Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Maria z Magdali i… pisanki wielkanocne

21.04.2019 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Krąży o niej wiele opowieści i plotek. Nie wszystkie historie są prawdziwe – niektóre jej nie dotyczą. To właśnie jej pierwszej Jezus ukazał się po Zmartwychwstaniu i na pewno pomyślimy o niej w wielkanocny poranek. Choć nie każdy skojarzy jej osobę z wielkanocną pisanką…

Czy pamiętasz tamten wieczór, Magdaleno,

Gdy za stołem usiadł Jezus, Magdaleno.

Łzy spłynęły z twoich oczu, sercem targał smutek, żal…

Woń olejku, twoje włosy, Jego wzrok.

Zawierzyłaś Jego Słowu, On ci nowe życie dał,

I przebaczył, miłowałaś Go…

(Ballada o św. Marii Magdalenie, o. Bogusław Paleczny)

Gdy podczas zwiedzania Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie uklękłam przy Kamieniu Namaszczenia, poczułam woń olejku i od razu pomyślałam o Marii Magdalenie. Towarzyszyła mi w pewien sposób przez całą pielgrzymkę. Ciągle o niej wspominano, a jeden ze sprzedawców zaoferował mi perfumy nazwane jej imieniem. Powiedział, że są specjalnie dla mnie… ;) Krąży o niej wiele opowieści i plotek. Nie wszystkie historie są prawdziwe – niektóre jej nie dotyczą. To właśnie jej pierwszej Jezus ukazał się po Zmartwychwstaniu i na pewno pomyślimy o niej w wielkanocny poranek. Choć nie każdy skojarzy jej osobę z wielkanocną pisanką.

Kim była tak naprawdę Maria Magdalena, która od roku 2016 ma w kalendarzu pod datą 22 lipca swoje święto?

Pochodziła prawdopodobnie z miejscowości Magdala (hebr. migdal - twierdza, zamek, wieża), Maria Magdalena oznacza Marię z Magdali. W tamtych czasach zazwyczaj przy imieniu podawało się imię ojca, męża lub syna. Historycy wskazują więc, że oba imiona żeńskie mówią nam, iż Maria Magdalena była kobietą żyjącą samotnie.

Magdala to miejscowość w Izraelu położona niedaleko Tyberiady na zachodnim brzegu jeziora Genezaret. W starożytności miasto było ważnym ośrodkiem rybackim. Podobno istniał tam również kościół, który wybudowano na miejscu domu Marii Magdaleny. Dzisiaj w okolicy jest jedynie mała wioska żydowska, a sam teren kościoła w Magdali należy do franciszkanów. Niektórzy znawcy tematu twierdzą, że drugie imię może mieć ukryte znaczenie symboliczne i nie łączyć się z nazwą portu.

A co o niej mówi Pismo Święte?

„A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów” (Łk 8,1-2).

„A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena” (J 19,25).

„Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć” (Mk 16,9-11).

Czy to też ona?

Oprócz tego, bardzo często identyfikowano z Marią Magdaleną postacie z dwóch innych cytatów: „Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła” (J 12,3) oraz „W dalszej ich podróży przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie” (Łk 10,38-39). Bibliści twierdzą, że te historie również jej dotyczą.

Czasami utożsamiano Marię Magdalenę z  jawnogrzesznicą opisaną w Ewangeliach. To przekonanie panuje do dzisiaj. Jednym z powodów jest dopatrywanie się w siedmiu nieczystych duchach problemów z rozwiązłością i niepohamowanym popędem seksualnym.

Bardzo często mylono ją również z inną kobietą w Piśmie Świętym przyłapaną na cudzołóstwie. Wielu biblistów wskazuje jednak, że to utożsamienie nie ma oparcia w Piśmie Świętym.

Nardowy olejek i chusta z bisioru

„Następnie wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych  kobiet, które im usługiwały ze swego mienia”.

Ewangelia wyraźnie wspomina o tym, że Maria Magdalena była jedną z kobiet, która finansowała działalność Jezusa, aczkolwiek nie podaje informacji o tym, skąd miała na to pieniądze. Jeszcze kilka innych faktów wskazuje na to, że była kobietą zamożną. Namaściła głowę i stopy swojego Mistrza drogocennym olejkiem o wartości trzystu denarów! Była obecna przy składaniu ciała Jezusa do grobu i to najprawdopodobniej ona nakryła Jego twarz chustą, obecnie przechowywaną w sanktuarium w Manopello. Tkanina, z której wykonano chustę to bisior – wykonywany z wydzieliny perłopławów i bardzo kosztowny. Nikogo innego z otoczenia Jezusa nie byłoby stać na taki wydatek.

Przy pustym grobie

Fakt ukazania przez Jana Marii Magdaleny jako świadka pustego grobu może zaskakiwać, gdyż wiadomo, że w świecie żydowskim I stulecia świadectwo kobiet nie posiadało waloru prawnego. Jednak Ewangeliści podkreślają, że to właśnie kobiety były tymi, które pierwsze zauważyły pusty grobu. Uczniowie byli nieobecni. Żaden z nich nie towarzyszył wszystkim trzem wspomnianym momentom – śmierci i pogrzebowi Jezusa oraz odkryciu, że w grobie nie ma Jego ciała. Właśnie świadectwo kobiet stało się „kamieniem węgielnym” wiary paschalnej. Ewangeliści nie szukają świadków mężczyzn (bo takich nie było) i to podkreśla historyczność całego wydarzenia.

Maria Magdalena jest przedstawiana w kościele prawosławnym jako wierna uczennica Chrystusa, Apostołka Apostołów, która w wielkanocny poranek biegnie do grobu z flakonikiem drogocennego olejku – być może tego samego, jakim namaściła głowę i stopy Jezusa. Tym symbolicznym gestem przygotowała Go niejako już na śmierć. Jednak jeszcze Mu do końca nie zaufała. Gdy zobaczyła pusty grób, pomyślała, że ciało zostało wykradzione. Była tak zdenerwowana i zszokowana, że wzięła Jezusa za ogrodnika, prosząc Go o pomoc w znalezieniu ciała. Nie poznała swojego Mistrza nawet po głosie – gdy zapytał ją, dlaczego płacze i kogo szuka. Ten fakt można wyjaśnić również tym, że Jezus ukazał się w ogrodzie w swej Boskiej postaci. Zniknęły ślady prawie wszystkich ran, pozostały tylko te po gwoździach i ranie na boku. Maria zapamiętała skatowanego, umęczonego skazańca z Drogi Krzyżowej. Gdyby nawet przeżył, to żaden lekarz nie byłby w stanie wyleczyć Go w tak krótkim czasie. To ważny argument uwiarygadniający Zmartwychwstanie, o którym Maria w rozpaczy zapomniała… Dopiero, gdy Jezus zwrócił się do niej po imieniu, Maria Go rozpoznała i radośnie zawołała: Rabbuni! To zdrobnienie oznacza: Mój jedyny najdroższy Nauczycielu!  Ukazuje ono jak ważny i bliski był dla niej Jezus. Maria Magdalena zrozumiała, że On dotrzymuje słowa i właśnie dotarła do kresu Drogi Krzyżowej, na którym zajaśniało Anastasis – Światło Zmartwychwstania.

W cerkwi prawosławnej zachowuje się tradycję, według której Maria Magdalena zmarła w Efezie, gdzie wzniesiono bazylikę na jej cześć. Za czasów panowania cesarza Leona Filozofa (886-912) miasto zostało zdobyte przez Turków. Obawiając się o losy relikwii przewieziono je do Konstantynopola. Gdy w 1204 r. ten został zdobyty przez krzyżowców święte relikwie wywieziono do Francji, do miasteczka Vezelay, gdzie do dziś istnieje ich kult. W 2016 r. relikwie świętej odwiedziły Kraków – można je było uczcić w kościele reformatów podczas Światowych Dni Młodzieży.

Maria Magdalena patronuje kilku zakonom kobiecym we Francji i Włoszech. Jest patronką magdalenek, kobiet szczerze pokutujących, uczniów i studentów, więźniów, sprowadzonych na złą drogę, fryzjerów, ogrodników, właścicieli  winnic i sprzedawców wina, odlewników, bednarzy, tkaczy, rękawiczników, producentów perfum i pudru, dzieci mających trudności z chodzeniem. Jest też wzywana w przypadku choroby oczu i niepogody.

Czerwone pisanki i białe róże

Atrybutami Marii Magdaleny są: naczynie zawierające olejek, naczynie z kadzidłem, korona cierniowa, bicze, diabelskie głowy, gałąź palmowa, wieniec różany, krzyż, instrumenty muzyczne, włosiennica, czaszka ludzka oraz jajko i biała róża. Podobno, gdy płakała po śmierci Jezusa jej łzy spadły na płatki róż i wybieliły je. Ale chyba mało kto we, że Maria Magdalena ma związek z pisankami wielkanocnymi.

W wierzeniach ludowych jajka używano do celów magicznych: było lekarstwem na chorobę i urok, chroniło przed pożarem, zapewniało urodzaj, szczęście i pomyślność, osłaniało przed szeroko rozumianym złem. Taczanie jaja po ciele chorego miało wlewać weń nowe siły. Noworodkom wkładano jajko do kołyski lub do kąpieli. Kolor czerwony był symbolem zwycięstwa, radości i dobrych nowin. Niemal wszystkie narody chrześcijańskie przypisywały wielkie znaczenie rumuńskiemu przysłowiu, które głosiło, że kiedy zabraknie czerwonego jajka, nastąpi koniec świata. Specjalnie barwione jajka towarzyszyły kulturom pogańskim od ponad 5 tysięcy lat. Najdawniejsza pisanka pochodzi z Asyrii.

W kulturze starosłowiańskiej jajka służyły do obrzędów o charakterze magicznym. Barwiono je wyłącznie na czerwono. Kolor kojarzony był z krwią i esencją życia, dlatego zmartwychwstały Chrystus jest ubrany w czerwony, królewski płaszcz, powiewa nad Nim czerwony proporzec.

Polscy chłopi wierzyli, że jaja barwi się na czerwono, ponieważ gdy Jezus umarł na krzyżu, to jajka w domu Marii Magdaleny zostały zbryzgane Jego krwią i zrobiły się czerwone. Wierzyli też, że gdy na Wielkanoc maluje się jajka, Żydzi utrzymywani są przy życiu i dzięki polskim chłopom naród żydowski przetrwa. Pierwsze farbowane jajka były czerwone, jak przelana za nas na krzyżu krew. W Kościele prawosławnym to do dziś tradycyjny kolor pisanki.

Jak głosi legenda, Maria Magdalena odwiedziła cesarza Tyberiusza, aby opowiedzieć o śmierci i zmartwychwstaniu Zbawiciela. Cesarz oczywiście nie uwierzył, zaczął drwić, że ożywienie nieboszczyka jest mniej więcej tak prawdopodobne jak to, że jajko, które Maria Magdalena trzyma w ręce, stanie się czerwone. I tak się stało – jajko zmieniło barwę. Według jednego z podań greckich z X wieku zwyczaj malowania jajek na Wielkanoc zapoczątkowała Maria Magdalena. Polska legenda mówi, że kamienie, którymi rzucano do św. Szczepana, zamieniły się w czerwone jajka. Motyw czerwonych jaj występuje w różnych kulturach i tradycjach – stanowią one zaczątek życia. W podaniu o Marii Magdalenie jajko symbolizuje zmartwychwstałego Jezusa. Inna legenda przekazuje, że uradowana zmartwychwstaniem Magdalena pobiegła do domu i zobaczyła, iż wszystkie jajka, jakie miała w misce, zmieniły swój kolor na czerwony. Kiedy obdarowywała nimi apostołów, jajka zamieniły się w ptaki. Odczytano to właśnie jako znak, że po śmierci istnieje nowe życie. Z czasem jajka uznano oficjalnie za symbol Zmartwychwstania, a barwienie ich, święcenie i obdarowywanie nimi stało się jednym ze zwyczajów wielkanocnych.

Mariola Wiertek



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij