Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Chleb - Hostia - Jezus

21.08.2021 Andrzej Prugar

Przez pięć tygodni Jezus prowadził nas od doświadczenia chleba jako pokarmu dla ciała do Chleba, którym jest Jego Ciało i Krew przyjmowana w Eucharystii. Cały szósty rozdział to siedemdziesiąt jeden wersetów bardzo bogatych w treść. Eucharystia to ukrycie się Jezusa, aby prowadzić nas ku górze, Eucharystia to cudowne przejście przez jezioro nocy i burzy na drugi brzeg, Eucharystia to nagła i tejemnicza obecność Pana, który uczy nas i odkrywa najgłębsze tajemnice miłości oraz daje wolność. Wobec Chleba-Hostii-Jezusa są oczywiście słowa wątpliwości i niewiara niektórych - jak w synagodze w Kafaranum - ostatecznie odrzucenie Jezusa i Jego obecności w Chlebie. Jest więc w 6 rozdziale słynny werset 66: „Od tego czasu wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło” (J 6,66). Bardzo znamienne połączenie trzech szóstek.

Wybieramy więc i chodzimy za Jezusem, spożywamy Go w Eucharystii i jesteśmy przez Niego przebóstwiani, albo pozostajemy ze swoim życiem i swoją mocą, która jest siłą jedynie z naszego ciała, a więc tylko czasowa, nie wieczna, bo: „Duch daje życie; ciało na nic się nie zda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem” (J 6,63). Słowo Jezusa wskazuje i konsekruje chleb, aby było Jego Ciałem.

Wszystko, co od Boga i z Jego miłości jest darmowe i zakłada nasz wolny wybór. Tak jest z istnieniem, każdą łaską, a więc i tą łaską - Eucharystią. Jezus pyta więc apostołów i nas na koniec swojego kazania w synagodze: „Czyż i wy chcecie odejść?” (J 6,67). Możemy pozostać z tym, co mamy, z własnymi siłami, ale dokąd dojdziemy? Apostołowie i my dzisiaj na liturgii jesteśmy w sytuacji podobnej jak Żydzi przy wejściu i zamieszkaniu w ziemi obiecanej, kiedy Jozue pyta rodaków: „Rozstrzygnijcie dziś, komu służyć chcecie, czy bóstwom, którym służyli wasi przodkowie po drugiej stronie rzeki, czy też bóstwom Amorytów, w których kraju zamieszkaliście. Ja sam i mój dom służyć chcemy Panu” (Joz 24,15). Bóg w Synu swoim przekazuje grzesznikom swoje życie, ale czy grzesznicy chcą je przyjąć jako pokarm na drogę i wejść do ziemi obiecanej po wieczne błogosławieństwo?

Niestrudzony w miłości Jezus jest Oblubieńcem Kościoła, miłuje Kościół, to znaczy oddaje się nam tak jak mąż powinien w miłości oddać się żonie i troszczyć się o nią. Jeśli Kościół może być piękny, to dlatego, że pełne oddanie Jezusa w miłości, spotyka się z pełnym poddaniem się Jemu samemu, jak w prawdziwie kochającym się małżeństwie: „Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu… Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie… Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała” (Ef 5,22-30).

Spróbujmy podsumować wezwanie i obietnice szóstego rozdziału Ewangelii św. Jana słowami poety, Kahila Gibrana z jego niezwykłej książki „Prorok”. Z jedną małą korektą, bo wierzymy, że miłość przyjęła dla nas kształt Chleba. W miejsce słowa „miłość”, możemy więc wstawić słowa: „Jezus-Hostia-Chleb”.   

„Kiedy wezwie was miłość, idźcie za nią.

Aczkolwiek jej drogi są twarde i nierówne.

I kiedy obejmą was jej skrzydła, ufajcie jej, 

Aczkolwiek szpada ukryta w jej piórach

może was zranić.

A kiedy mówi do was, pokładajcie w niej ufność,

choć jej głos może roztrzaskać wasze sny,

tak jak północny wiatr niszczy ogród.

Bowiem miłość może was zarówno ukoronować 

jak i ukrzyżować.

I może być tak samo waszym wzrostem

jak i waszym obumieraniem.

I tak jak dociera do waszych szczytów,

jaśniejących w słońcu,

i pieści najdelikatniejsze pędy,

tak amo zstepuje do korzeni,

trzęsie by potrząsnąć nimi w miejscach 

ich połączenia z ziemią,

Jak snopy siana przygarnia was do siebie.

Wstrząsa wami tak długo, aż wszystko opadnie.

Mle was, aby uwolnić od łusek.

Rozciera aż do białości.

Ugniata aż staniecie się ulegli.

i wtedy podaruje wam swój święty ogień,

byście stali się

poświęconym chleben Bożej wieczerzy.

Miłość czyni z wami to wszystko,

byście mogli pojąć sekrety waszego serca.

Gdybyście jednak poszukiwali jedynie miłosnego spokoju i miłosnej przyjemności,

lepiej jest dla was byście okryli swoją nagość

i oddalili się z pola miłości.

Wybierzcie raczej świat, który nie rozróżnia pór roku,

w którym możecie się śmiać,

aczkolwiek nie pełnią śmiechu

i płakać, aczkolwiek nie pełnią waszych łez.

Miłość nie ofiaruje nic poza sobą samą

i nie zabiera nic poza samą sobą.

Miłość niczego nie posiada i nie może być posiadaną.

...

I nie myśl, że możesz kierować swą miłością,

bo jedynie milość, jeśli uzna cię godnym,

może tobą pokierować”.

(K. Gibran, Prorok, Warszawa 1993, ss. 18-20).

 

Andrzej Prugar OFMConv

grafika: fr.ap



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij