Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

„Na misje nigdy nie jest za późno”

04.05.2017 Jan Maria Szewek

W uroczystość Najświętszej Maryi Panny – Królowej Polski w sanktuarium w Rychwałdzie prowincjał franciszkanów o. Marian Gołąb wręczył krzyż misyjny o. Tadeuszowi Pobiedzińskiemu, który jeszcze w tym miesiącu uda się do pracy w Paragwaju.

„Idź i głoś Ewangelię wszelkiemu stworzeniu na wzór apostołów i św. Franciszka i jego świętych braci, którzy szli przez świat głosząc Ewangelię i czyniąc pokój i dobro. Oto twój przewodnik na apostolskich drogach. Oto twoja pomoc w każdym niebezpieczeństwie. Oto twoja pociecha w życiu i przy śmierci. Niech Pan cię błogosławi i strzeże” – mówił wyższy przełożony.

„Nie jesteś już pierwszej młodości. W ostatnim czasie zauważamy w naszej Prowincji, że jest moda na tzw. ‘dinozaurów’ wyjeżdżających na misje. W zeszłym roku do Ugandy wyjechał o. Stanisław Strojecki, były nasz prowincjał, a drugi to były misjonarz z Boliwii, o. Zbigniew Świerczek, który po dziewięcioletniej przerwie powrócił na misje, tym razem do Peru. Jeden i drugi mają już dobrze po sześćdziesiątce, a teraz ty, wprawdzie trochę młodszy od nich, ale doganiasz ich. Pan Bóg ma swoje plany i swój czas. Na misje nigdy nie jest za późno” – podkreślał z całą mocą o. Marian Gołąb.

O. Tadeusz przyznał się, że od czasów seminaryjnych było w nim powołanie misyjne - powołanie w powołaniu - ale w tym roku objawiło się ono mocniej niż wcześniej.

„Muszę głośno powiedzieć, że odczuwam ten przymus wewnętrzny w ogromnym stopniu ze względu na bł. Michała Tomaszka, który był moim przyjacielem (studiowali na jednym roku – przyp. red.)” – zdradził zakonnik.

Ordynariusz krakowskich franciszkanów zauważył, że od wielu lat z Rychwałdu wyjeżdżało i nadal wyjeżdża dużo misjonarzy.

„To właśnie stąd wyjechał o. Mieczysław Wilk, następnie o. Stanisław Dowlaszewicz – dziś biskup w Boliwii, później o. Ryszard Jarmuż, o. Leszek Pietrusiak. Kolejni to o. Piotr Sarnicki, o. Stanisław Pękala, o. Sławomir Zieliński. W ubiegłym roku z Rychwałdu wyjechał o. Mateusz Biedrzycki. Należy tu jeszcze wspomnieć jednego franciszkanina o. Michała Staszaka, który również pracował w Rychwałdzie, a który nie tak dawno bo 23 kwietnia otrzymał w Gnieźnie przy grobie św. Wojciecha, krzyż misyjny z rąk Nuncjusza Apostolskiego” - wyliczał.

„Nie można tu nie wspomnieć faktu, że to właśnie w Rychwałdzie w 1988 roku z rąk nieżyjącego już dziś bpa Juliana Groblickiego z Krakowa, otrzymali Krzyże misyjne wyjeżdżający do Peru o. Jarosław Wysoczański i o. Zbigniew Strzałkowski, dziś błogosławiony. Również tutaj przybywał wielokrotnie do tego Sanktuarium i tu był żegnany przed wyjazdem na misje do Peru w 1989, syn tej ziemi, bo pochodził z sąsiedniej Łękawicy, o. Michał Tomaszek dzisiaj także błogosławiony” – dodał prowincjał.

Przełożony krakowskiej prowincji życzył przyszłemu misjonarzowi, aby Chrystus, któremu zawierzył, utwierdzał go w wierze, pomnażał jego dobre czyny, pocieszał w cierpieniach, smutku i samotności i aby dodawał mu mocy i siły w głoszeniu Jego Ewangelii.

Przełożony klasztoru, parafii i rychwałdzkiego sanktuarium o. Bogdan Kocańda podziękował o. Tadeuszowi Pobiedzińskiemu za pracę w tym miejscu i życzył mu, aby dobry Bóg prowadził go w radości służby franciszkańskiej.

„Tu i tam jesteśmy po to, aby dać siebie. To jest największy dar, jaki możemy dać innym jako kapłani. Życzę ci, aby twoje dawanie wzrastało w miłości, którą tutaj u stóp Matki mogłeś pozyskać. Bóg obdarzył cię wieloma darami, wykorzystaj to, co otrzymałeś od Niego i dziel się z innymi tak, jak dzieliłeś się tutaj z nami” – winszował podwładnemu.

Również wierni zgromadzeni w świątyni życzyli o. Pobiedzińskiemu umocnienia w wierze, nadziei i miłości, sił fizycznych i duchowych, spełnienia szlachetnych marzeń i radości, że Bóg staje się wszystkim dla wszystkich.

O. Tadeusz Pobiedziński (l. 56) urodził się w Legnicy. Do zakonu franciszkanów wstąpił w 1980 r. Pięć lat później związał się z zakonem na całe życie, składając wieczyste śluby ubóstwa, posłuszeństwa i czystości. 30 lat temu przyjął święcenia kapłańskie.

jms



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij