Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Dante Alighieri

13.09.2018 kg .

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

13 lub 14 września 1321 r. zmarł w Rawennie Dante Alighieri, włoski poeta, filozof i polityk i… tercjarz franciszkański. Jego najsłynniejsze dzieło to „Boska Komedia”. Jest to utwór średniowieczny, ale zapowiadający już nową epokę i przez wielu uważany za pierwsze dzieło literatury nowożytnej. Co ciekawe, porusza w nim także wątki franciszkańskie, wspominając również o sobie. Zapraszamy do lektury!

W XVI Pieśni pierwszej części pisze o swoim franciszkańskim sznurze, jako linie ocalenia z niebezpieczeństwa zagrażającego jego życiu w wędrówce przez Piekło:

Sznur, com go nosił związany wpół ciała,

Gotowy użyć w nieszczęsną godzinę

Na pstrą Panterę, co mi zagrażała,

Teraz na rozkaz Wodza z biódr odwinę

I, zmiąwszy w garści, podaje go karnie

Do rąk, jak w kłębek zwiniętą gadzinę.

A on się nieco na prawo odgarnie

I zaciśnięty kłębek puszcza z dłoni

Daleko brzegu w przeotchłanną parnię.

"Boska Komedia", Piekło XVI (przekł. E. Porębowicz)

 

W Pieśni XI w Raju, św. Tomasz wspomina dwóch wielkich świętych: Franciszka z Asyżu i Dominika. Co ciekawe, opowiedziawszy szczegółowo o życiu Świętego z Asyżu, Tomasz opłakuje zepsucie zakonu dominikanów:

Opatrzność światem z tą nauką rządzi,

W którą wzrok ludzki jak w bezdeń zapada.

Aby w godowej doprowadzić części

Oblubienicę do jej Oblubieńca

Co ją zaślubił z wykrzykiem boleści,

Krwią i kolcami cierniowego wieńca:

Aby ją więcej ufającą w siebie,

Więcej mu wierną, połączyć z nim w niebie,

Opatrzność dla niej dwóch książąt zesłała,

Aby do celu wiedli ją najprościej,

Drogą miłości i drogą mądrości.

Gdy pierwszy ogniem seraficznym pała,

Drugi mądrością słów swoich i czynów

Odbił na ziemi światło Cherubinów.

O dwóch powiadam, gdy mówię o jednym,

Bo oba wielcy duchem niepowszednim,

Bo jeden miały cel i kres ich dzieła.

Między Tupino a krynicą żywą

Góra porosła zieloną oliwą,

Błogosławiony gdzie mieszkał Ubaldo,

Pochyłość swoją w dolinę zsunęła:

Skąd na Perugię wiatr to chłodną chmurą,

To skwarem zieje, podczas gdy za górą

W jarzmie Nocera jęczy i Gualdo.

Na tych pagórków pochyłym skłonieniu,

Z pieluch się na świat wywinęło słońce,

Jakby z Gangesu ogniem buchające.

O! Kto chcesz nazwać rzecz po jej imieniu,

Miejsce to nie zwij Asyżem z powodu

Że straci wiele na słowa znaczeniu,

Zwać je właściwiej miejscem słońca wschodu,

Co ledwo weszło ponad ziemią skrzepłą,

Świat poczuł jego dobroczynne ciepło.

Od dziecka z ojcem wiódł wojnę zaciętą

O swą kochankę, o niewiastę świętą,

Której jak śmierci, choć ta nie dba o to,

Nikt nie otwiera swoich drzwi z ochotą.

Z nią ślubnym węzłem złączył się duchownie

Odtąd z dnia na dzień kochał ją gwałtownie;

Ona po pierwszym wdowa oblubieńcu,

Więcej tysiąca lat we wdowim wieńcu

Smutna przeżyła; świat wzgardą ją krwawił,

Żaden zalotnik przed nią się nie stawił,

Chociaż bez trwogi przy swym Amyklasie

Przyjęła gościa w chruścianym szałasie,

Na głos którego drżał świat w owym czasie;

Chociaż jej statku taka moc i siła,

Kiedy Maryja u stóp krzyża stoi,

Ona z Chrystusem na sam krzyż wstąpiła.

Czas zdjąć zasłonę z ciemnej mowy mojej,

Święty Franciszek i ubóstwo, mówię,

Są to ci sami czuli kochankowie.

Ich zgoda, pokój ich oblicza błogi,

Słodycz ich wzroku, kędy tylko przyszli,

Pociągał tłumy, święte budził myśli.

Pierwszy szanowny Bernard bosonogi

Biegł za tą parą kochanków szczęśliwą,

Myśląc, że jeszcze bieży dość leniwo.

O! Godna cześci ta bogactw pogarda.

Egid, Sylwester, przykładem Bernarda,

Szli bosonodzy w ślad oblubienicy.

Tak pan z swą panią i rodziną całą,

Której sznur skromny już krępował ciało,

Stanął u progu Piotrowej stolicy.

Wzrok mu spuszczała nie wstydem natchniona

Myśl, że był gminnym synem Bernardona,

Ale pokora z godnością królewską.

Przed Innocentym u stóp jego tronu

Złożył surowe statuty zakonu,

Na które pierwsze zyskał przyzwolenie.

Tak, gdy ubogiej trzody rozmnożenie

Z dnia na dzień rosło za łaską niebieską,

Przez Honoriusza Duch Święty niedługo

Ozdobił jego chęć koroną drugą,

Lecz gdy pragnieniem męczeństwa zagrzany,

Rad poszedł krzewić między Azyjany,

Palmę Chrystusa i siejbę prawd boskich;

Gdy tam nawrócić nie mógł dzikich ludów,

Czynny, do dawnych znów powrócił trudów,

Zbierać owoce z drzew rodzinnych włoskich,

Gdzie między Arno a Tybrem wysoki

I wielki święty na złomach opoki

Przyjął ostatnie od Chrystusa rany

Które na ciele nosił przez dwa roki.

A gdy Bóg jego chcąc uczcić zasługę,

Wzywał do siebie pokornego sługę,

Zalecał braci swojej w chwili zgonu,

Jak prawym jego dziedzicom zakonu,

Kochankę, którą ukochał przez ciernie.

Aby kochali statecznie i wiernie.

Ta piękna dusza w chwili, gdy zrzucała

Ziemską powłokę, dla swojego ciała

Nie marmurowej pragnęła kolumny,

Lecz chłodnej ziemi, tej nędzarza trumny.

Teraz sam rozważ umysłem swobodnym,

Kto był Franciszka towarzyszem godnym,

Łodzią Piotrową sterować w jej biegu,

Na pełnym morzu gnać ją do jej brzegu?

Nasz Patriarcha! Cześć dla zakonnika,

Który ścieżkami chodzi Dominika;

On barki dobrym towarem naciska.

Raj XI – fragmenty (przekł. J. Korsak)

 

Z kolei w XII Pieśni w Raju dla równowagi św. Bonawentura przebywający w drugim kręgu uczonych sławi życie i czyny św. Dominika, a następnie opłakuje zepsucie zakonu franciszkanów:

Łatwo, zaiste, twój rozum podoła

Objąć drugiego doskonałość koła,

O którym tyleś słyszał od Tomasza.

Lecz kolej torem kół tych wyżłobiona

Zarasta zielem, nikt po niej nie jeździ,

Gdzie było wino, dzisiaj pleśń się gnieździ.

Tak swój chód jego zmieniła rodzina,

Nie przodem stopy, piętą iść zaczyna.

Wkrótce złe żniwo dadzą złe nasiona,

Na źle uprawnej wzrośnie kąkol grzędzie

I nikt go zwozić do stodół nie będzie.

Raj, Pieśń XII  - fragmenty (przekł. J. Korsak)

W utworze przedstawione zostały także inne postacie franciszkańskie, jak choćby Mateusz z Acquasparta, generał zakonu i późniejszy kardynał czy przedstawiciel spirytuałów, wybitny teolog Hubertyn z Casale.

„Boska Komedia” to poemat o podróży przez Piekło, Czyściec i Raj, zawierający streszczenie średniowiecznej myśli kulturalnej i filozoficznej. Dzieło pierwotnie nosiło tytuł „Komedia”, którym w średniowieczu określano utwory o szczęśliwym zakończeniu. Dopiero Giovanni Boccaccio dodał do tytułu epitet Boska.

Dante Alighieri zmarł na wygnaniu w Rawennie i został pochowany w mauzoleum przy franciszkańskim kościele w tym mieście. Natomiast we Florencji, rodzinnym mieście Dantego, w kościele Santa Croce, przy którym znajduje się klasztor franciszkanów, w 1831 r. ufundowano symboliczny grób poety.

opr. Piotr Bielenin OFMConv



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij