Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Patroni poszukujących miłości

25.11.2019 . kg

Posłaniec św. Antoniego | Redakcja dwumiesięcznika franciszkańskiego

On był rybakiem znad Jeziora Genezaret, poszedł za Jezusem, a po Jego śmierci i zmartwychwstaniu głosił Ewangelię, za co został skazany na śmierć. Ona urodziła się w Aleksandrii, była bogata i wykształcona, ale otwarcie krytykowała prześladowania chrześcijan, przez co poniosła męczeństwo. Połączyły ich ludowe zwyczaje – stali się opiekunami poszukujących miłości. Św. Andrzej Apostoł i św. Katarzyna Aleksandryjska, bo o nich mowa, są patronami polskich Andrzejek i Katarzynek.

Michelangelo Caravaggio - Św. Katarzyna Aleksandryjska

 

Pierwszym polskim świadectwem praktykowania wróżb matrymonialnych jest „Komedia Justyna i Konstancjej” z 1557 r., w której autor, Marcin Bielski, przestrzega: Nie kuś Bogiem, ni jego świętymi / Nie pętaj się czarami przeklętymi! / Nie pomogą tobie lane woski, / Jest każdej dar obiecany boski! Jednak ciężko do dziś młodym zrezygnować z próby spojrzenia w przyszłość i ujrzenia drugiej połowy.

Rodowód tych tradycji jest trudny do odtworzenia, ale wydaje się, że źródeł tych zwyczajów należy doszukiwać się w wierzeniach przedchrześcijańskich europejskich ludów, także Słowian. Dopiero nadejście chrześcijaństwa powiązało je z dniami świętych patronów.

Poradzić się Minewry – sposób to jedyny, którą świat pod imieniem wielbi Katarzyny

Noc z 24 na 25 listopada w dawnej Polsce to Katarzynki, czyli wróżby młodzieńców dotyczące poszukiwania żony. Dziś to „męskie” święto zostało wyparte przez bardziej popularne – należące dawniej do dziewcząt i zwane Andrzejkami.

Św. Katarzynę Aleksandryjską uważano za patronkę cnotliwych kawalerów, którzy pragną wejść w udany związek małżeński. Największe nasilenie jej kultu przypadło na okres średniowiecza, a legenda o Katarzynie-Męczennicy, pięknej dziewicy, obdarowanej inteligencją i wiedzą, była bardzo popularna. Opowiadano, że Święta odrzucała wszystkich kandydatów, którzy starali się o jej rękę. Pewnej nocy ujrzała we śnie Jezusa, który włożył jej na palec złoty zaręczynowy pierścień. Od tego czasu Katarzyna czuła się Mu zaślubiona. Niestety wśród odtrąconych zalotników znalazł się i cesarz, który upokorzony odrzuceniem, uwięził i torturował Katarzynę, a kiedy nie złamał jej postanowienia, skazał ją na śmierć.

Zatem 24 listopada, w wigilię św. Katarzyny, w przekonaniu, że zatroszczy się ona o szczęśliwy związek małżeński, mężczyźni przywoływali jej imię i prosili o wskazanie partnerki. Katarzynki były obchodzone w Polsce powszechnie jeszcze pod koniec XIX w. i choć w dawnej Polsce małżeństwa raczej kojarzono na mocy porozumienia między rodzicami, a nie między młodymi, to katarzynkowe wróżby cieszyły się popularnością.

Bawmy się więc w Katarzyny – szukajcie chłopaki dziewczyny!

W noc z 24 na 25 listopada młodzieńcy wkładali pod poduszkę różne kobiece dziewczęce przedmioty, np. części garderoby lub ptasie pióro, które miały sprowadzić sen o przyszłej narzeczonej. Wkładano też karteczki z żeńskimi imionami i zaraz po przebudzeniu losowano tę jedyną. Wróżono z kubków z ukrytymi w nich przedmiotami: obrączka symbolizowała ożenek, monety – wzbogacenie się, zboże – dobrą pracę, listek – starokawalerstwo, a pusty kubek – chwilowy zastój.

Młodzieńcy przed przystąpieniem do wróżenia recytowali wierszyk: Hej! Kasiu, Katarzynko / Gdzie szukać cię dziewczynko / Wróżby o ciebie zapytam / Czekaj – wkrótce zawitam / Bawmy się więc w Katarzyny / Szukajcie chłopaki dziewczyny / Zapytać więc trzeba wróżby / A nuż potrzebne już drużby!

Św. Andrzej wróży szczęście i szybkie zamęście

30 listopada swoje święto miały natomiast panny. Badacze przypuszczają, że zwyczaje andrzejkowe mogą mieć źródła nawet w starożytnej Grecji, ponieważ greckie wyrazy aner oraz andros oznaczają męża lub mężczyznę, czyli właśnie tego, którego dziewczęta chciały poznać w czasie wróżb. Inni znawcy Andrzejki łączą z kultem różnych pogańskich bóstw.

Większość popularnych dawniej wróżb nie przetrwało próby czasu. Dziś Andrzejki kojarzą się nam przede wszystkim z laniem wosku do wody przez klucz, który według naszych przodków, umożliwiał łączność z innym światem. Dawniej lano też ołów, który miał przyciągać szczęście, a małżeństwo nim wywróżone, choć ciężkie, miało być trwalsze od tego wywróżonego woskiem.

Wróżby andrzejkowe przybierały różne formy: ustawiano jeden za drugim buty od ściany do progu, a właścicielka obuwia, które przekroczy próg, miała pierwsza stanąć na ślubnym kobiercu; psom dawano kulki z ciasta symbolizujące poszczególnych kawalerów, którą zjadł jako pierwszą, ta symbolizowała wybranka; również psu dziewczęta przygotowywały smakowite placki, a twórczyni pierwszego zjedzonego, jako pierwsza miała znaleźć męża; gąsiora, któremu zawiązywano oczy wypuszczano z domostwa – jeśli uszczypnął którąś z panien stojących w kółku, ta miała rychło wyjść za mąż; dziewczęta wysiewały w garnkach lub na skrawku pola ziarna lnu i konopi, które zagrabiano męskimi spodniami, w nadziei, że sprowadzi to do domu kandydata na męża; panny pościły przez cały dzień i modliły się do św. Andrzeja, by we śnie mógł ukazać się im przyszły ukochany; ucinano także w dniu św. Andrzeja gałązkę wiśni lub czereśni, jeśli zakwitła w wigilię Bożego Narodzenia, dziewczyna mogła liczyć na rychłe zamążpójście; strona, od której zaszczekał pies miała być tą, z której nadejdzie przyszły oblubieniec.

Dziewięć pacierzy

Jako że patron dnia to święty Pański, nie mogło zabraknąć też modlitw o dobrego męża. Aby go ujrzeć we śnie, należało pościć cały dzień a przed snem odmówić andrzejkową modlitwę: łóżko moje depczę ciebie, Panie Boże proszę Ciebie; niech mi się ten przyśni, kto mi będzie najmilszy. Nie zaszkodziło też odmówić dziewięć pacierzy stojąc, dziewięć klęcząc i dziewięć siedząc.

Katarzynki i Andrzejki przypadały na schyłek jesieni, a więc zakończenia prac polowych i jesiennie przesilenie, uważane za czas dobry do nawiązania kontaktu z zaświatami, które miały pomóc w kojarzeniu małżeństw. Do tego długie jesienne wieczory to dobra pora siedzenia przy ogniu i opowiadania o przyszłości, najlepiej jak najbardziej radosnej. Po oddaniu czci przodkom na początku miesiąca, dobrze przecież zrobić i coś dla potomnych. Mawiano zatem, iż „Kto się zaleca w adwenta będzie miał żonę na święta”.

Katarzyna Gorgoń

Artykuł ukazał się na łamach dwumiesięcznika franciszkańskiego „Posłaniec św. Antoniego z Padwy” nr 6/2017. Zapraszamy na stronę periodyku: www.poslaniecantoniego.pl, gdzie można znaleźć inne ciekawe teksty oraz informacje o prenumeracie. Polecamy!


Serwis franciszkanie.pl zastrzega wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu internetowego www.franciszkanie.pl wyłącznie do użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie zawartości serwisu lub jej sprzedaż, są bez uprzedniej pisemnej zgody zabronione i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji.



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij