Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Kraków. Śpiewając jak św. Franciszek światu.

03.01.2015

Krakowskie obchody 35. lecia ogłoszenia św. Franciszka patronem ekologów uświetniła swym koncertem Julia Zarycka.

Wieczorem 2 grudnia 2014 r. zaśpiewała m.in. Nim przyjdzie Wiosna z repertuaru Czesława Niemena, Melancholijną piosenkę o szczęściu, Jeszcze warto żyć, Zmierzch i W moim magicznym domu. Towarzyszyli jej muzycy: Wojtek Łępicki (bas) i Kuba Niemirski (piano). Julia kilkakrotnie z dużą sympatią wypowiadała się o naszym Patronie, zatem po wszystkim poprosiliśmy ją o wywiad, w którym składa piękne ekologiczne wyznanie miłości do zwierząt i całego stworzenia.

Pani koncert towarzyszy obchodom 35. lecia ogłoszenia św. Franciszka z Asyżu patronem ekologów, i słuchacze zauważyli, że repertuar był specjalnie dobrany; czy ekologia i jej patron są także obecne w naszej kulturze?

Myślę, że coraz więcej ludzi chce być świadomymi mieszkańcami naszej planety, która za sprawą człowieka, cywilizacji i rozwoju technologii, bardzo ucierpiała i podupadła na zdrowiu. Człowiek zachłysnął się cywilizacją i zapominając albo może raczej ignorując fakt, że nie jest na Ziemi sam… zniszczył ją. Ucierpiała przyroda, natura. Teraz, aby naprawić co zepsuł musi działać aktywnie. W dzisiejszych "betonowych" i "spalinowych" oraz konsumpcyjnych czasach niezbędna jest pomoc ekologów. Dla tego temat jest na topie, ekologia jest obecna w naszym życiu, bo bez niej i bez osób zaangażowanych w ten temat byłoby jeszcze gorzej. Czasem jednak te sprawy przyjmują jeszcze inną formę, gdy korzystają ci, którzy we wszystkim węszą interes a nadmiernie chcą zarobić na sprzedaży produktów "eko", wykorzystując, że staje się to "modne". Myślę, że ten sposób nic dobrego nie osiągamy. Powinniśmy żyć zdrowo bez wysiłku. To powinno tkwić w naszej naturze...

Wspomniałaś, że św. Franciszek to Twój ulubiony święty - co w nim tak atrakcyjnego? Czym może on nas dziś inspirować?

Tak, to mój ulubiony święty ponieważ tak jak on, kocham przyrodę, uważam, ze jestem jej częścią a nie właścicielem. Każde zwierzę to mój brat czy siostra, a roślina to coś dzięki czemu mogę żyć. Pamiętam o tym na co dzień. Mam szacunek do przyrody. Wiem, że jestem od niej zależna. Nie lubię kiedy ludzie mówią, że krowa czy koń zostały stworzone przez Boga by nam służyły. Nie zgadzam się z tym podejściem. Wszyscy jesteśmy stworzeniami na równi i powinniśmy się szanować.

Sympatia Brata Franciszka do zwierząt jest powszechnie znana. A jakie są Twoje wspomnienia ze spotkań ze zwierzętami?

Zawsze w moim domu było mnóstwo zwierząt: koty, psy, rybki, nie było tylko ptaków w klatce, gdyż Tata nie chciał trzymać zwierząt na uwięzi. To właśnie Tata nauczył mnie tej miłości do świata przyrody. Uczył, że nie wolno zadawać cierpienia niczemu, co czuje i podczas gdy czasem dzieciaki w szkole rozdeptywały ślimaki mając z tego frajdę, ja wypuszczałam muchy przez okno byle ich nie zabić packą, ratowałam tonące mrówki, które wpadły do kałuży, obserwowałam pracujące pszczoły, motyle, uwielbiałam i nadal uwielbiam przytulać się do naszych psów. Pamiętam, ze kiedyś miałam w pokoju kokon, z którego wyszedł motyl.. Motyl nie chciał wylecieć przez okno więc zamieszkał ze mną. Karmiłam go sokiem malinowym domowej roboty :) Na prawdę go pił!

Teraz się z tego śmieję, ale nawet robiłam pogrzeb każdej znalezionej, nieżywej myszy w ogródku. Wiem, że umierały bo taka kolej rzeczy… i ja zawsze się modliłam do św. Franciszka, żeby wziął je w swoją opiekę, żeby było im u niego w niebie ciepło, miło, żeby były najedzone, szczęśliwe i żyły w zgodzie. Pamiętam, że bardzo potrzebowałam tej wiary, że już nic złego ich nie spotka i jest ktoś, kto się nimi zaopiekuje. Dlatego św. Franciszek, jak żaden inny święty - był mi tak potrzebny i obecny w moim życiu od zawsze.

Przekazy mówią, że Franciszek chodząc stale śpiewał, a pod koniec życia ułożył słynną Pieśń słoneczną. Czy jej treść może być atrakcyjna do współczesnego człowieka?

Chciałabym, abyśmy traktowali przyrodę z wielkim szacunkiem. Pieśń słoneczna jest o tym właśnie. Tam w świecie Franciszka przyroda to siostra i brat. Dla tego jej treść jest ponadczasowa i powinna być obecna stale w naszym życiu. Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie czy może być atrakcyjna dla każdego człowieka. Na pewno jest ważna dla mnie; wiem, że może być atrakcyjna dla ludzi świadomych tego co się dzieje wokół, tego, że są małą częścią wielkiego świata. I razem możemy się modlić: "Przez naszą siostrę ziemię, która nas żywi i chowa, i rodzi różne owoce, barwne kwiaty i zioła". I tu jest coś jeszcze, co mnie łączy ze św. Franciszkiem - ja też ciągle chodzę i śpiewam…

Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie

rozmawiał o. Stanisław Jaromi

Julia Zarycka ukończyła szkołę podstawowa muzyczna w klasie skrzypiec. Wychowana jest w rodzinie muzycznej - ojciec kompozytor, Andrzej Zarycki; mama - inspicjent w Operze i Operetce w Krakowie. Śpiewu uczyła się u różnych profesorów, zazwyczaj były to lekcje prywatne z emisji głosu oraz interpretacji piosenki. Przez około dwa lata uczęszczała na zajęcia prowadzone przez ojca. Na swoim koncie ma występy na festiwalach w Krakowie (Festiwal piosenki studenckiej) i w Zielonej Górze (Tańczące Eurydyki); śpiewała na koncertach finałowych tychże festiwali oraz w wielu krakowskich klubach jazzowych. Pisze teksty, śpiewa w chórze Soul'n Voices. Brała udział w warsztatach jazzowych w Chodzieży ucząc się śpiewu między innymi u Caren Edwards. Ulubiony repertuar to jazz, soul, poezja śpiewana, bossanowy. Współpracuje z poznańskim kompozytorem Piotrem Wizą. W najbliższym czasie usłyszeć będzie można Julię 7 stycznia 2015 w Piwnicy Pod Baranami na koncercie kolęd.

Święto Stworzenia - portal chrześcijańskich ekologów



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij