Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Ewangeliczne klucze - Niedziela Chrztu Pańskiego

12.01.2020 Piotr Roman Gryziec

Dzisiejsza Ewangelia opowiada o chrzcie Jezusa… ale co to właściwie jest chrzest? Grecki rzeczownik baptisma w czasach Jezusa oznaczał po prostu zanurzenie albo obmycie. Zazwyczaj chodziło o zanurzenie lub obmycie w wodzie. Jednak to, co łączy czytania dzisiejszej niedzieli, to nie jest woda, lecz Duch Święty.

Pan mówi przez usta Izajasza, że Jego Duch spoczął na Wybranym, czyli na Słudze Pańskim, Mesjaszu. Św. Piotr w domu Korneliusza w Cezarei ogłasza, że tego Mesjasza, którym jest Jezus z Nazaretu, Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą, co należy rozumieć: mocą Ducha Świętego. Podczas obmycia Jezusa w Jordanie przez Jana Duch Święty zstąpił na Niego. Dlatego może On zanurzać w Duchu Świętym innych, do których został posłany.

Wszyscy, którzy przychodzą do Jezusa, zostają zanurzeni w Duchu Świętym. To określenie jest jak najbardziej odpowiednie, bo przecież już prorok Joel zapowiadał, że Bóg „w ostatnich dniach wyleje swego Ducha na wszelkie ciało”, to znaczy na każdego człowieka (Jl 3,1; por. Dz 2,17).

Tak więc chrześcijanin to człowiek „zanurzony” bądź „obmyty” w Duchu Świętym, co zresztą na jedno wychodzi. Jest po prostu „mokry”, czyli „nawodniony” przez Ducha, czyli przeniknięty Duchem Bożym.  Co więcej, św. Paweł twierdzi, że wszyscy chrześcijanie „zostali napojeni jednym Duchem” (1Kor 12,13). A więc nie tylko oblani z zewnątrz, lecz także napełnieni „od wewnątrz”, tak więc chrześcijanin to człowiek całkowicie „otoczony” Duchem Świętym, a zarazem przemieniony, bo tak jak zanurzenie w wodzie sprawia, że człowiek staje się czysty, tak samo zanurzenie w Duchu jest przyczyna wewnętrznego oczyszczenia.

Ten sam św. Paweł nazywa chrzest „obmyciem odradzającym i odnawiającym w Duchu Świętym” (Tt 3,5), co sugeruje, że chodzi nie tylko o wewnętrzne oczyszczenie, ale także o nowe życie, które jest owocem działania Ducha Świętego w nas.

Z nieba słychać głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany”. Duch Święty spoczywający na Mesjaszu jest znakiem umiłowania przez Boga. Lecz Bóg także umiłował świat, każdego człowieka, i dlatego ten dar jest dla każdego z nas. Każdy z nas jest umiłowanym dzieckiem Boga. Trzeba się tylko dać zanurzyć w tę nową, boską rzeczywistość, która jest naszym przeznaczeniem, a zarazem wyróżnieniem. Nie tylko „zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi”, ale „rzeczywiście nimi jesteśmy” (1J 3,1).

O. Piotr Roman Gryziec 
foto: Antonio Campi, Chrzest Jezusa, kościół św. Zygmunta w Cremonie, Włochy, Wikimedia Commons



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij