Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

O św. Pawle i Bożej zbroi

25.01.2020 . kg

Posłaniec św. Antoniego | Redakcja dwumiesięcznika franciszkańskiego

25 stycznia Kościół wspomina nawrócenie św. Pawła. Ten Apostoł Narodów pozostawił nam listy, z których możemy wciąż uczyć się być chrześcijanami. W Liście do Efezjan wzywał do walki. Jak i o co? Na łamach „Posłańca św. Antoniego z Padwy” opowiada o. Piotr Gryziec. Zapraszamy do lektury!

Boża zbroja, czyli o walce duchowej z szatanem

Tym razem będzie nieco inaczej. Zajmę się opisem zbroi. W starożytności wojna była zjawiskiem codziennym i powszechnym. Nie było chyba człowieka na ziemi, który by nie był jakoś zamieszany w walkę z wrogiem. Zwycięstwo w bitwie było wynikiem dobrych umiejętności żołnierskich, zaś podstawowym wyposażeniem żołnierza była zbroja.

Św. Paweł zna doskonale tę rzeczywistość, dlatego w swoich pismach posługuje się kilkakrotnie metaforą walki zbrojnej. We fragmencie Listu do Efezjan spotykamy się ze szczegółowym opisem zbroi, która ma charakter duchowy i jest nazywana „zbroją Bożą”. Służy ona chrześcijaninowi w duchowej walce z siłami zła, jest orężem zbawienia. Fragment, który będziemy rozważać rozpoczyna się od wezwania-zachęty: Stańcie! To zwięzłe zawołanie należy rozumieć w sensie: Stańcie do walki! Tak więc wezwani przez Apostoła przystępujemy do walki o zbawienie swoje i innych.  

Pas
Pierwszym elementem zbroi jest pas. W starożytności pas spełniał ważną rolę. Mężczyźni przepasywali biodra, kiedy wyruszali w drogę lub przystępowali do pracy fizycznej. Zadaniem pasa było ułatwić sprawność ruchową człowieka. Jednak w kontekście walki zbrojnej pas był także wykorzystywany dla przytwierdzenia miecza. Przywołując ten element zbroi, św. Paweł nawiązuje do postaci Mesjasza, który wystąpi do walki ze złem przepasany sprawiedliwością i wiernością (por. Iz 11,7), jednak tłumacz Septuaginty oddał hebrajskie słowo „wierność” jako „prawda”. W ten sposób metafora pasa, którym jest prawda, wskazuje na to, że chrześcijanin ma być „opasany” prawdą, czyli cały czas żyć w prawdzie. A żyć w prawdzie, to przede wszystkim zachować spójność pomiędzy wiarą a życiem. To znaczy wystrzegać się zakłamania, hipokryzji, dwulicowości, nieautentyczności. Takie postawy otwierają drogę dla ulegania podszeptom złego ducha. Pas prawdy pozwala nam stanąć w prawdzie przed Bogiem i samym sobą oraz uznać, że człowiek nie własną siłą zwycięża.

Pancerz
Pancerz ochrania pierś żołnierza, a tym samym zabezpiecza przed zranieniem serca. Pierwotnie był to skórzany kaftan, później wzmacniano go metalowymi łuskami i taśmami. Podobnie, jak Izajasz (por. Iz 59,17), Paweł mówi o pancerzu, którym jest sprawiedliwość. Czy chodzi o sprawiedliwość ludzką, czy raczej sprawiedliwość Boga? Św. Paweł w swoich listach (zwłaszcza do Galatów i do Rzymian) mówi zwykle o sprawiedliwości Boga, który pragnie zbawić wszystkich, ponieważ taki jest Jego odwieczny plan, którego nikt nie może pokrzyżować. Kluczem do tego, aby znaleźć się w obszarze tego Bożego planu jest wiara. Jest ona tarczą, czyli kolejnym elementem zbroi Bożej, który uzupełnia zadanie pancerza. To sprawiedliwość Boga, który zapewnia nam ochronę i zbawienie, broni nas przed realizacją szatańskiego planu, jakim jest potępienie.

Obuwie
Obuwie pozwala bezpiecznie poruszać się po różnego rodzaju terenie. W naszym tekście autor wskazuje na gotowość głoszenia Ewangelii pokoju. Głoszenie Ewangelii jest czynnością związaną z przemieszczaniem się, głoszenie odbywa się „w drodze”, ponieważ dobra nowina ma dotrzeć aż po najdalsze krańce świata. Jest ona nazywana Ewangelią pokoju, co brzmi paradoksalnie w kontekście walki i zbroi. Pokój należy tutaj rozumieć w takim sensie, jak jego hebrajski odpowiednik: szalom, przede wszystkim jako pełnię Bożego panowania nad światem, które zapewnia pomyślność i szczęście wszystkim, którzy do Niego należą. Pokój jest rezultatem przyjęcia Jezusa za swojego Pana, jest konsekwencją wygranej walki z siłami zła. Nie będzie prawdziwego pokoju na ziemi, dopóki ludzie nie przyjmą Ewangelii i nie zaczną nią żyć. Tylko rozprzestrzenianie się Ewangelii może powstrzymać demoniczne siły zła, jakie dzisiaj coraz częściej zagrażają światu. Natomiast Ewangelia jest mocą Bożą ku zbawieniu (Rz 1,16).

Tarcza
Wśród wyposażenia wojska w starożytności znajdowały się dwa rodzaje tarcz: użyty w naszym tekście termin thyreós (łac. scutum), oznaczał tarczę noszoną przez ciężką piechotę o wymia-rach 75 na 120 cm, która okrywała niemal cały korpus żołnierza. Oprócz tego używano lekkich tarcz (aspís), które służyły do bezpośrednich pojedynków między walczącymi. Wspomniana ciężka tarcza w rozważanym tekście symbolizuje wiarę. Według przekazu Tukidydesa, materiał używany do obciągania takich tarcz miał właściwości pozwalające na zgaszenie płonących strzał, jakie stosowano podczas bitwy. Nic dziwnego, diabeł uderza przede wszystkim w wiarę, jeśli wiara się zachwieje, droga do zwycięstwa przeciwnika staje otworem. A strzały wątpliwości wy-puszczane przez Złego są bardzo niebezpieczne. Wiara zatem musi być solidna, ugruntowana. Nie wystarczy powiedzieć: „Jestem wierzący, chodzę do kościoła”. Twoja wiara wymaga pielęgnacji, pogłębienia, rozważania słowa Bożego, rekolekcji.

Hełm
Hełm jest bardzo ważnym elementem uzbrojenia, ponieważ ochrania głowę żołnierza. W walce człowiek może łatwo stracić głowę, zarówno w sensie dosłownym, jak i metaforycznym. Hełm w naszym fragmencie jest dookreślony dopełniaczem zbawienie. Jak jednak należy rozumieć taką konstrukcję? Zbawienie jest przecież darem Bożym, łaską darmo otrzymaną. Jak można „zbawienie” włożyć sobie na głowę? Może trochę pomoże nam nieco bardziej rozbudowane określenie, którego Paweł używa w 1Tes 5,8, mianowicie „hełm nadziei zbawienia”. Nadzieja istotnie jest cnotą, która „rodzi się w głowie człowieka”. Nadzieja nadaje życiu sens, ukierunkowuje je na ostateczny cel, podtrzymuje w trudnościach, pomaga wyjść z kryzysów. „W nadziei już jesteśmy zbawieni” – pisze św. Paweł w Liście do Rzymian (Rz 8,24). Kto posiada chrześcijańską nadzieję zbawienia, ten w chwilach pokus nigdy nie traci głowy, trzeźwości sądu, poczucia realizmu sytuacji.

Miecz
Nie wystarczy się bronić przed śmiertelnym wrogiem, jakim jest diabeł, trzeba także atakować! Ostatnia metafora w naszym opisie zbroi, to „miecz Ducha”. Chodzi rzecz jasna o miecz Ducha Świętego. Grecki termin máchaira oznaczał krótki, obosieczny miecz celtycki. Tutaj nie mamy problemów z odczytaniem symboliki: sam autor objaśnia, że mieczem Ducha jest słowo Boże. Dopełniacz „Ducha” należy rozumieć jako genetivus possesivus, to znaczy, że sam Duch Święty daje go wierzącym do ręki, aby się nim posługiwali, a przynajmniej czyni go skutecznym w ich ręku. Symbol miecza w odniesieniu do słowa Bożego znany jest także i wielokrotnie używany w Apokalipsie.

Przykładem takiej „walki na słowa” jest opis kuszenia Jezusa (por. Mt 4,1-11; Łk 4,1-12). W 2Tes 2,8 autor pisze, że kiedy na końcu czasów pojawi się Antychryst, Pan Jezus zgładzi go tchnieniem swych ust. Powoływanie się na konkretne fragmenty Pisma Świętego jest skuteczną obroną, ale także atakiem. Słowo Boże jest bowiem skuteczne: przez nie realizują się plany Boże.

Na koniec modlitwa
Na samym końcu Paweł zachęca, aby zawsze się modlić: „Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu” (Ef 6,18). Modlitwa jest jak klamra spinająca wszystkie nasze wysiłki. Ona nas przygotowuje do walki duchowej, „zaprawia nas do walki”, ona pomaga nam wniknąć w głębię słowa, ona także wspiera nasze świadectwo dawane Ewangelii słowem i życiem. Modlitwa jest najważniejszym punktem dnia wierzącego. Bez modlitwy nie można wygrać duchowej wojny. Jest ona wsparciem artyleryjskim w walce z mocami ciemności. Modlitwa przemienia świat i czyni go ludzkim. Czyli tak naprawdę Bożym. Bez systematycznej modlitwy pogubimy się w życiu. Bez systematycznej modlitwy nie dojdziemy do celu. Nie osiągniemy zwycięstwa.

Życie chrześcijanina jest nieustanną walką. Chociaż doskonale wiemy, że Bóg jest miłością i nieustannie obdarza nas swoimi łaskami, nie możemy nigdy zapominać, że „diabeł jak lew ryczący, krąży, aby nas pożreć” (1P 5,8). Dlatego musimy być zawsze gotowi, uzbrojeni w wiarę, nadzieję i słowo Boże, aby mu się przeciwstawić. Dlatego nie wolno nam ustawać w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem.

Piotr R. Gryziec OFMConv

fot. k.gorgoń

Artykuł ukazał się na łamach dwumiesięcznika franciszkańskiego „Posłaniec św. Antoniego z Padwy” nr 5/2017. Więcej o piśmie na stronie internetowej: www.poslaniecantoniego.pl. Polecamy!


Serwis franciszkanie.pl zastrzega wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu internetowego www.franciszkanie.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości serwisu lub jej sprzedaż, są bez uprzedniej pisemnej zgody zabronione i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji.

 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij