Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Bytom - zapomniany klasztor franciszkański

29.04.2015

Artykułem o zapomnianym klasztorze franciszkańskim w Bytomiu zaczynamy nowy cykl opracowań o. Adama Mączki dotyczących historii franciszkańskiej obecności na ziemiach polskich. W tym cyklu przedstawimy artykuły dotyczące 3 klasztorów: Bytomia, Świdnicy i Nowego Sącza. Każdy z tych artykułów jest jakby pierwszą częścią na temat danego klasztoru. Cykl będzie kontynuowany o kolejne artykuły dotyczące dalszej historii poszczególnych klasztorów (przewiduję się po 3 lub 4 części do każdego klasztoru). Cykl opracowań Zapomniane klasztory franciszkańskie będzie wzbogacany w przyszłości o artykuły o kolejnych zapomnianych klasztorach.

 

ZAPOMNIANE KLASZTORY FRANCISZKAŃSKIE

BYTOM

Przybycie minorytów do Bytomia i pierwszy okres ich działalności (XIII-XV w.)

Klasztor minorytów (franciszkanów) w Bytomiu należał do najbardziej zasłużonych dla polskości na Śląsku i do najznakomitszych Polskiej Prowincji Franciszkańskiej. Kazimierz Biernacki znany historyk franciszkański w XVII w. w swym znakomitym i krytycznym dziele Speculum Minorum napisał, że podczas urzędowania siódmego prowincjała Prowincji Czesko-Polskiej, Daniela (1256-1260), na kapitule prowincjalnej w Jglawii (Jihlava) w Czechach, w roku 1258, został założony i zatwierdzony klasztor franciszkański w Bytomiu. Konwent otrzymał wezwanie św. Mikołaja[1].

Generalnie historycy upatrują fundatora klasztoru w Bytomiu w osobie księcia opolsko-raciborskiego Władysława I, zwanego również Władysławem Opolskim. Księstwo opolsko-raciborskie, w którego skład wchodził Bytom za panowania Władysława, przypadającego na lata 1246-1281/2 przechodziło swój rozwój w wielu dziedzinach życia. Książę dbał o rozwój handlu, czego przejawem była fundacja szeregu miast na szlakach handlowych Wrocław-Kraków-Kijów oraz z Pragi przez Bramę Morawską do Wrocławia i Krakowa. Swoje lokacje otrzymały następujące miasta: Bytom (1254 - prawo średzkie), Wodzisław Śląski (1257 - prawo magdeburskie), Lubliniec (1272 - prawo średzkie), Oświęcim (1272 - prawo lwóweckie), Żory (25 lutego 1272 - prawo magdeburskie), Głogówek (1275), Gliwice (1276). Władysław był również znany jako fundator licznych kościołów i klasztorów, m.in. fundował opactwo cystersów we Władysławiu, obecnie Rudy Raciborskie (1252-1258 - akt Władysława w sprawie fundacji pochodzi z 21 października 1258) oraz opactwo benedyktynów w Orłowej (1268), a także kościół parafialny w Żorach. Wg niektórych historyków miał on fundować również trzy klasztory minorytów: w Wodzisławiu (1257), w Bytomiu (1258) i w Głogówku (1264). Rzeczywiście, przyjmuje się, że klasztor minorytów w Wodzisławiu fundował Władysław Opolski, chociaż niektórzy historycy podchodzą do tego sceptycznie twierdząc, że fundacja klasztoru nastąpiła pod koniec XIII w., a nie w 1257 r. (to jednak nie wyklucza uznawania Władysława za fundatora, którzy rządził w księstwie do 1282 r.). Idąc za Bożym natchnieniem Władysław w następnym roku tj. 1258 mógł fundować i uposażyć kolejny konwent franciszkański, tym razem w Bytomiu. Niestety nigdzie nie jest to potwierdzone, żadnym dokumentem, który być może zaginął. Za fundacją jedynie przemawia fakt, że we wszystkich miastach, w których powstały klasztory franciszkańskie prawa miejskie zostały nadane przez Władysława Opolskiego.

Niektórzy historycy nawet przesuwają fundację klasztoru o cztery lata wcześniej, na rok lokacji miasta, tj. na 1254 r., podkreślając, że podawany rok 1258 r. był rokiem zatwierdzenia fundacji przez zakon. Wydaje się to całkiem prawdopodobne, ponieważ, przełożeni prowincji mogli zwlekać z prawnym erygowaniem klasztoru ze względu na różne sprawy towarzyszące założeniu nowego konwentu np. uzyskanie miejsca pod budowę kościoła i klasztoru, ewentualne uposażenie, chociaż w tym okresie nie odgrywało to istotnej roli, ze względu na surowe wymogi reguły dotyczące ubóstwa.

Fundację klasztoru minorytów w Bytomiu inaczej przedstawia znany polski kronikarz Jan Długosz w Liber Beneficiorum. Przede wszystkim przesuwa ją w czasie, na początek XIV w. i przypisuje ją Konradowi, księciu oleśnickiemu i bytomskiemu[2]. Nie wiadomo, dlaczego Długosz przyjął taką tezę. Jednak nie jest ona do pogodzenia ze źródłami franciszkańskimi, a także z niektórymi źródłami niezakonnymi[3].

Osiedlenie się minorytów w mieście, które początkowo nie odgrywało większego znaczenia (dopiero pod koniec XIII w. stało się stolicą księstwa) było pewnego rodzaju nobilitacją. Przybycie minorytów do Bytomia z punktu religijnego miało duże znaczenie, gdyż z jednej strony swoją działalnością kaznodziejską i duszpasterską w znacznym stopniu przyczyniali się oni do głębszej chrystianizacji społeczeństwa, a z drugiej byli doskonałą motywacją do podniesienia poziomu dla duchowieństwa diecezjalnego, tak od strony intelektualnej, jak również moralnej. Ponadto należy pamiętać, że w ówczesnym okresie mendykanci (franciszkanie i dominikanie) byli propagatorami kultury zachodniej, łacińskiej, to również miało ważne znaczenie społeczno-kulturalne[4].

Jak było wspomniane, nie znany jest dokument fundacji księcia Władysława Opolskiego. Wiemy, że minoryci otrzymali parcelę pod klasztor i kościół w obrębie miasta lokowanego, a ponieważ w części, w której umieszczono kompleks klasztorny minorytów, nie było żadnej świątyni, stąd przestrzeń pomiędzy dzisiejszymi ulicami: Krakowską i Katowicką była najodpowiedniejsza i najbardziej wskazana. Klasztor i kościół początkowo były budynkami drewnianymi, dopiero w XV wieku (ok. 1450 r.) stanęły zabudowania murowane. Nie zachował się żaden opis budowli, jednak prawdopodobne jest, że – podobnie jak inne obiekty franciszkańskie – kościół posiadał jedną prostokątną nawę z wyodrębnionym chórem zakonnym, w którym zakonnicy odprawiali wyznaczone modlitwy. Klasztor zaś stanowił przylegający do kościoła czworobok z wewnętrznym dziedzińcem ze studnią pośrodku. Prawdopodobnie do klasztoru przylegał obszerny ogród wraz zabudowaniami gospodarczymi, które zapewne powstały w późniejszym okresie[5].

Co do działalności zgodnie ze wskazaniami reguły założyciela, św. Franciszka z Asyżu bracia głosili Ewangelię i żyli w ubóstwie. Dzięki dobrze przygotowanym kaznodziejom, jako pierwsi przystąpili do regularnego głoszenia kazań w swoim kościele, byli spowiednikami i znacznie ułatwili dostęp do odpustów. Wiele również wnosili w życie społeczno-kulturalne miasta dbając o ubogich, a także wpływając na rozwój intelektualny, o czym świadczyć może stały pobyt w klasztorze lektora, który w każdym klasztorze odgrywał istotną rolę w przygotowaniu i prowadzeniu duszpasterstwa przez zakonników[6]. Początkowo klasztor nie posiadał żadnego majątku, bracia utrzymywali się z własnej pracy oraz ofiarności ludzi.

Jurysdykcyjnie konwent bytomski do XV w. należał do franciszkańskiej prowincji czesko-polskiej, w której dominował konwentualny sposób życia. W klasztorze mogło w tym okresie mieszkać 10-20 zakonników wraz z nowicjuszami. Niewiele wiadomo o życiu zakonników, prawdopodobnie w większości byli Polakami. Świadczą o tym imiona braci, prawdopodobnie pierwszym gwardianem był niejaki Wawrzyniec. Przy spisywaniu testamentu przez bł. Salomeę, dnia 30 sierpnia 1268 r. w Skale był świadkiem, właśnie wspomniany brat Wawrzyniec, gwardian z Bytomia[7].

Klasztor w Bytomiu odegrał wybitną rolę na Śląsku jako silny ośrodek polskości. W sporach narodowościowych w XIII w. i w sporze biskupa wrocławskiego Tomasza II z Henrykiem Probusem IV franciszkanie z bytomskiego klasztoru zdecydowanie opowiedzieli się po stronie biskupa i Polski.

Prowincja czesko – polska, po ustaleniach w 1272 r., kiedy klasztory śląskie (w sumie 12) przeszły pod jurysdykcję prowincji saskiej (decyzja Kapituły Generalnej w Pizie), znacznie się zmniejszyła i obejmowała siedem kustodii i około 30 klasztorów. Pod jurysdykcją prowincji czesko-polskiej na Śląsku pozostał klasztor w Bytomiu oraz następujące klasztory: w Głogowie (przynależał do kustodii gnieźnieńskiej), w Głogówku, Opolu, Wodzisławiu i Kłodzku (przynależał do kustodii w Czechach). Dla czterech klasztorów utworzono kustodię z siedzibą kustosza w Opolu. W 1320 r. Bytom jest wymieniony w spisie klasztorów prowincji czesko-polskiej. Należał wtedy do kustodii opolskiej wraz z klasztorami: w Opolu, Głogówku, Wodzisławiu[8].

Klasztor bytomski wielokrotnie był miejscem uroczystych wydarzeń. W klasztorze tym dnia 14 kwietnia 1293 r. opat norbertanów Ludwik z Wrocławia z klasztoru św. Wincentego wystawił dokument dla jednego z książąt śląskich. W roku 1298, również w bytomskim klasztorze, Tomasz, minoryta bytomski i kustosz kustodii krakowskiej wydał dyplom dla księcia śląskiego Kazimierza[9]. Był to jeden z bardziej znaczących klasztorów prowincji czesko-polskiej, gdyż aż sześciokrotnie odbywały się w nim kapituły prowincjalne. W 1292 r. właśnie w Bytomiu po raz pierwszy, została odprawiona Kapituła Prowincjalna. Odbywała się ona w święto św. Michała (29 IX), a przewodniczył jej prowincjał Teodoryk Polak[10]. Podczas tej kapituły został założony i erygowany klasztor franciszkanów w Obornikach w Wielkopolsce[11]. W 1326 r. w święto św. Franciszka (4 X) w Bytomiu odbyła się kapituła podczas urzędowania prowincjała Marcina z Bolesławia. Koszty kapituły zostały pokryte przez księcia bytomsko-kozielskiego Władysława[12]. Kolejny raz klasztor w Bytomiu gościł ojców kapitulnych w 1342 r. Kapituła odbywała się w uroczystość św. Franciszka (4 X) pod przewodnictwem dwóch wizytatorów z Danii, brata Piotra i brata Mikołaja. Prowincjałem wtedy był Piotr, lektor krakowski, spowiednik króla Kazimierza Wielkiego[13]. Na temat kapituły w 1357 r. (27 IX) odbytej w Bytomiu nie ma właściwe żadnych informacji. Urzędującym prowincjałem wtedy był Franciszek, lektor z Pragi. Kapituła z 1395 r. odbywała się również w Bytomiu. Urząd prowincjała sprawował Piotr Krakowczyk. Kapituła miała charakter pokojowy, ze wglądu na spór, jaki powstał pomiędzy Czechami i Polakami, w związku z wyborem na prowincjała brata Jarosława z Beneszowa, który znalazł licznych zwolenników wśród Czechów. Został wybrany prowincjałem w Kłodzku w 1393 r. bez zgody Polaków, którzy nie przybyli na kapitułę. Dodatkowo Jarosław pozmieniał wielu przełożonych, bez uzgodnień. W proteście Polacy napisali skargę do generała Henryka Alfieru, który zagroził nałożeniem klątwy na Jarosława, jeśli nie dojdzie do porozumienia z Polakami. Jarosław stracił pewność siebie i w pośpiechu mianował Piotra Polaka swoim wikarym. Kapituła w Bytomiu miała za zadanie doprowadzić do ugody pomiędzy zwaśnionymi stronami. Samo miejsce, pośrodku Polski i Czech świadomie zostało wybrane. Na tej kapitule ponownie wybrano Piotra Krakowczyka prowincjałem i zażegnano dalszy spór[14]. Kapituła w 1429 r. za prowincjała Jana Kmitę, odbywała się w dobie zagrożenia najazdu husytów, co urzeczywistniło się w następnym roku tj. 1430, kiedy do franciszkanie musieli opuścić klasztor na 7 lat.

Dużo na temat klasztoru minorytów w Bytomiu jest mowa w przekazach XV w. Klasztor przeżywał ciężkie chwile w czasie najazdów husyckich w 1430 r. Dwa lata wcześniej, w 1428 r. klasztor udzielił schronienia franciszkanom z Głogówka, ponieważ wojska husyckie zajęły miasto i podpaliły klasztor. Książę opolski Bolesław V sprzymierzywszy się z husytami wprowadził ich religię do Głogówka, wypędził zakonników i duchowieństwo katolickie, a majątek kościelny przejął pod swój zarząd. Wówczas to minoryci wraz z ówczesnym gwardianem, lektorem dogmatyki Piotrem, uszli do Bytomia, mogli jednak zabrać ze sobą część paramentów i przyborów kościelnych. Głogówecki konwent stał pusty dopóki żył Bolesław, który zresztą po śmierci w 1460 został pochowany we franciszkańskim klasztorze w Głogówku. Nic nie zapowiadało, że podobny los spotka klasztor bytomski. W 1429 r. odbywała się kapituła prowincji czesko-polskiej, na której przewodniczył prowincjał Jan Kmita[15]. W następnym roku nieoczekiwanie dotarli do Bytomia husyci pod wodzą księcia Zygmunta Korybutowicza i Dobka Puchały, którzy zdobyli miasto i wyrzucili zakonników z klasztoru. Tak bracia z Bytomia, jak również z Głogówka musieli się schronić w innym miejscu, a na siedem lat klasztor bytomski zupełnie opustoszał. W marcu 1431 r. wygnani bracia przenieśli się do nowo utworzonego klasztoru w Koźlu, a ufundowanego właśnie dla zakonników wypędzonych przez burzę husycką z Głogówka i innych klasztorów, w tym z Bytomia. Klasztor stojący poza murami miasta ufundowali książęta oleśnicko-kozielscy. Wielki udział w całym przedsięwzięciu miał wygnaniec, gwardian Głogówecki Piotr, który najprawdopodobniej objął przełożeństwo nowego domu. Klasztor musiał rozwijać się pomyślnie skoro już w 1448 doszło do założenia jego filii w pobliskich Głubczycach. Franciszkanie bytomscy czekali jednak na pomyślny moment, aby móc powrócić do opuszczonego konwentu w Bytomiu. Doszło do tego już w 1437 r., wtedy po kilku latach tułaczki minoryci wrócili do Bytomia[16]. W latach 50-tych XV stulecia przystąpiono do budowy gotyckiej świątyni i nowego klasztoru.

Kolejne lata dziejów klasztoru minorytów w Bytomiu związane są z wewnętrznymi tarciami w klasztorze związanymi z obserwanckim ruchem reformistycznym, który doprowadził w niedługim czasie do przejścia braci na obserwę kapistrańską.

o. Adam Mączka OFMConv

 


[1] K. Biernacki, Speculum Minorum, Cracoviae 1688, s. 227. A. Karwacki, Materiały do historii Prowincji i konwentów OO. Franciszkanów w Polsce, Litwie i Rusi, t. 7, s. 87 (rkps w AFK).

[2] Hoc monumentum A. D. (…) dux Olyeschensis et Bithomiensis erexit et fundavit. Zob. J. Długosz, Liber beneficiorum dioecesis cracoviensis, wyd. A. Przezdziecki,  t. 3, Kraków 1864, s. 466.

[3] K. Kantak Franciszkanie polscy, t. 1, Kraków 1937, s. 326.

[4] J. Pluta, F. Biesok, Franciszkanie w Bytomiu, Bytom 1997.

[5] J. Drabina, Historia Bytomia 1254-2000, Bytom 2000.

[6] Głównym zadaniem lektora było wykładanie zakonnikom teologii. Często zajmował się także rozwiązywaniem trudniejszych problemów teologiczno-prawnych. Dlatego na lektorów wybierano najzdolniejszych i najlepiej wykształconych zakonników. Wykształcony lektor znajdował się w każdym klasztorze, także w Bytomiu. Obok przełożonego należał do najważniejszych osób w klasztorze. Do praktycznych zajęć lektorów należało również głoszenie kazań i słuchanie spowiedzi. W wyjątkowych sytuacjach lektor mógł zostać bezpośrednim wychowawcą nowicjuszy lub kleryków, o ile tacy przebywali w klasztorze. Zob. S. Barcik: Zakon franciszkański w Polsce do 1517 roku, w: 750 lat franciszkanów w Polsce, red. St. C. Napiórkowski. Niepokalanów 1995 s. 90-91.

[7] Karwacki, Materiały, s. 91.

[8] Tamże, s. 97.

[9] Codex Diplomaticus Silesiae, t. 7, cz. 3. Wrocław 1886 nr 2276, 2284

[10] Kantak, Franciszkanie, t. 1, s. 111.

[11] Kronika Fürstenhaina, w: Zakony franciszkańskie w Polsce, red. J. Kłoczowski. T. 1 cz. 2-3. Lublin 1982 s. 453; Karwacki, Materiały, s. 95.

[12] Kronika Fürstenhaina. W: Zakony franciszkańskie w Polsce. Red. J. Kłoczowski. T. 1 cz. 2-3. Lublin 1982 s. 454; ; Karwacki, Materiały, s.100; Kantak, Franciszkanie, t. 1, s. 113.

[13] Kantak, Franciszkanie, t. 1, s. 115.

[14] Tamże, s. 118-119.

[15] Kronika Fürstenhaina. w: Zakony franciszkańskie w Polsce. Red. J. Kłoczowski, t. 1 cz. 2-3, Lublin 1982 s. 455.

[16] Kantak, Franciszkanie, t. 1, s. 326-327.



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij