Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Mądrość "z góry"

22.09.2018 Prugar Andrzej

Mocny strumień czystej wody, który po prostu płynie, obmyje zabrudzone w błocie ręce człowieka.

Opis mądrości i sposobu w jaki przychodzi do nas - jaki czytamy w liście św. Jakuba - możemy potraktować osobowo czyli odnieść do Osoby Jezusa: „Mądrość zaś /zstępująca/ z góry jest przede wszystkim czysta, dalej, skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy” (Jk 3,17).

Łagodny Baranek jest jednocześnie Lwem z pokolenia Judy, stanął pomiędzy nami - zdecydowany i pokorny. Nie szuka pierwszego miejsca, ale służy nam, posłuszny Ojcu, przepełniony miłosierdziem i troską o każdego, nie kieruje się ludzkimi względami i demaskuje obłudę oraz dwulicowość, szczególnie wśród swoich. 

A my – jak apostołowie – choć porwani Jego nurtem Serca i choć jesteśmy za Nim w drodze – kłócimy się (por. Mk 9,31-37). Kto ma rację? Kto jest ważniejszy i ma lepsze argumenty? Kto powinien być bardziej słyszany i opiniotwórczy? Co jeszcze zrobić, aby wyszło na „moje”? Ale to jest „stary nurt” świata: rywalizacji, zazdrości, złych pragnień i złej modlitwy, która zaspokaja nasze żądze, ale nie uwielbia Boga. Życie w tym nurcie prowadzi do kłótni, walk i wojen (por. Jk 4, 1-3).   

Skłóconym, bo skupionym na sobie apostołom, Jezus pokazuje dziecko. Kiedy stawia je w centrum sytuacji i obejmuje je ramionami (stanowi wtedy z dzieckiem jedno) jest wobec myślenia apostołów jak żywa i czysta rzeka, która wpływa pomiędzy nich. Aby dziecko przyjąć i wychować z miłością trzeba „tracić” siebie. Ale to jest istota miłości; bezinteresowny i stały dar z siebie. Każdy kto wychowuje dzieci dobrze wie, że trzeba zmienić myślenie, potrzeby, układ dnia i nocy… właśnie dla dziecka czyli ostatecznie dla Jezusa, ponieważ Pan mówi: „Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał” (Mk 9,37).  Uczniowie chcą być mocniejsi jeden od drugiego, a nie służyć sobie, rozmawiają o jakimś super człowieku, ale przez to są w sidłach sił świata, komiksowej i komicznej siły przed Bogiem. To Bóg wszystko nam daje. Co my mamy z siebie czego byśmy nie otrzymali? Potrzeba nam wdzięczności wobec Boga i otwarcia na siebie, służenia sobie tym darem, który każdy otrzymał dla drugiego, a nie dla siebie.    

Jedyna wojna godna człowieka sprawiedliwego to próba jego cierpliwej miłości. Księga Mądrości objawia, że świat i bezbożni chcą nieustannie i bezlitośnie sprawdzać czy mamy w sobie Baranka i Lwa? Czy potrafimy służyć mając jakieś odpowiedzialne stanowisko czy urząd? Czy rzeczywiście jesteśmy odporni na korupcję? Czy potrafimy być miłosierni i jednocześnie obronić dom, wspólnotę przed obłudą i agresją? Czy potrafimy przyznać się do błędu, zmienić zdanie, kiedy racji nie mamy? To są bitwy godne sprawiedliwego, do których jesteśmy wezwani teraz (Mdr 2,12.17-20).

Dlaczego jest taka właśnie próba, walka, wojna bezbożnych ze sprawiedliwymi? Odpowiedź jest w odczytywanym fragmencie Księgi Mądrości, który daje nam Kościół do medytacji w kolejną niedzielę: sprawiedliwy jest niewygodny, bo sprzeciwia się złym prawom albo prawom źle postępujących. Źle postępujący czyli bezbożni wiedzą o tym, że źle robią, ale obecność sprawiedliwych jest zbyt mocnym wyrzutem sumienia, by mogli ich spokojnie znosić. Kto w konfrontacji dobra i zła ostatecznie zwycięży?

Jezus powiedział, choć nie od razu uczniowie są w stanie to przyjąć: „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie” (Mk 9,31). Czy opłaca się być sprawiedliwym? Tak, ale trzeba nim być do końca czyli nie tylko w czasie próby, ale aż do śmierci, ponieważ śmierć dla Sprawiedliwego nie jest końcem, utratą, ale najważniejszym aktem służby wobec bezbożnych. 

Bóg jest Mocą mocnych w ich łagodności i wierności do końca. Ojciec miłuje Syna, który jak Rzeka Życia wpłynął w świat grzeszników i zaczął go radykalnie oczyszczać. W jakim nurcie płyniesz? Będziemy coraz bardziej egzystować w rynsztoku, jeśli rzeka czystej, Bożej mądrości nie popłynie przez nas, nie będzie płynąć cały czas i oczyszczać świat. 

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap

 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij