Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Bóg i Jego prorok, XIV niedziela zwykła

03.07.2021 Andrzej Prugar

Każdy z nas ma mniejszy lub większy problem z Bogiem. Jak trafnie powiedział włoski kapłan ks. Pronzato: „Bóg zawsze sprawia trudności. Niektórzy nie wierzą, gdyż Go nie widzą. Inni [jak w przypadku mieszkańców Nazaretu] nie wierzą, gdyż Go widzą… oczywiście, że Bóg czuje się zraniony. Ale nie dlatego, że Go wyrzucają, lecz dlatego, że ich wnętrze jest tak bardzo chore… Jezu, jeszcze nie zrozumiałeś, że ludzie wolą raczej porzucić Boga, niż swoje wyobrażenie o Nim?”

Tak, Bóg jest niepojęcie blisko, tchnienie Ducha przecież nas ożywia i jest jednocześnie całkowicie inny (Święty), niepojęty, daleki. Cały dla nas jest w Chrystusie: Bogu i Człowieku. Problemy większe pojawiają się wtedy, gdy sami próbujemy zrozumieć tajemnicę Boga pomiędzy nami, używać wyłącznie rozumu, a nie serca; bardziej opierać się o swoje wyobrażenia niż na objawieniu i mocy Ducha Świętego, którego należy słuchać w Kościele, w życiu, świadectwie i pismach ludzi świętych, doktorów Kościoła, czy mistyków.

Sprawa się nieco komplikuje, jeśli uświadomimy sobie, że to my mamy udział w misji Jezusa Chrystusa - proroka, kapłana i króla. Jesteśmy odpowiedzialni za głoszenie Boga tak bardzo bliskiego ludziom, a jednoczenie jako niepojętą tajemnicę miłości. Misja ta oparta jest o nasz chrzest i bierzmowanie. Jak ogłosić swoim życiem to, co przyjęliśmy od samego Chrystusa w Kościele i przez Kościół? Misja proroka prawdy nie była łatwa dla samego Chrystusa, który staje w jednej linii z prorokami, których Bóg posyłał do narodu wybranego i całego świata: „To ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach; posyłam cię do nich, abyś im powiedział: Tak mówi Pan Bóg. A oni, czy będą słuchać, czy też zaprzestaną – są bowiem ludem opornym – przecież będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich” (Ez 2, 4-5).

Jezus konkluduje misję proroków i swoją jednym zdaniem: "Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony” (Mk 6,4). Czy nas może ominąć to, co jest zawarte w tym zdaniu - zlekceważenie?

Aby głosić z przekonaniem prawdę Bożą - dlatego, że jest prawdą, bez względu na to jak zostanie przyjęta - trzeba najpierw przyjąć ją w swoim życiu, w naszym życiu, grzesznika i wierzącego. Pozwolić zamieszkać w sobie mocy Jezusa jak uczynił to św. Paweł. Był naprawdę dobrym prorokiem Pana. Miał łaskę widzenia Jezusa. Jednocześnie odkrywał wiele słabości w sobie i ataków od innych. Czy to wszystko zniechęciło go?

Apostoł, szarpany przez ludzi i demony, nie przestaje być otwartym na działanie łaski, oddając swoje ograniczenia Bogu i czyniąc z Jego pomocą wszystko, co tylko może dla Ewangelii. Wtedy właśnie staje się jeszcze mocniejszym prorokiem łaski Boga, która naprawdę może z nami uczynić wszystko: "Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, lecz /Pan/ mi powiedział: Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa" (2 Kor 12, 8-9).

O ile więc sami przyjmiemy Jezusa, o tyle możemy Go dawać innym, światu. Na zewnątrz i dla bliskich możemy być jak skrzypce mniej lub bardziej rozstrojone, a nawet nieużyteczne, ale wewnętrznie oparci o Jezusa możemy objawiać bliskiego i niepojętego Boga, który przez Chrystusa przynosi nam zbawienie i wszystko może zamienić w pieśń pełną wdzięczności i oczekiwania na spotkanie.

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij