Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Indie. Tam gdzie sacrum miesza się z profanum

17.12.2016 kg .

17 grudnia 2015 r. papież Franciszek uznał cud niezbędny do kanonizacji Matki Teresy z Kalkuty. Z okazji tej rocznicy przedstawiamy relację oraz galerię z podróży do kraju, z którym swoje życie związała ta niezwykła Święta. Zawdzięczamy ją kadrze Franciszkańskiego Ośrodka Leczenia Uzależnień San Damiano z Chęcin, która jesienią 2016 r., dzięki mieszkającym tam przyjaciołom, wybrała się na północ Indii. Polecamy!

To, że podróże kształcą jest tak często powtarzanym sloganem, że zyskał rangę powszechnie uznanej prawdy. Październik 2016 r. był dla nas czasem, w którym mogliśmy sprawdzić jak to naprawdę jest z podróżami. My, czyli kadra Franciszkańskiego Ośrodka Leczenia Uzależnień San Damiano: o. Paweł, Arleta, Grzegorz i Patrycja, miejsce podróży – Indie północne.

Pierwsze zderzenie – szok klimatyczny! 35 stopni Celsjusza, natychmiast po opuszczeniu klimatyzowanego lotniska, w środku nocy nie pozostawia wątpliwości: jesteśmy w innym świecie. Odtąd, przez ponad dwa tygodnie szok będzie nam towarzyszył nieustannie. Odkryliśmy Indie, jako kraj kontrastów i oszałamiającego chaosu, gdzie intuicyjnie szuka się podobieństw do tego, co znamy, ale trudno je dostrzec. Ulice Delhi o ruchu lewostronnym, tysiące pojazdów, klaksony przy zmianie pasa ruchu, piękne hotele i budynki ambasad obok slumsów pod mostami i ludzi żyjących wprost na ulicy. Kolory strojów kobiet i zapachy zapierające dech w piersiach na straganach z przyprawami. Świątynie Armitsaru i Jajpuru, gdzie sacrum miesza się z profanum w sposób dla Europejczyka nieznany i dziwny. Meczety muzułmańskie i  świątynki hinduskie – drzwi w drzwi. Wszędzie można wejść, wszystko zobaczyć, we wszystkim wziąć udział pod warunkiem przestrzegania prostych zasad: zdjąć buty, nakryć głowę. Świątynia Lotosu, miejsce, które w Europie nazwalibyśmy ekumenicznym; Świątynia Małp, gdzie czas się zatrzymał, a ludzie żyją z dzikimi zwierzętami w przyjaźni. Największe wrażenie zrobiła jednak na nas religia Sikhów, ich działalność społeczna, świątynie, styl życia.

Uderzyła nas życzliwość Indusów wobec nas, cierpliwie i z uśmiechem znosili nasze wścibstwo, zaglądanie w kuluary, wiecznie obecny obiektyw aparatu. W ich kastowym systemie społecznym obcy biali zajmują szczególne, niezrozumiałe dla nas miejsce. Podobno Indusi wierzą, że kontakt z białymi ludźmi przynosi szczęście, trudno to pojąć, zważywszy na doświadczenia z Brytyjczykami.

Wszystko to nie byłoby możliwe gdyby nie nasi przyjaciele z Indii – Sławek i Iwona. Przez ponad dwa tygodnie pokazywali nam niezwykłą urodę kraju, w którym mieszkają od kilku lat i chyba kochają. Nie dziwi nas to, trudno się w Indiach nie zakochać.

Grzegorz Kempka

 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij