Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Król, który nas miłuje

24.11.2018 Andrzej Prugar

„Współczesna egzystencja to życie zaklinowane, zbudowane całkowicie na hałasie, sztuczności i tragicznym odrzuceniu Boga. Od rewolucji do podbojów, od ideologii do walk politycznych, od niepohamowanej woli równości do obsesyjnego kultu postępu; milczenie jest niemożliwe. Co gorsza, transparentne społeczeństwa żywią nieprzejednaną nienawiść do milczenia, pojmowanego jako podła i wsteczna klęska” (…). Kard. Robert Sarah mówi jeszcze w swojej książce „Moc milczenia”, nawiązując do słów św. Grzegorza Wielkiego o tym, że jesteśmy jak piasek morski wyrzucany przez wzburzone fale morza na brzeg. Tęsknimy jednak za głębią wewnętrzną, światłością, światłem, radością przebywania w swej prawdziwej ojczyźnie (Kard. R. Sarah, Moc milczenia, pp.336-337). Dajemy się „wyrzucić” na zewnątrz i żyjemy coraz bardziej tym, co zewnętrzne.

W nocy, kiedy jest głębsza cisza niż w dzień, prorok Daniel widział tajemniczą postać Syna Człowieczego, która uroczyście została wprowadzona przed Przedwiecznego i okazało się, że jest to Król wszystkich królów ziemi. Wszyscy oddali Mu pokłon (Dn 7,13-14). Co widział Daniel? Z naszego punktu widzenia możemy powiedzieć, że widział intronizację Chrystusa Króla Wszechświata. Noc ciszy i modlitwy dała mu poznanie najgłębszej warstwy historii świata oraz Króla upragnionej i utraconej ojczyzny. 

Dlaczego jednak pośród nas - na ziemi - Jezus Chrystus aż tak się "ukrył"? Ponieważ jest Bogiem pomiędzy nami, a więc wolny od egoizmu i chęci siłowego panowania nad innymi. To Wzór i Pierworodny spośród wszystkich ludzi! Przychodzi, aby nam objawić prawdę o królestwie Ojca i o nas samych „zaklinowanych” w sztuczności i przemocy hałaśliwych idei. W pomnażanym zaś hałasie i próżności, w naszym „umiłowaniu” zewnętrzności, łatwo można przeoczyć i zignorować Boga. Jezus nie tylko zna prawdę, ale jest Prawdą, a „prawda i dobro nie krzyczą, ale są do odkrycia” (Kard. R. Sarah). Stając przed Piłatem Jezus nie potępia, nie skazuje nikogo, ale za wszystkich oddaje życie. 

Ewangelia św. Jana posługuje się ironią przedstawiając ostateczną walkę Króla królów ze zjednoczonymi siłami ciemności. Bo jaka to jest walka? Kto jest Panem, a kto sługą? Kto zwycięża? „Ty, związany - mówi Piłat - stojący przede mną, urzędnikiem cezara, jesteś królem?… Ja mam władzę uwolnić lub ukrzyżować Ciebie…” (J 18,33; 19,10). Kto ma jednak władzę i nad kim? Ukrzyżowany Król ostatecznie niweczy wszelki egoizm, pychę, władzę opartą na przemocy i układach, krzyżuje również samą władzę śmierci w jej próżności (S. Fausti). Jezus zmartwychwstaje, zaświadcza o prawdzie, którą głosił i którą nigdy nie przestał być. Dlatego tak objawiona prawda jest do odkrycia, do przyjęcia i do przeżycia, przeżywania. Jezus, Król i Prawda przyjęty, staje się drogą do królestwa, gdzie sam jest Królem. Król królów przez słowo i milczenie, przez czyn krzyża, okazał nam miłosierdzie i dał szansę stawania się jak On. 

Czyż więc ostatecznie wszyscy nie zastygną w milczeniu i nie zaczną płakać jak czytamy dziś w Apokalipsie: „ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi” (Ap 1,7). Mowa jest o „Jezusie Chrystusie, Świadku Wiernym, Pierworodnym umarłych i Władcą królów ziemi. Tym, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów” (Ap 1,5). Cztery wersety Apokalipsy, odczytywane w tym roku, w uroczystość Chrystusa, Króla Wszechświata, mają aż dwadzieścia cztery odniesienia do innych miejsc biblijnych! (Edycja Paulińska z komentarzem). To jak okno na całą Biblię. Odwołania rozkładają się równomiernie: osiem do Starego Testamentu, osiem do Nowego Testamentu i osiem do samej Apokalipsy. We wspomnianych odwołaniach znajdują się również teksty zarówno pierwszego czytania uroczystości Chrystusa Króla (Dn 7,13) jak i Ewangelii (J 18,37). 

Rzeczywiście chyba potrzeba nam ciszy, potrzeba może i nocy (niekoniecznie tej w ciągu doby, ale uznania tej nocy, która nas opanowała w sercu), aby wyjść na spotkanie Króla, choćby przez wspomniane teksty. To jedna z pewnych dróg, aby zapłakać nad sobą i pokochać prawdę zanim zapłaczemy z wszystkimi na końcu czasu i zostaniemy osądzeni w Prawdzie.

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap, Figura Jezusa w kaplicy Męki Pańskiej, bazylika św. Franciszka w Krakowie

 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij