Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją

23.02.2020 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

23 lutego obchodzimy Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Ta choroba dotyka około 350 mln ludzi na całym świecie (5–6% populacji). Nie pozostawajmy obojętni na świat wokół nas. Bierzmy przykład ze św. Franciszka, który zawsze potrafił dostrzec człowieka i jego problemy. Poznajcie historię brata Ryceriusza.

Na brata Ryceriusza z Boskiej woli została dopuszczona bardzo wielka pokusa dla pożytku duszy, by został wypróbowany i oczyszczony niby najlepsze złoto. Dlatego z powodu tej pokusy ogromnie był przygnębiony i udręczony, umartwiał się postami i biczowaniami, łzami i modlitwami, lecz nie mógł się od niej uwolnić. I wielokrotnie był doprowadzony do bardzo wielkiej desperacji, gdyż z powodu okropności tej pokusy uważał się za opuszczonego przez Boga. Znajdując się więc w całkowitym osamotnieniu i rozpaczy, postanowił w swym sercu, mówiąc: „Wstanę i pójdę do mojego ojca Franciszka, a jeżeli on okaże mi zaufanie, wierzę, że Bóg będzie bliżej mnie; jeżeli zaś nie, to będzie znakiem, że jestem przez Boga opuszczony”.

I wyruszył w drogę do świętego Franciszka. Święty Franciszek przebywał zaś w pałacu biskupa Asyżu, bardzo ciężko chory; i gdy rozmyślał o Bogu, został mu objawiony przebieg pokusy wspomnianego brata, przybycie jego i postanowienie. Zaraz więc zawoławszy swych towarzyszy, mianowicie brata Macieja i brata Leona, rzekł: „Idźcie spiesznie na spotkanie mego syna, brata Ryceriusza, uściskajcie go, pozdrówcie ode mnie i powiedzcie, że spomiędzy innych braci, którzy są na świecie, jego miłuję szczególnie”. Oni zaś, jako prawdziwi synowie posłuszeństwa, zaraz wyszli na spotkanie brata Ryceriusza; a gdy go znaleźli, uściskali go, tak jak powiedział święty Franciszek i powtórzywszy miłościwe słowa świętego Ojca, napełnili go takimi pociechami duszy, że wydawało się, jakby cały był zanurzony w radości. Okazał więc taką radość, tak skakał z wesela, takie dzięki i pochwały składał Bogu, że to Bóg uczynił mu tak pomyślną tę drogę, że prawie nie przestawał mówić: „O dobry Jezu, który nigdy nie opuszczasz pokładających w Tobie nadzieję, lecz zawsze zsyłając pokusę, pokazujesz, jak ją pokonać, abyśmy mogli wytrwać”.

Co dalej? Przyszedł do miejsca, gdzie przebywał anielski i Boży mąż Franciszek; a chociaż święty Franciszek był ciężko chory, wstał i wyszedł na spotkanie brata Ryceriusza; a uściskawszy go serdecznie, rzekł: „Synu mój, bracie Ryceriuszu, miłuję cię spośród wszystkich braci, którzy są na całym świecie”. A uczyniwszy mu na czole znak krzyża i z wielką miłością ucałowawszy go w tym miejscu, rzekł: „Synu mój najdroższy, pokusa ta była dana tobie dla większego twego pożytku; lecz jeśli nie chcesz więcej tego pożytku, nie będziesz go mieć!”. Dziwna rzecz! Zaraz odstąpiła od niego owa diabelska pokusa w całości i nigdy więcej w swym życiu jej nie odczuwał; i odszedł wielce pocieszony w Bogu.

Na chwałę Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen.

(Dzieje błogosławionego Franciszka i jego towarzyszy)



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij