Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Chłopiec o imieniu Mateusz

01.06.2019 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

W Dniu Dziecka zapraszamy do lektury krótkiej opowieści Tomasza z Celano o pewnym chorym chłopcu, który, pytany o to kto go uzdrowił, nie umiejąc wypowiedzieć imienia Franciszek, mówił o świętym „Ciccu”.

Pewien chłopczyk, imieniem Mateusz z miasta Todi, przez osiem dni leżał w łóżku, jak martwy. Miał zaciśnięte usta, nie widział, skórę na twarzy, rękach i nogach miał całkiem czarną, jak garnek. Wszyscy wątpili o uratowaniu mu życia, ale na prośbę jego matki dziwnie szybko wyzdrowiał. Wyrzucał bowiem przez usta zakrzepłą krew, że zdawało się, iż wyrzuca wnętrzności. Ale wtedy jego matka natychmiast uklękła i błagalnie wzywała imienia błogosławionego Franciszka.

Gdy wstała od modlitwy, chłopiec zaczął otwierać oczy, widzieć i ssać piersi, a wnet potem odpadł zeń czarny naskórek i wróciła cera poprzednia. Odzyskał dobre samopoczucie i siły. Zaraz też, jak tylko odzyskał siły, matka zapytała go: „Synu, kto cię uzdrowił?”. A on odpowiedział, bełkocząc: „Ciccu, Ciccu”. Ponownie zapytała: „Czyim jest sługą?”. A on znowu odpowiedział: „Ciccu, Ciccu”. Bo jako małe dziecko nie umiał jeszcze dobrze wymawiać i dlatego właśnie tak skracał imię świętego Franciszka.



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij