Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

"Dwa drewna" i "dwa pieniążki" - XXXII niedz. zwykła

07.11.2021 Andrzej Prugar

W listopadowe dni więcej myślimy o życiu i śmierci, również o tych, dzięki którym mamy wolną Polskę. Wielu Polaków oddało bez wahania swoje życie za ojczyznę. Każde życie i każda śmierć jest tylko jedna, jest więc czymś najcenniejszym, co możemy dać, a jeśli jest złączona z ofiarą Jezusa, owocuje tym bardziej. Chrystus raz się ofiarował, raz umarł, ale owoce ofiary Boga-Człowieka są dostępne dla nas, możemy „spożywać” owoce ofiary Jezusa i razem z Nim ofiarować siebie we właściwy sposób, w miejscu, w którym nas Bóg postawi (por. Hbr 9, 24-28).

Budzi się więc wdzięczność wobec ofiary poległych, nieżyjących rodaków i patriotów, i wobec każdego życia ofiarowanego z miłości do Boga i człowieka. Budzi się również wiele pytań o dar mój dla Pana, dla bliźnich, dla ojczyzny. Ewangelia mówi dzisiaj o dwóch sposobach ofiarowania się, oddania, służenia Bogu, mówi o odpowiedzi uczonych w Piśmie i odpowiedzi ubogiej wdowy (Mk 12,38-44).

Zauważmy, że istnieje przepaść pomiędzy postawą „uczonych w Piśmie”, a postawą „ubogiej wdowy”. Jezus ostrzega i zapowiada „surowy wyrok”, dla tych, którzy powinni być blisko Boga, a modlą się na pokaz, noszą drogie ubrania żeby się pokazać, oczekują pochwał w świetle reflektorów i wpraszają się na pierwsze miejsca na ucztach lub gorzej: „objadają domy wdów”. „Uczeni w Piśmie” nie praktykują miłości, choć mogą wiele o niej mówić i do niej wzywać. Niestety nie mogą być ikoną Boga. Są Jego karykaturą.

Prawdziwą ikoną obecności i działania Boga względem ludzkości jest uboga wdowa. Wskazuje - jednym gestem - na ofiarę Jezusa, na Jego życie i śmierć. Właśnie ją zauważył Ten, który całego siebie oddał nam. Jezus widzi, rozumie i podkreśla czyn ubogiej wdowy. Uboga wdowa pośród dających ofiary miała najmniej, miała tylko dwa najmniejsze pieniążki i dwa pieniążki oddała - żadnego nie zatrzymała na swoje utrzymanie. W świątyni i poza nią, w modlitwie i działaniu, w życiu i śmierci zaufała Bogu. Czy jest ważne ile dajemy Bogu, ile czynimy, ile wnosimy w rozwój królestwa Bożego? Czy bardziej istotne jest to, ile zostawiamy dla siebie, ile potrafimy zostawić swojego w tym, co dajemy? Uboga wdowa jest doskonałym podsumowaniem drogi Jezusa, również w krzyżu, umieraniu i tym, co nastąpi po ofierze krzyża. Po tym geście ubogiej wdowy, Duch Święty w Ewangelii według św. Marka nie ma nam już nic innego do powiedzenia jak tylko ostatnie wezwanie Jezusa do czuwania, po którym następuje męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.  

W tekście hebrajskim*, opisującym ubogą wdowę i pogankę, którą u bram miasta spotkał prorok Eliasz, jest powiedziane, że „zebrała dwa drewna”. W tekście odczytanym - przetłumaczonym na j. polski - brzmi to nieco inaczej: „właśnie zbieram kilka kawałków drewna i kiedy przyjdę, przyrządzę sobie i memu synowi strawę. Zjemy to, a potem pomrzemy” (1 Krl 17,12). Dwa drewna są potrzebne wdowie, aby rozpalić ostatni ogień, na ostatni posiłek! To nie jest jednak wszystko, co się stanie. Głos proroka, czyli głos Boga zapowiada, że przez zaufanie i posłuszeństwo prorokowi przyjdzie obfitość, przyjdzie pokarm, przyjdzie życie. I tak się stało: "Dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się według obietnicy, którą Pan wypowiedział przez Eliasza" (1 Krl 10,16). Słusznie więc Ojcowie Kościoła (np. św. Augustyn) widzieli w tym zdaniu zapowiedź krzyża, całkowitego daru Jezusa z siebie w posłuszeństwie Ojcu niebieskiemu: „Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują” (Hbr 9,28).

„Oczekujemy…”, oddając ostatnie dwa pieniążki, aby w każdym akcie miłości łącząc się z ofiarą złożoną jeden raz na dwóch drewnach Jezusa, oddać się Ojcu i bliźnim. Dla zmartwychwstania i życia, które już się nie wyczerpie.   

*Biblia Poznańska, pod red. ks. M. Peter, ks. M. Wolniewicz, t.I, Poznań 1991 r., s. 621

fot.: fr.ap, zdjęcie zrobione po pogrzebie śp. Franciszki, mamy bł. Zbigniewa Strzałkowskiego, na cmentarzu w Zawadzie, styczeń 2018 r.)

Andrzej Prugar OFMConv 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij