Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Mocniejsza od cudów i proroctw

30.01.2022 Andrzej Prugar

Ostatnie dwa wersety Ewangelii z czwartej niedzieli zwykłej opisują całe życie Jezusa:

„Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się (Łk 4,29-30)”. Przyszedł do swoich, do Nazaretu, do nas, na świat: Bóg-Człowiek. My, w naszych miastach warownych zostaliśmy poruszeni Jego słowami; dla jednych było w Jego słowach zbyt wiele, dla innych za mało. Wyprowadzamy więc Jezusa poza nasze serce, rzucamy w przepaść zapomnienia, niechęci, pogardy, krzyżujemy. On jednak przechodzi przez śmierć do życia, oddala się do Ojca w niebie i staje się jeszcze bardziej delikatny i mocny, pozostawia bowiem po sobie uczniów - Siebie w uczniach, a jeszcze mocniej w Eucharystii - Sakramencie Miłości. Ma nadzieję być przyjęty, bo przyjdzie do każdego; najpierw przez kolejnego proroka, a potem sam na końcu czasów.

„On zaś przeszedłszy przez środek ich poszedł” (Łk 4,30). Zdanie powyższe jest tłumaczeniem dosłownym ostatniego wersetu w dzisiejszej Ewangelii. Nie brzmi może najlepiej po polsku, ale może nam pomóc w rozumieniu paschalnego przejścia Jezusa. Pan nie opuścił swojego ludu, nie „pogniewał się” na wieki. Kiedy przechodził i kiedy przechodzi „przez środek nas”, przez nasze serce i dusze, zawsze zostawia wolność. On wie, że nasze życie nie jest pomyłką, przypadkiem, ślepym losem. Wiemy o tym chociażby z historii Jeremiasza. Wszystko Bóg o nim wie, „od łona matki” (Jr 1,5) woła go i daje mu konkretne powołanie. Stwórca i Ojciec odkrywa przed Jeremiaszem i przed nami swoje pragnienie bliskości z człowiekiem. Z każdym człowiekiem. Jezus, ukazując przykład proroka Eliasza i Elizeusza, którzy byli posłani do pogan, objawia skuteczność i konieczność słowa Bożego dla każdego człowieka, ale i wyjątkową uległość wobec myśli Bożych ludzi nie należących do narodu wybranego. Skoro wdowa z Sarepty czy trędowaty Syryjczyk posłuchali, to każdy może przyjąć ubogie, ale pełne mocy słowo - Jezusa ubogiego - dla odzyskania sensu życia i dla zbawienia (Łk 4, 24-27).

„Wskaże wam drogę doskonalszą” (1 Kor 12,31). Co jest mocniejsze od spektakularnych cudów, uzdrowień, proroctw jak miecz, które objawiają uzdrawiające Boże działanie? Jest. Św. Paweł mówi, że jest to miłość, która jest ponad wszystkimi charyzmatami! Tak, to jest cecha każdego ucznia, który przyjął przechodzącego Pana. Zmieniło się serce i życie ucznia i jest przedłużeniem przechodzącego i działającego Jezusa „przez środek” świata i „środek serc” ludzkich. Jak opisać tę drogę doskonalszą od wszystkiego innego, od spektakularnych charyzmatów, które przecież też są dane Kościołowi? Ten, który dał się pociągnąć drodze paschalnej Jezusa jest cierpliwy, jest łaskawy w słowach i czynach. W miłującym nie ma zazdrości, miłujący nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydny, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma, bo miłość nigdy nie ustaje (1 Kor 13,1-13). Wszystko inne jest częściowe, a miłość jeśli jest, to jest totalna, angażuje całego człowieka i w każdej sytuacji. Jest znakiem obecnego i przechodzącego Zbawiciela.

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij