nie wystarczy za jednym razem go wyszorować. My jesteśmy takimi naczyniami, a Duch Święty oczyszcza nas ciągle i ciągle i jeszcze raz. Czytamy w Dziejach Apostolskich: „Dla was w pierwszym rzędzie wskrzesił Bóg Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił każdemu z was w odwracaniu się od grzechów” (Dz 3,26). Chodzi o Żydów, ale w czasie liturgii o tych, którzy na niej są najbliżej ołtarza Jezusa Chrystusa! Zmartwychwstanie jest finałem Paschy, ale i początkiem nowego światła dla naszego nawrócenia i objawienia światu wzajemnej miłości.

Nikt nie przejdzie przez śmierć do życia i nie zaśpiewa „ Alleluja” kto nie kochał, kto się nie nawracał tym mocniej, im mocniejsze światło otrzymał od Chrystusa. On „idzie przed wami” (Mk 16,7) - mówi anioł. Idziecie za nim do Galilei! Przyjmujcie Go uwielbionego w miejscu najbardziej swojskim, starym, znanym i uczyńcie z niego, miejsca nowe, ziemię wzajemnej miłości, aby świat uwierzył. Czy to nie jest cud? Potęgą Stwórcy i Odkupiciela, Cała Pascha - Jezus uwielbiony chce być ze mną wszędzie: Alleluja!

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap, Przebiśniegi z ogrodu klasztornego 2021 r.

 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij