Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Czy mucha jest równa dziecku? Jak to jest?

31.12.2019 Bronisław Staworowski

Tytuły niektórych mediów z niedzieli Świętej Rodziny: „Okrucieństwo wobec zwierząt”, „Zwierzę skonało w męczarniach”, „Rezygnacja z fajerwerków – szkoda zwierząt”, „Msza z psami”. Podobnych każdego dnia znajdziemy dziesiątki. Jesteśmy świadkami budowania „nowej wrażliwości” człowieka wobec stworzenia, przy jednoczesnym gloryfikowaniu postaw skierowanych przeciwko naturze i misji człowieka.

Te same media napiszą, że aborcja to obszar wolności kobiety, albo że eutanazja (już nie tylko wobec seniorów, ale i wobec dzieci) to dobro zapobiegające cierpieniu. Te same media napiszą także, że rozwód to prawo wyboru człowieka i będą propagować seksualne dewiacje, gardząc instytucją małżeństwa kobiety i mężczyzny. Napiszą dużo więcej i uczynią wszystko, aby zdyskredytować to, co jest związane z chrześcijaństwem, a zwłaszcza z katolicyzmem, stojącym na polu walki o prawdę o człowieku i jego Stworzycielu. Ale nie napiszą o cierpieniu abortowanego (zabijanego) dziecka i skutkach tego czynu dla matki, ojca, rodziny i społeczeństwa.

Media, które możemy zaliczyć do grona mainstreamowych, lewackich czy liberalnych od lat roszczą sobie pretensje do zawładnięcia sumieniem świata. I czynią to dość skutecznie, co wyraźnie widać w społecznościach zachodnich wyrosłych na wartościach chrześcijańskich, a dziś tak mocno te wartości kontestujących.

Tego typu wypaczoną moralność przywołują nam czytania mszalne z ostatnich dni. Z jednej strony wspomnienie o zabijaniu chłopców z rodu Izraela w Egipcie, z drugiej strony o rzezi niewiniątek w Betlejem. U podstaw obu zbrodni leżało bezwzględne zawłaszczenie władzy przez faraona i króla Heroda. I dziś jest podobnie. Dla ludzi stawiających się w miejscu Boga, dewizą życia jest nieodparta rządza władzy nad społecznościami, nad światem.

I jeszcze wspomniany w tytule epizod z muchą. Kiedy wydawało się, że obszar demoludów dźwiga się ze zgliszczy komunizmu i socjalizmu, a było to na przełomie lat 80. i 90. XX wieku, w Bazylice św. Franciszka w Krakowie sprawowano Mszę Świętą w intencji zmarłych astronomów z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Eucharystii przewodniczył franciszkanin, o. Dionizy Śmiałkowski, którego jednym z hobby była astronomia. Po Eucharystii udaliśmy się do obserwatorium astronomicznego. Oprócz oglądania planet i gwiazd oraz rozmów nad postępami nauki w tej dziedzinie, jeden z wykładowców snuł rozważanie nad bezwzględnością człowieka wobec much, które – jak mówił – „są stworzeniami Bożymi, tak bardzo szanowanymi przez św. Franciszek z Asyżu”, a jednocześnie oburzał się na nauczanie Kościoła odnoszące się do ochrony życia nienarodzonych. Sam uważał, że aborcja jest dobrodziejstwem i przynosi prawdziwą wolność wyboru człowiekowi. „Jak można zabijać muchy i być jednocześnie dobrym chrześcijaninem”? – pytał. Byłem zdumiony takim stanowiskiem naukowca. Wydawało mi się wówczas, że należąca do wyjątków opinia owego wykładowcy, jest reliktem odchodzącego komunizmu. Tak się jednak nie stało. Zachodni świat w ostatnich dziesięcioleciach został zdominowany przez cywilizację śmierci, którą zdefiniował i zdecydowanie napiętnował i potępiał Jan Paweł II. Cywilizację, która nie tylko może doprowadzić do unicestwienia samej siebie, ale wynaturzając obraz Boga odbiera człowiekowi najważniejszą perspektywę i obietnicę życia wiecznego. Wydaje się, że celem zasadniczym takich działań, oprócz zohydzenia człowiekowi obrazu Boga, jest zdyskredytowanie i rozbicie wspólnot, które mają naturalną moc i siłę przeciwstawienia się takim zakusom zła. Niewątpliwie jest źle. Ale to jeszcze nie koniec świata. To szczególny czas do świadomego i odważnego stawania po stronie Chrystusa. Naprawy samego siebie. Naprawy relacji małżeńskich i rodzinnych. Świadectwa życia chrześcijańskiego w środowisku życia i pracy, na osobistych profilach i portalach internetowych. Siania pokoju, dobra i prawdy płynącej z Ewangelii tam, gdzie tylko jest to możliwe. Odwagi! Idzie Nowy Rok. Niech i każdy z nas odmienia się i staje się „Nowym”.



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij