Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Dotknięta przez Chrystusa

09.09.2018 Prugar Andrzej

Dziewiąty  wrzesień to ważna data dla bazyliki św. Franciszka w Krakowie. 137 lat temu urodziła się bł. Aniela Salawa, krakowska służąca, której relikwie spoczywają w kaplicy Męki Pańskiej i są nieustannie odwiedzane przez ludzi. W tym właśnie dniu przypada jej wspomneinie. W tym roku ciche i ukryte, bo w Dniu Pańskim. Żyła na przełomie dwóch wieków (09.09.1881 – 12.03.1922). Była piękną kobietą. Świadczą o tym wypowiedzi ludzi, którzy ją znali i mieli z nią kontakt. Kuzynka Anieli, a zarazem chlebodawczyni stwierdziła: „W osobie Anieli uderzał mnie jakiś majestat i dostojeństwo niezwykłe, którym wyróżniała się od ogółu służących”.

Co mówił do Niej Jezus? Niektóre wypowiedzi zapisała w swoim Dzienniku. Ukazują one pragnienie Boga, aby była jak najbliżej Niego, do Niego przychodziła, od Niego przyjmowała to, co naprawdę służy jej wzrastaniu. Pod datą 4 października, na rok przed śmiercią, zapisała takie zdanie Pana Jezusa: „Dlaczego w potrzebach doczesnych, przyciśnięta jakimś krzyżem szukasz najpierw w zakłopoceniu pomocy u ludzi. A ludzie jak zwykle, albo zimnym milczeniem pominą tę sprawę, albo rozgoryczą jeszcze gorzej swoją nieodpowiednią radą. A nawet ludzie dobrej woli często w takim razie okażą zimną, milczącą bezradność”. 

To słowa wymagające, ale jakże istotne dla tych, którzy wierzą i „z wiary chcą żyć” (por. Ga 3,11). Czy posłuchała tej rady Pana? Widzimy, że ostatecznie pozwoliła się dotknąć Jezusowi, Jego skutecznej Obecności pośród nas i to On stworzył Ją tak piękną.

„Czy Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym, którzy Go miłują?” (Jk 2,5). W życiu bł. Anieli mamy odpowiedź na powyższe pytanie św. Jakuba. Jest jakaś tajemnica, że ubodzy, słabi, potrafią wielkodusznie odpowiadać na miłość Boga, która pragnie ich na nowo stworzyć i uczynić pięknymi. 

Ukazuje nam to spotkanie Jezusa z głuchoniemym (por. Mk 7,31-37). Jezus nie tylko położył na niego rękę, ale wyprowadza go „osobno od tłumu”, wkłada palce w jego uszy, śliną dotyka języka, patrzy w niebo, wreszcie po tchnieniu wypowiada słowo: „Effatha”, to znaczy: „Otwórz się”. Przypomina to nowe stworzenie. Księga Rodzaju mówiąc o stworzeniu człowieka ukazuje Boga, który lepi z gliny człowieka i przekazuje mu swoje tchnienie życia (Rdz 2,7). Po grzechu wszyscy jesteśmy biedni przed Bogiem, jak mówi Jezus do wiernych Kościoła Laodycei: „Jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny i ślepy, i nagi. Radzę ci kupić u mnie złota w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił, i białe szaty, abyś się oblókł, a nie ujawniła się haniebna twa nagość, i balsamu do namaszczenia twych oczu, byś widział” (Ap 3, 17-18).

Nie dziwi nas fakt mocnego wezwania Jezusa względem Anieli Salawy; o konieczności przyjścia do Niego. Nikt z nas dobrze nie słyszy, dopóki nie słyszy Pana. Nikt nie usłyszy czegoś lepszego niż od Pana. Nikt więc nie może przemówić mądrze, dopóki nie  spotka się z Nim. Jak mamy być piękni, skoro nie jesteśmy ubrani w szatę łaski? Jak głosić Jego majestat skoro jesteśmy nadzy? Zrozumiała to uboga służąca, stała się piękna i nie przestaje głosić królestwo Boże.    

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: Portret Bł. Anieli Salawy znajdujący sie w Urzędzie Gminy:  http://www.siepraw.pl/gmina-siepraw/bl-aniela-salawa



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij