Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Kroki ucznia ku radości

13.12.2020 Andrzej Prugar

Skoro nazywamy się uczniami Jezusa, to spróbujmy zobaczyć się w sekwencji wydarzeń, które są właściwe uczniowi: lekcja-wykład, zadanie-ćwiczenie, sprawdzian-kolokwium.

Lekcja - wykład. Trzech Świętych Janów, w trzecią niedzielę Adwentu, mówi jednym głosem: Jan, który Ewangelię spisał, Św. Jan Chrzciciel, który Ewangelię ogłosił i św. Jan od Krzyża, którego wspomnienie obchodzimy w trzecim tygodniu adwentowym.

Ewangelista mówi, że Jan Chrzciciel nie jest Światłością, czyli Bogiem. Sam prorok z nad Jordanu mówi trzy razy „nie”; że nie jest Mesjaszem i nigdy Nim nie będzie, nie jest Eliaszem - wielkim prorokiem, ani nie jest również "innym prorokiem" - nieco mniejszą gwiazdą (J 1,6-8. 19-28). Jest również w niedzielnej Ewangelii trzy razy "tak"! Jan jest człowiekiem! Jest świadkiem! Jest Głosem Jezusa!

Jan od ciemności i blasku Krzyża, mówi: "Gdy zatrzymujesz się nad czymś, przestajesz dążyć do wszystkiego. Aby dojść całkowicie do wszystkiego, musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim... W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie” (Góra Karmel czyli Góra doskonałości, ks. I rozdz. 13).

Zadanie - ćwiczenia. Jest ono zawarte chociażby w tym jednym zdaniu, w drugim czytaniu, trzeciej niedzieli Adwentu: „Nieustannie się módlcie” (1 Tes 5,17). Jeśli myślisz o Bogu jako najbardziej ukochanej osobie, to już się zaczynasz modlić. A jeśli mówisz do Boga, żyjesz w Jego Obecności - modlisz się. Jak często? Czasami, prawie zawsze, nieustannie? Kto jest w centrum Twoich myśli? Już na tym etapie możesz wiele się dowiedzieć o swoim sercu. Oczywiście, nie jest możliwe osiągnąć stan modlitwy nieustannej natychmiast! Dzieje sie to powoli i jest łaską. Bóg może być naszym oddechem. Każde szczere zwrócenie się do Boga, to oddanie Jemu Chwały - pierwszeństwa we wszystkim, czyli również „decentralizacja” siebie. Nie „ja jestem”, ale Bóg jest! Jeśli ja jestem, to dlatego, że On jest! Czyż nie jest szczęściem odkrycie, że żyję w promieniach Jego łaski? Czyż nie jest radością "przedłużać" promienie łaski Boga? Niejako w rytm odkrywania łaski, przestajemy przypisywać sobie to, co należy się jedynie Bogu, przestajemy czynić siebie odniesieniem wszystkiego. Modlitwa staje się dziękczynieniem, radością, ale i trudem, bo nie przestajemy być grzesznikami, więc rozeznajemy, walczymy i zwyciężamy (por. 1 Tes 5, 16-24).

Sprawdzian - kolokwium. Czytamy dziś proroka Izajasza: „Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty" (Iz 61,10). Radość najgłębsza, to radość duszy, duchowa, wewnętrzna. Dobrze jest mieć ubranie na zimę, ciepłe. Pewnie wielu z nas ma ładne, ciepłe, gustowne ubranie, takie jakie sobie wybrali. Teraz - pewnie wielu z nas - często się ubiera, przebiera, to jest po prostu konieczne ze względu na zimę. Ubierając się, pomyśl, czy to nie jest wielki dar, mieć ubranie, a jeszcze bardziej odkryj, czy potrafisz przy tak niezwykle codziennej okoliczności, pomodlić się, podziękować, ucieszyć się! Bóg mnie przyodział szatami zbawienia, łaską, mogę się wyspowiadać - otrzymać odpuszczenie grzechów, mogę żyć w łasce, mogę mieć na sobie niewidzialną, białą szatę zbawionych, mogę więc czekać z utęsknieniem na Pana! Mam siłę, aby „zaprzeć się samego siebie”, wystąpić przeciwko wszelkim przejawom egoizmu, narzekania, aby Jezus, Bóg-Człowiek był bardziej widzialny, obecny. Coraz bardziej przez wszystko, co czynię, jak żyję.

Andrzej Prugar OFMConv

fot: fr.ap, WSD OFMConv, Kraków



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij