Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Babiloński kocioł

12.09.2022 Emil Kumka

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Negatywna, ciemna, czarna wizja siebie i otaczającego świata, brudzi człowieka i czyni go okopconym, babilońskim kociołkiem, gdy w rzeczywistości jest naczyniem wybranym do noszenia obecności Boga i Jego radości – pisze o. Emil Kumka.

Święty zapewniał, że najpewniejszym lekarstwem na liczne zasadzki i podstępy wroga jest radość duchowa. Mawiał bowiem: „Wtedy diabeł najbardziej się cieszy, kiedy słudze Bożemu zdoła zabrać radość ducha. Nosi on kurz, żeby móc choćby w małych dawkach wrzucać go w jego sumienie i zabrudzić żarliwość umysłu i czystość życia. Natomiast, gdy radość duchowa napełnia serce, wówczas na próżno wąż wsącza w nie swój śmiertelny jad. Gdzie demony widzą sługę Chrystusa pełnego świętej radości, tam nie mogą mu zaszkodzić. Ale gdy duch jest żałośliwy, opuszczony i zmartwiony, łatwo pochłonie go smutek, albo pociągną go radości znikome”. Dlatego Święty zawsze starał się mieć radość serca, zachować pociechę ducha i oliwę radości. Szczególnie starał się unikać najgorszej choroby – leniwego zniechęcenia. Skoro tylko poczuł, że choćby troszkę spadło mu go na serce, natychmiast uciekał się do modlitwy. Mawiał: „Sługa Boży, gdy jest czymś zmartwiony, jak to czasem bywa, zaraz powinien wstawać do modlitwy i tak długo trwać przed Ojcem najwyższym, aż wróci mu swą zbawienną radość. Gdyby bowiem przedłużał swe trwanie w smutku, wówczas zakopciłby się, jak ów babiloński kocioł, na którym z kolei utworzyłaby się rdza, chyba że obmyłby się łzami pokuty” (por. Ez 24,6.11-12); (Mem 125).

 

Trzecie dzieło Tomasza z Celano o św. Franciszku – Memoriał – (dawnej tzw. Życiorys drugi), posiada ciekawą kompozycję, gdyż nie jest to klasyczna biografia, ale pewna hybryda dwóch gatunków. Odnajdziemy w niej typową redakcję legendy hagiograficznej wraz z usystematyzowaniem wspomnień – wszak jest to pamiętnik – według cnót Asyżanina, czyli z zamysłem charakteryzującym średniowieczne zwierciadła doskonałości. Jedną z takich cnót jest radość ducha. Św. Franciszek przestrzega wszystkich, nie tylko swoich współbraci, przed utratą takiej postawy w codzienności, nawet tej trudnej i wymagającej poświęceń. Zniechęcenie i, co się z nim wiąże, obojętność na wszystko są pułapkami, z których nie jest łatwo się wydostać. Narzekanie, zrzędzenie, niezadowolenie, czarnowidztwo, cynizm sączą – jak demony wspomniane przez Świętego – jad nienawiści, najpierw skierowany ku czemuś lub komuś, następnie ku całej rzeczywistości i własnej egzystencji. Brak radości ducha zatruwa nas i odbiera sens, stąd już krok do śmierci wewnętrznej i fizycznej. Osoba wydaje się, że żyje, ale jest to prawdziwy „zombie” niosący własny dramat, by zakazić nim innych. Asyżanin nie konstatuje jedynie tego procesu, ale podaje lekarstwo na takie podejście. Nie jest to cudowne rozwiązanie problemów i trudności, lecz metoda, by nie zniszczyły one daru łaski i cnoty radości w Panu. To kosztuje, bo osoba musi uznać własną niewystarczalność w momencie próby, bo powinna trwać wobec Boga z ufnością i miłością. Negatywna, ciemna, czarna wizja siebie i otaczającego świata, brudzi człowieka i czyni go okopconym, babilońskim kociołkiem, gdy w rzeczywistości jest naczyniem wybranym do noszenia obecności Boga i Jego radości.

Emil Kumka OFMConv



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij