Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

"Bo Twoje jest królestwo i potęga, i chwała na wieki!"

12.06.2021 Andrzej Prugar

Trzy wersety z Księgi proroka Ezechiela, czytane w jedenastą niedzielę zwykłą (Ez 17, 22-24) rozjaśniają się, kiedy przeczytamy cały siedemnasty rozdział proroctwa. Ezechiel mówi o dwóch orłach. Pierwszy z nich to symbol potężnego króla Babilonii, który zdobywając i podbijając ziemię narodu wybranego, jednocześnie wykonuję karę wobec niewiernego Izraela. Jest to pokazane w symbolicznym obrazie orła, który zrywa wierzchołek cedru i przenosi „do ziemi handlarzy”. Chodzi o deportacje króla Żydów Jojakima do Babilonii w 597 r. przed Chrystusem. Orzeł bierze również nasiona ze swojej ziemi i zasadza na „polu zasiewu”. Chodzi o ustanowienie nowego króla Żydów – w ich ziemi ojczystej – Sedecjasza. Niestety wyrosła z owego zasianego ziarenka winorośl, która miała rozwijać się w cieniu orła Babilonii, zwróciła się do innego orła, do władcy Egiptu, faraona. Takie zachowanie spotyka się z wyrokiem i karą Bożą. Sedecjasz bowiem, wchodząc w przymierze z królem Babilonii przyrzekał mu poddanie, wzywając Imienia Boga Jedynego. Złamał jednak to przymierze, a więc znieważył Imię Boże. Po drugie, sam, bez pytania Boga Jedynego, kierując się ambicją, szukał wsparcia innego imperium. Bóg powiedział do Sedecjasza: „Nie uratuje się” (Ez 17,18).

Wydarzenia te są tłem do obietnicy. Bóg w dramatycznej sytuacji niewierności króla, a za nim elit, wobec całego narodu zapowiada, że sam urwie wierzchołek cedru i zasadzi go na pewnej wysokiej górze. Dlatego czytanie pierwsze dziś zaczyna się od słów: "Ja także wezmę wierzchołek z wysokiego cedru i zasadzę…” (Ez 17,22). Będzie to udany zasiew.  Wyrośnie bowiem drzewo, w którego gałęziach znajdą swoje mieszkanie wszystkie istoty skrzydlate. A więc nie tylko orły, ale gołębie i wróble… ptaki małe i duże, każdy może znaleźć schronienie, dom, w cieniu drzewa Bożego. 

Ręka Boga jest symbolem wszechmocy i miłosierdzia, które objawiło się wraz z przyjściem Mesjasza – Jezusa Chrystusa. Jezus jak ziarno został „zasadzony” pomiędzy nami. On jest – jak mówi – Orygenes, autobasilea, czyli sam w sobie Królestwem i królowaniem (Mk 4, 26-34). Jedność zaś Chrystusa z drzewem ofiary krzyża sprawia, że rzeczywiście drzewo to „wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu” (Mk 4, 32).

Orły idei, przemocy babilońskiej i pokus egipskich ciągle nas atakują lub kuszą. Jesteśmy niestali i słabi jak Sedecjasz. Mówimy przed Bogiem i ludźmi jedno, a robimy drugie. Rzeczywiście nic nas nie może ostatecznie uratować: ani nasza siła i ambicja, ani kraj handlarzy, ani stare pogańskie potęgi. W sam środek naszej niestałości i niewierności wrzucone jest jednak małe ziarno Królestwa, w sposób cichy i łagodny. Przyjęte przez nas owocuje i ogarnia każdego wierzącego bardziej niż wierzący ziarno.

Mimo, że „jesteśmy pielgrzymami daleko od Pana” (2 Kor 5,6), a wokół nas jakby wszystko stawało na przeszkodzie naszej drogi wiary, to dzięki nadziei złożonej w Bogu - choć tego nie widzimy - wewnątrz rośniemy i możemy podczas każdej Mszy św. wołać z wiarą: „Bo Twoje jest królestwo i potęga, i chwała na wieki”.

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij