Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

"Kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami".

30.09.2018 Prugar Andrzej

Jezus, nazwany „nauczycielem dobrym”, odpowiedział bogatemu człowiekowi, że „tylko sam Bóg jest dobry” (Mk 10, 18). Oczywiście Chrystus jako „pierworodny wszelkiego stworzenia” (Kol 1,15), jest pierwszym w czynieniu dobra; stał się „sługą i ostatnim ze wszystkich” (Mk 9,35). W ten sposób, każdy jest na nowo - po dramacie grzechu - objęty dobrocią Boga. 

Żyć i działać w Imię Jezusa to żyć i czynić dobrze. Tak czynił anonimowy uczeń, który nie był w grupie dwunastu apostołów, ale dobre były owoce jego modlitwy. Jezus, uczniom zazdrosnym o dobro uczynione przez tego człowieka, uświadamia, że nawet podanie jednego kubka wody przez ludzi apostołom, nie zostanie bez nagrody od Boga (Mk 9,41).  

Wiemy, co mamy czynić: dobro na wzór i w Imię Jezusa. W tym zaś rzeczą pierwszą i podstawową jest przykazanie wzajemnej miłości (J 13,34). Wtedy Pan Jezus jest pomiędzy uczniami i miłość wzajemna jest taką mocą, która rodzi wiarę w świecie, przyprowadza ludzi do Zbawiciela. 

Jezus nie zwalcza nikogo, przecież jako ostatni ze wszystkich, chce nam pomóc na drodze do królestwa Ojca. Uczy nas kochać Boga, służyć sobie wzajemnie, nie w zazdrości i rywalizacji, ale tak jak On - służąc. Jednocześnie mówi, że „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza” (Mt 12,30). Potwierdza to zdanie usłyszane dzisiaj w Ewangelii (XXVI niedziela): „Kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami” (Mk 9,40). Wobec Jezusa nie można być neutralnym. Jezus to wcielona dobroć Boga. Nie ma większej miary dobroci. Można i trzeba do niej dorastać, szanując innych w ich drodze do niej. Można do niej niedorastać jeszcze, ale chcieć tego z całego serca. Nie podjęcie jednak decyzji w „sprawie Jezusa” jest zaprzeczeniem i wykluczeniem się z drogi dobroci, i drogi ku zbawieniu.  

Zgorszenie, które może być udziałem uczniów Jezusa, staje się wielką przeszkodą w czynieniu dobra innych ludzi, szczególnie dzieci, dorastających do pełnej wiary i tych, którzy są poza Kościołem. Zgorszenie może stać się powodem rozumienia dobra na swój sposób, np. Przykazań Bożych czy kościelnych. Gorszyciel jest „jak kamień”, który przewraca i rani idących dobrą drogą (S. Fausti SI), jak uderzenie miecza odcinające rękę niosącą kubek wody spragnionemu, jak okno przez które wchodzi ciemność i ogarnia widzących, mających ręce, nogi, oczy, aby czynić dobro. Dlatego tak mocna i jednoznaczna jest ocena człowieka, który doprowadza innych do coraz to gorszych czynów: "Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze" (Mk 9,42).

A jednak jest coś potężniejszego w świecie niż zgorszenie. Jeśli anonimowy uczeń, którego błędnie napominali apostołowie, czynił dobro w Imię Jezusa to miał oczy, które rozróżniały dobro od zła właściwie, to dlatego zapewne, że niejeden raz musiał je sobie „wyłupać”, to znaczy nie chciał się świadomie czynić uczniem złych widowisk i pokus. Jeżeli wiedział jak chodzić po tym świecie i dotarł do potrzebującego, to wiele razy nogi swoje „odcinał” od złych dróg, których na pewno nie mało było kiedyś i jest dzisiaj. Jeżeli wiedział jak przygarnąć opętanego, to na pewno nie jeden raz „odcinał” swoje ręce od uścisków ze złem.

Potężniejsza od zgorszeń jest miłość i dobroć Jezusa. Możemy mieć w niej coraz głębszy udział lub ją zasłaniać, ale Pan wobec wszystkich głodnych, spragnionych, zazdrosnych i pogubionych, w ostatnich dniach świata, przynosi Pokarm i Napój i podaje Go z miłością swoimi rękami.                                         

Andrzej Prugar OFMConv

fot. fragment obrazu Eugeniusza Kazimirowskiego Jezu, ufam Tobie, namalowany na prośbę św. Faustyny, pod wpływem jej wizji, Wilno 1934 r, ze strony:https://pl.wikipedia.org/wiki/Jezu,_ufam_Tobie_(obraz) 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij