Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Karol Boromeusz – tercjarz franciszkański i kardynał protektor

04.11.2019 . kg

4 listopada w kalendarzu liturgicznym wspomnienie Karola Boromeusza. Jego biskupia dewiza zawierała się w dwóch słowach: modlitwa i umartwienie. Już jako kardynał powiedział w jednej z homilii: „Jeśli biskup będzie pierwszy w niesieniu krzyża, wtedy będzie mógł im [wiernym] rzec wraz z Chrystusem: Czyńcie to, co Ja czynię”.

W jednej z jego biografii czytamy, że był „surowy, poświęcony pracy, pozbawiony poczucia humoru i bezkompromisowy”. Opis nie zachęca, a jednak Karol umierał w opinii świętości. Był estetą, znał się na sztuce. Pochodził z jednego z ważniejszych rodów arystokratycznych Lombardii i już jako dziecko został przeznaczony do stanu duchownego. Studiował w Pawii prawo kanoniczne i cywilne. Jego wujek, papież Pius IV mianował go na Sekretarza Stanu w Stolicy Apostolskiej i przyznał mu tytuł kardynalski, choć Karol nie był jeszcze nawet kapłanem. Nazywano go „okiem papieża”. Wśród jego licznych tytułów był także tytuł kardynała protektora franciszkanów. W wieku 23 lat został mianowany kardynałem i arcybiskupem Mediolanu.

Kojarzony jest z Soborem Trydenckim, który trwał aż 18 lat i dopiero kiedy Karol włączył się w organizację, sobór dokończył obrady. Sobór zmienił całkowicie także i jego życie. Obecny na obradach arcybiskup Bragi z Portugalii wygłaszał bowiem płomienne mowy na temat reformy duchowieństwa, szczególnie biskupstwa. Jego uwagi wywarły na młodym Karolu ogromne wrażenie. Jako siostrzeniec papieża, kardynał, posiadający wielką fortunę, prowadził dotąd w Rzymie wystawne życie. Postanowił odtąd wejść na prostą drogę Ewangelii. Kiedy w wieku 25 lat przyjął święcenia kapłańskie, ostatecznie wyrzekł się wszelkiej kariery światowej, którą sugerowała mu rodzina po śmierci starszego brata. Pożegnał się ze służbą, bogatą zastawą, powozami. Żył bardzo skromnie, dochody przeznaczał na cele dobroczynne, fundował seminaria i stowarzyszenia zajmujące się edukacją kandydatów do zakonów, sierocińce, przytułki dla bezdomnych. Podczas kilku epidemii, które nawiedziły Mediolan, nakazał otworzyć spichlerze i rozdawać żywność ubogim. Kiedy z powodu nieurodzaju nastał głód, a po nim kolejna epidemia, władze miejskie i bogaci uciekli z miasta, ale Karol pozostał i organizował pomoc dla ludności, starając się nakarmić nawet 70 tys. osób dziennie.

Przez całe dorosłe życie wyczerpywał się dla innych. Nadludzka praca, umartwienia, niedojadanie, brak snu, choroby sprawiły, że zmarł w drodze powrotnej (z wizytacji) do Mediolaniu, 4 listopada 1584 r. w wieku 46 lat. Jego relikwie spoczywają w krypcie katedry mediolańskiej pod ołtarzem głównym. Został beatyfikowany w 1602 r. przez papieża Klemensa VIII, a kanonizowany 8 lat później przez Pawła V.

Przedstawiany jest w stroju kardynalskim lub biskupim, boso, z krzyżem w ręku, ze sznurem na szyi i jedną ręką wzniesioną w geście błogosławieństwa.



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij