Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Ja wiem gdzie jest Ruczaj…

22.10.2019 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

22 października przypada liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II. W związku z tym ja też postanowiłam „powspominać”  i podzielić się dwiema związanymi z papieżem-Polakiem historiami. W pamięci zachowałam ich znacznie więcej… - pisze Mariola Wiertek.

17 sierpnia 2002 r.

W tłumie pielgrzymów oczekuję w Łagiewnikach na przyjazd papieża, który ma konsekrować nowo wybudowane Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Niełatwo się było tu dostać. Wszyscy mieli świadomość, że – jak to określił sam Jan Paweł II – jest to wizyta pożegnalna. Wejściówkę do sektora na parkingu dostałam na ulicy w prezencie od fana :) moich tekstów, który przez kilka dni nosił ją przy sobie, licząc, że może  jakoś się spotkamy. I tak się stało. Gdy przyszłam, sektor był już przepełniony, zaś atmosfera w nim mało życzliwa. Wszyscy wszystkim przeszkadzali. Udało mi się usiąść na brzegu krawężnika. Czekamy… I nagle zauważyłam coś, czego inni nie dostrzegli. Zerwałam się z miejsca i krzyknęłam:

-  Niemożliwe!!!!

-  Co się stało? – zapytali sąsiedzi z sektora.

-  Kamery się odwracają!!!! I telebimy!!!

-  Ale co to znaczy?

-  On wjedzie tędy, nie Zakopianką! – wykrzyknęłam.

-  Dziecko, oby twoje słowa się spełniły – wyszeptała ze łzami w oczach starsza pani.

Jej łzy po chwili już były łzami radości, gdyż kolumna papieska właśnie wjeżdżała na teren sanktuarium.  Nagle papamobile się zatrzymało – tuż przy nas! I papież nas pobłogosławił. Emocje sięgnęły zenitu. Wszyscy płakali – ale w obecności św. Jana Pawła II to był standard :). I nagle staliśmy się jedną rodziną – zamiast niechęci pojawiły się ciepłe gesty, uśmiechy, wzajemna życzliwość i pomoc.

Ale to nie koniec opowieści. Po zakończeniu uroczystości papież pojechał poświęcić nową bibliotekę, wtedy jeszcze Papieskiej Akademii Teologicznej (aktualnie UPJP II) i nie wolno było jeszcze opuszczać sektorów. Jednak ja, i to całkiem spontanicznie, oznajmiłam:

- Muszę stąd wyjść!

- A to dlaczego?  – zapytali moi sąsiedzi z sektora.

- Papież pojechał na moje osiedle. To niedaleko – wyjaśniłam, gdyż oni nie byli z Krakowa.

- No to musisz stąd wyjść!!!! – zgodnie wykrzyknęli i zawołali do pracowników ochrony: – Ona musi stąd natychmiast wyjść, papież pojechał na jej osiedle.

I nagle jeden z ochroniarzy gdzieś szybko odszedł, drugi  odwrócił się, aby „zasznurować” but, a ja czmychnęłam przez nikogo niezatrzymywana. Po drodze spotkałam jeszcze kilku innych uciekinierów z Ruczaju – dotarliśmy na osiedle, gdy kolumna papieska jechała przez ulicę Grota-Roweckiego i papież jeszcze raz nas pobłogosławił.

18 czerwca 2003 r.

Wraz z zaprzyjaźnioną szkołą  uczestniczę w pielgrzymce do Italii. W bogatym jej programie jest również audiencja generalna na Placu Świętego Piotra. A po niej znów nagle :) okazuje się, że niemożliwe staje się możliwym, spełnią się nasze marzenia i spotkamy się z Janem Pawłem II! Ktoś z otoczenia papieża szepnął mu, że wśród pielgrzymów jest grupa z Krakowa i Ojciec Święty zaprosił nas na chwilę rozmowy i wspólne zdjęcie. Radości nie da się opisać. Gdy oszołomieni nią stanęliśmy przed Janem Pawłem II, prowadzący pielgrzymkę ksiądz postanowił nas przedstawić:

- Ojcze Święty – zaczął  niepewnie drżącym głosem – to grupa z Krakowa, z osiedla Ruczaj, które znajduje się niedaleko Skałek Twardowskiego…

Papież uśmiechnął się, poklepał go po ręce i powiedział pobłażliwie:

- Ja wiem, gdzie jest Ruczaj…

Gdy emocje już opadły, długo jeszcze śmialiśmy się z tego przedstawiania. I nawet nie chodziło o ubiegłoroczną wizytę Ojca Świętego w Polsce. Wszak Karol Wojtyła po przyjeździe do Krakowa zamieszkał wraz z ojcem na sąsiednich Dębnikach i podjął pracę robotnika w fabryce Solvay. Jako wagonikowy jeździł kolejką  do kamieniołomu na Zakrzówku (teraz jest tam zalew). Trasa kolejki wiodła przez ulicę Ruczaj, a pozostałości torów zachowano do dziś jako pamiątkę...

W ramach dzisiejszego świętowania zapraszam czytelników do podzielenia się wspomnieniami o świętym papieżu-Polaku. Na pewno każdy z Was ma własny, osobisty Jego wizerunek. Piszcie :) w komentarzach na Facebooku lub na adres mailowy redakcja@franciszkanie.pl!

Mariola Wiertek

Ps. A na koniec fragment poematu Juliusza Słowackiego „Król Duch”, nazywany przepowiednią o papieżu Słowianinie. To właśnie ten tekst uwiarygodnił, że poeta zasługuje na rangę wieszcza. Jako ciekawostkę dodam, iż Karol Wojtyła reżyserował ten poemat w Teatrze Rapsodycznym w Krakowie!

Pośród niesnasek Pan Bóg uderza

W ogromny dzwon,

Dla słowiańskiego oto papieża

Otworzył tron.

Ten przed mieczami tak nie uciecze       

Jako ten Włoch,

On śmiało, jak Bóg, pójdzie na miecze;

Świat mu — to proch!

 

Twarz jego słowem rozpromieniona,

Lampa dla sług,       

Za nim rosnące pójdą plemiona

W światło, gdzie Bóg.

Na jego pacierz i rozkazanie

Nie tylko lud —

Jeśli rozkaże, to słońce stanie,       

Bo moc — to cud!

 

On się już zbliża — rozdawca nowy

Globowych sił:

Cofnie się w żyłach pod jego słowy

 Krew naszych żył;      

W sercach się zacznie światłości Bożej

Strumienny ruch,

Co myśl pomyśli przezeń, to stworzy,

Bo moc — to duch.

 

A trzeba mocy, byśmy ten pański       

Dźwignęli świat:

Więc oto idzie papież słowiański,

Ludowy brat; —

Oto już leje balsamy świata

 Do naszych łon,       

A chór aniołów kwiatem umiata

Dla niego tron.

 

On rozda miłość, jak dziś mocarze

Rozdają broń,

Sakramentalną moc on pokaże,       

Świat wziąwszy w dłoń;

Gołąb mu słowa w hymnie wyleci,

Poniesie wieść,

Nowinę słodką, że duch już świeci

 I ma swą cześć;       

Niebo się nad nim piękne otworzy

Z obojga stron,

Bo on na świecie stanął i tworzy

I świat i tron.

 

On przez narody uczyni bratnie,       

Wydawszy głos,

Że duchy pójdą w cele ostatnie

Przez ofiar stos;

Moc mu pomoże sakramentalna

 Narodów stu,      

Moc ta przez duchy będzie widzialna

Przed trumną tu.

 

Takiego ducha wkrótce ujrzycie

Cień, potem twarz:

Wszelką z ran świata wyrzuci zgniłość,       

Robactwo, gad,

Zdrowie przyniesie, rozpali miłość

I zbawi świat;

Wnętrze kościołów on powymiata,

Oczyści sień,       

Boga pokaże w twórczości świata,

Jasno, jak dzień.

 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij