Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

"Nic" czyli bogactwo łaski na drogę.

15.07.2018 Prugar Andrzej

Wakacje. Sporo osób na szlakach, drogach, ulicach. Atmosfera odpoczynku, raczej radosna, bo w końcu urlop i odpoczynek jest ważny.    Gdybyśmy w takiej atmosferze powiedzieli, że świat wypełniają ludzi chorzy, którzy nie chodzą po drogach Bożych (w sensie moralnym) i dzielą swoje życie z demonami, a nawet demony potrafią w nich zamieszkiwać, moglibyśmy spotkać się ze sprzeciwem i uśmiechem wielu nas słuchających. Jeśli jednak powiemy, że jesteśmy grzesznikami to, co to znaczy? Odpowiedź jest prosta: błądzimy, potrzebujemy nawrócenia, odkrycia tej codziennej, najkrótszej drogi do Boga, czyli również do szczęścia. A co mówi Jezus posyłając swoich apostołów w drogę? Św. Marek zamknął to w następującym stwierdzeniu: „Oni wyszli…  wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali” (Mk 6, 13). Czy to jest diagnoza ludzkości jdynie sprzed dwóch tysięcy lat? Jesteśmy chorzy i my, pogubieni i związani demonami. Nie wszyscy w równym stopniu we wszystkim, ale w takim świecie żyjemy wszyscy. Tak mówi Jezus.

Co jest potrzebne, aby misja apostołów była skuteczna? Zadziwiające, ale „nic”! Nic naszego. Jezus „przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę” (Mk 6,8). To „nic”, ubóstwo, to jest właściwa przestrzeń, w której sam Pan chce działać i wyzwalać w samych uczniach i przez uczniów moc królestwa Bożego; nowego świata i nowego życia, które może pochodzić jedynie od Boga. 

Bóg daje się nam w sposób hojny. Św. Paweł błogosławi Boga za dary dla nas, które sięgają o wiele głębiej niż nasz grzech, nasze choroby i kontakt z demonami:  „W Chrystusie… wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie… w Nim mamy odkupienie przez Jego krew - odpuszczenie występków, według bogactwa Jego łaski...”  (por. cały tekst drugiego czeytnia - Ef 1,3-14). „Bogactwo łaski” to jest jedyna „rzecz” dla naszej biedy, lekarstwo na nasze choroby oraz siła pokonania nieprzyjaciół człowieka. 

Kto przepowiada, dzieli się wiarą, mówi o Bogu, nie powinien "coś" mieć, ale wszystko! Przyjaźń z Jezusem, która zawsze obfituje we wszystkie charyzmaty w danej chwili. Dotyczy to w pierwszym rzędzie apostołów i ich następców, których Bóg wezwał do misji i wyposażył we władzę na demonami. 

Sam apostoł ma być „przyozdobiony” ubóstwem, czyli opierać się jedynie na Bogu. Przed oczami apostoła jest bowiem sam Mistrz, który choć z nieba przyszedł, miał jedną tunikę cało-dzianą, cały czas był w drodze, nie miał zapasów w torbie, a Jego słowa zjednoczone z Ojcem i wydobywane z głębi serca, wypowiadane na ulicach, w domach wśród bogatych i biednych uwalniały, uzdrawiały, pokazywały kierunek i bogactwo chwały zaplanowanej dla nas od początku. 

Oczywiście, z perspektywy Nowego Przymierza i człowieka ochrzczonego, każdy chrześcijanin jest posłany. Jezus chce być przez nas na wszystkich drogach. Potrzeba nam jednak o wiele głębszego spojrzenia na świat i człowieka, doświadczenia bogactwa łaski mocniejszego niż powierzchowne emocje chwili, które zacierają prawdę o człowieku i świecie. Potrzeba nam odpoczynku przy Sercu Jezusa bardziej niż gdziekolwiek indziej. W taki sposób możemy przyjąć "wszystko" na drogę.

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij