Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Bulla Cum secundum Honoriusza III i systematyzowanie ruchu franciszkańskiego

26.10.2020 . kg

Kraków | Klasztor i Bazylika Franciszkanów pw. św. Franciszka z Asyżu

Jednym z elementów charakterystycznych dla ruchu franciszkańskiego w początkach XIII w. był jego bardzo szybki rozwój. Wśród wstępujących do zakonu było wielu młodych, którym nie można było odmówić entuzjazmu, ale na pewno brakowało im odpowiedniego przygotowania do głoszenia kazań pokutnych i uczestniczenia w wyprawach misyjnych. Ponadto niektórzy z nich po wyczerpaniu początkowego zapału oddawali się włóczęgostwu, przechodzili do innego zakonu lub powracali do życia świeckiego. Świadectwa takich sytuacji zachowały się m.in. w liście biskupa Jakuba z Vitry oraz w pismach mistrza retoryki z Bolonii Boncompagna da Signy, który pisał, iż bracia mniejsi są w dużej mierze bardzo młodzi i niedojrzali i wysyłanie ich do pracy duszpasterskiej jest według niego wysokim stopniem głupoty.

Natomiast Jakub z Vitry, jeden z pierwszych świadków rozwoju ruchu franciszkańskiego, w swoim pierwszym liście z 1216 r. z wielkim entuzjazmem opisywał rozwój nowego zakonu, ale już w 1220 r. zauważył, iż hec tamen religio ualde periculosa (ten zakon wydaje się niebezpieczny), bowiem wysyła do głoszenia kazań nie tylko perfecti, sed etami iuuenes etimperfecta (doskonałych, ale również młodych i niedoświadczonych). Jako remedium na to niebezpieczeństwo francuski biskup rekomendował pewien okres próby dla kandydatów i poddanie ich rygorowi klasztornemu. Jest wysoce prawdopodobne, że Jakub zasugerował takie rozwiązanie papieżowi Honoriuszowi III, z którym był w dobrych relacjach. Być może sugestia została przedstawiona Ojcu Świętemu przez kardynała Hugolina? Faktem jest, iż 22 września 1220 r. papież Honoriusz III wydal bullę Cum secundum, którą ustanowił roczny okres próby dla kandydatów do zakonu franciszkańskiego.

W dotychczasowej praktyce braci mniejszych przyjmowano wszystkich kandydatów, którzy się zgłosili i chcieli podjąć tę formę życia. Franciszek wychodził z założenia, że bracia są darem Boga (Pan dał mi braci; zob. T 14), tak więc każdy, kto z natchnienia Bożego pragnie przyjąć ten sposób życia miał być przyjęty (benigne) życzliwie (por. Rnb 2,1). Jedynym warunkiem było - zgodnie z nakazem Chrystusa - sprzedanie wszystkiego, co się posiadało i rozdanie pieniędzy ubogim. Najprawdopodobniej do 1220 r. każdy brat mógł przyjąć kandydata do zakonu. Dopiero po interwencji Honoriusza III i bulli Cum secundum obowiązek przyjmowania chętnych do podjęcia życia franciszkańskiego spadł na ministra prowincjalnego.

Dokument papieski ukazał się w okresie pierwszego większego kryzysu w łonie zakonu franciszkańskiego, który wybuchł podczas nieobecności Franciszka w Italii między 1219 a 1220 r. Podczas pobytu Asyżanina w Ziemi Świętej ustanowieni przez niego wikariusze: bracia Mateusz z Narni i Grzegorz z Neapolu wraz z braćmi, którzy od długiego czasu byli członkami zakonu (seniores), wprowadzili nowe normy przede wszystkim w duchu monastycznym odnośnie do postów, aby w ten sposób upodobnić się do dawnych zakonów.

Niektórzy bracia podjęli się realizacji własnych projektów, np. Jan z Capella zwrócił się do Stolicy Apostolskiej o zatwierdzenie założonego przez siebie zakonu składającego się z trędowatych. Franciszek, poinformowany o zachodzących zmianach i fermencie wśród braci, powrócił z Egiptu i udał się do papieża Honoriusza III, prosząc o pomoc kardynalską w rozwiązaniu problemów. Święty zdał sobie sprawę, że nie wystarczą jego osoba i charyzma do regulowania życia wspólnoty franciszkańskiej, która w ostatnich latach bardzo się rozrosła. Papież przydzielił mu kardynała Hugolina jako protektora zakonu. Podczas wizyty na dworze papieskim Asyżanin otrzymał unieważnienie przywilejów uzyskanych przez braci podczas swojej nieobecności, a po powrocie do Asyżu zniósł prawa ustanowione przez tak zwaną kapitułę starszych.

W takim kontekście ukazała się bulla Cum secundum consilium. Kajetan Esser twierdził nawet, że była ona odpowiedzią ze strony Kościoła na problemy w zakonie franciszkańskim. Większość historyków zajmujących się tematyką franciszkańską uważa, iż bulla została narzucona braciom. Z taką interpretacją dokumentu Honoriusza III nie zgadza się rzymski profesor prawa Andrea Boni, który zarzuca historykom niezrozumienie natury dokumentu i kontekstu prawniczego epoki, w której powstał. Według Boniego interwencja papieska nie była nieuzasadnionym wtrącaniem się Stolicy Apostolskiej w sprawy wewnętrzne zakonu, ale przywilejem apostolskim udzielonym zakonowi. Tak więc jeśli jest to przywilej papieski, to ze swej natury nie może być narzucony, ale jest udzielany na prośbę oratora (adinstantiam oratoris). To zakon prosił o prawo zakazu przechodzenia (transitus) członków do innych zakonów. Papież udziela prerogatywy braciom mniejszym pod warunkiem, że profesja zakonna została poprzedzona co najmniej rocznym rokiem próby. Nowicjat w zakonie franciszkańskim (podobnie jak u benedyktynów) miał pozwolić kandydatowi zapoznać się z życiem monastycznym, a zakonowi sprawdzić przydatność kandydata. Honoriusz III, uzasadniając rok próby w zakonie, odwołał się do praktyk w innych formach życia zakonnego. Dotychczas, jak wspomnieliśmy, Franciszek przyjmował wszystkich, którzy się zgłosili.

Papieski dokument skierowany jest do umiłowanych synów prioribus seu custodi. Użycie takich tytułów świadczy o pewnych trudnościach, które napotkała kancelaria papieska w zdefiniowaniu struktur franciszkańskich. Honoriusz III, odwołując się do biblijnej Księgi Przysłów, poucza adresatów, aby zastanowić się przed podjęciem decyzji. Z tego powodu każdy, kto chce podjąć życie doskonalsze, czyli wstąpić do zakonu, powinien skonfrontować swoje chęci z siłami, jakie posiada. Dlatego mocą swej władzy papież prawie we wszystkich formach życia religijnego wprowadził dla kandydatów okres próby przed złożeniem profesji. Papież narzucił nowemu zakonowi dyscyplinę monastyczną względem kandydatów do zakonu. Każdy chcący wstąpić do franciszkanów musiał odbyć annus probationis, tzn. rok próby. Orzeczenie papieskie zmieniło omawianą wcześniej praktykę przyjmowania w szeregi braci mniejszych wszystkich, którzy sprzedali swe dobra i chcieli iść za Chrystusem.  

Ponadto Honoriusz III zakazał braciom ubranym w habit wolnego wędrowania poza posłuszeństwem. Jeśli jednak znalazłby się brat, który złamałby ten zakaz, przełożeni są upoważnieni do nałożenia nań kar przewidzianych przez prawo kanoniczne. Bulla Cum secundumconsilium dała przełożonym zakonu franciszkańskiego władzę nakładania kar kościelnych na braci, którzy po złożeniu profesji nie przestrzegają ślubu posłuszeństwa. Przywilej wyłączał braci spod władzy biskupa, bowiem do ordynariusza miejsca należało nakładanie kar kościelnych, a tym samym przekazywał władzę w ręce braci. Takie rozwiązanie nie do końca było zgodne z duchem minoritas, czyli bycia mniejszym. Bracia posiadający władzę sądzenia i karania innych przestawali być mniejszymi i sługami wszystkich trudno więc przypuszczać, że taki przywilej został udzielony na prośbę Franciszka.

Rozstrzygnięcia wprowadzone przez Honoriusza III wzmocniły wewnętrzną dyscyplinę w zakonie franciszkańskim i zostały przyjęte w obu redakcjach reguły. W Regule bez bulli [Używam zgodnie z tekstem łacińskim określeń Regula non bullata oraz Regula bullata z tego względu sigle Rnb i Rb. Polskie tłumaczenie Regula non bullata jako Reguła niezatwierdzona może, przede wszystkim czytelników niezorientowanych w tematyce franciszkańskiej, wprowadzać w błąd sugerując jakoby Regula non bullata będąc niezatwierdzona nie była obowiązującym w zakonie prawem. Reguła ta była do 1223 r. obowiązującą normą na podstawie partykularnego prawa zakonu, nie posiadała tylko potwierdzenia Stolicy Apostolskiej, czyli bulli papieskiej.] Franciszek cytuje wypowiedź Honoriusza III o zakazie przechodzenia do innego zakonu i wałęsaniu się wbrew posłuszeństwu (Po zakończeniu rocznej próby niech zostanie przyjęty pod posłuszeństwo. Potem nie wolno mu przechodzić do innego zakonu ani „wałęsać się wbrew posłuszeństwu” według rozporządzenia papieża; zob. Rnb 2,8-11). Natomiast Reguła zatwierdzona potwierdza roczny okres próby i powołującsię na bullę Cum secundum consilium, zakazuje wystąpienia z zakonu po złożeniu profesji (I stosownie do rozporządzenia papieża nie wolno im w żadnym wypadku wystąpić z tego zakonu; zob. Rb 2,13)Godnym podkreślenia jest, iż Franciszek nie używa w swych pismach pojęcia „nowicjat” ani „nowicjusz”, ale z czasem termin ten zadomowił się w nomenklaturze zakonu. Żyjący kilka wieków później Hiacynt Sbaralia (1687-1764) w Bullarium Franciscanum we wstępie opisującym Cum secundum stwierdza, iż dokument zawiera dyspozycje odnośnie do nowicjatu. To pochodzące z reguły benedyktyńskiej nazewnictwo, jak poświadczają to wydane w tym roku Konstytucje Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (por. cały rozdz. V) na stałe weszło do terminologii franciszkańskiej.

Bulla Honoriusza III Cum secundum jest świadectwem ewolucji dokonującej się we wspólnocie franciszkańskiej. Ruch zapoczątkowany przez Świętego z Asyżu z bractwa pokutników staje się zakonem (ordo/religio) i tak jest traktowany przez Stolicę Apostolską, która uważa go za jeden z istniejących zakonów. Z bulli papieskiej wynika, że w 1220 r. zakon braci mniejszych ma już oficjalny strój (habitus vitae vestrae) odróżniający go od innych form życia zakonnego, dlatego papież zabrania braciom wagabundyzmu (wałęsania się), aby nie byli oni przyczyną skandalu i złej opinii dla zakonu. Zakazuje również przechodzenia z jednego zakonu do innych. Natomiast innym zakonom zabrania przyjmowania uciekinierów z zakonu franciszkańskiego.

Posunięcia papieskie miały na celu nadanie norm i usystematyzowanie życia braci mniejszych, którzy coraz mocniej przekształcają się z ruchu w zakon. Proces ten ze względu na wielki rozwój osobowy i terytorialny był niezbędny, ale wydaje się, że Franciszek nie czuł się na siłach aby przeprowadzić konieczne reformy, dlatego prosił Stolicę Apostolską o wyznaczenie kardynała protektora a sam złożył dymisję z przewodzenia fraternitas. Sytuację i stan duszy Poverella chyba najlepiej oddaje opowiadanie o czarnej kurze znajdujące się w Relacji trzech towarzyszy, gdzie Święty widzi siebie jako małą czarną kurę, która próbuje zgromadzić kurczęta pod swymi skrzydłami, ale nie jest w stanie tego uczynić. Franciszek zdawał sobie sprawę, że nie był w stanie zapanować nad zakonem o tak dużych rozmiarach. Oczywiście rezygnacja Świętego uzależniona była też od jego stanu zdrowia, które po podróży do Ziemi Świętej uległo znacznemu pogorszeniu.

Zapoczątkowany przez Honoriusza III proces nadawania norm i struktur ruchowi franciszkańskiemu w dużej mierze polegał na wprowadzeniu rozwiązań zastosowanych już w zakonach mniszych (np. wprowadzony w Cum secundum okres próby był wzięty z reguły św. Benedykta), co prowadziło do dostosowania Zakonu Braci Mniejszych do innych zakonów, w szczególności mniszych. Dobrym przykładem dokonujących się zmian jest małe słowo benigne (życzliwie), o którym wspomnieliśmy mówiąc o pierwotnej formie przyjmowania kandydatów. Św. Franciszek w Regule bez bulli napisał: Si quis divina inspiratione volens accipere hanc vitam venerit ad nostros fratrem, benigne recipiatur ab eis („Jeśli kto z Bożego natchnienia pragnie przyjąć ten sposób życia i przyjdzie do naszych braci, niech będzie przyjęty życzliwie”). Takie podejście do ubiegających się o przyjęcie różniło się od metod stosowanych w zakonach mniszych, gdzie kandydat miał być poddany wielu próbom. Ta otwartość wywoływała krytykę u osób nawet przychylnie nastawionych do zakonu założonego przez Asyżanina. Nie dziwi więc fakt, że w Regule z bullą nie ma już wzmianki o życzliwym przyjęciu. Mówi ona o tym, iż de his qui volunt vitam istam accipere, et qualiter recepi debant („Ci, którzy chcieliby przyjąć to życie mają być przyjęci”). Co więcej, przyjęcia nowoprzybyłych dokonuje tylko minister a nie cała wspólnota.

Bulla Cum secundum cosilium Honoriusza III była pierwszą w historii ruchu franciszkańskiego interwencją Stolicy Apostolskiej w wewnętrzne życie braci mniejszych. Od tego momentu papiestwo zacznie uczestniczyć w sprawach zakonu i wpływać na jego działalność i kierunek rozwoju i w dużej części na jego tożsamość.    

Nie do nas należy ocenianie zachodzących w zakonie procesów. Na pewno rozrastająca się fraternitas nie mogła obejść się bez struktur oraz regulujących życie instytucji ich brak prowadziłby do całkowitego chaosu. Jednak rodzi się pytanie, czy najlepszym z możliwych rozwiązaniem były zapożyczenia z życia monastycznego? Dzięki tej praktyce wewnętrzny styl życia franciszkanów stał się monastyczny. Z czasem porzucono wędrowne kaznodziejstwo i osiedlono się w wewnątrz klasztorów zbudowanych w większości wypadków w miastach. Używając sformułowania francuskiego kapucyna Gretiena de Paris można powiedzieć, że wprowadzenie instytucji nowicjatu było koniecznością, ale poprzez nią Zakon Braci Mniejszych zrobił duży krok na przód w kierunku upodobnienia się do starych zakonów monastycznych (Par cette institution necessaire deu noviciat l’Ordre des Mineurs faisait un pas immense verse l’imitation des anciennes regles monastiques). Wydaje się, że w pierwotnym zakonie franciszkańskim nie podjęto wysiłku dostosowania zmieniających się warunków do ideału franciszkańskiego, a ów charyzmat (w znaczeniu nowego daru Bożego dla Kościoła) włożono w stare struktury. Korzystając z obrazu ewangelicznego, w ostatnim czasie przypomnianego przez papieża Franciszka, można stwierdzić, iż wlano nowe wino w stare bukłaki.

o. Andrzej Hejnowicz OFMConv



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij