Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Pełnia, bliskość, nawrócenie, wiara

18.02.2021 Andrzej Prugar

Świat nie jest taki jak pragnie tego Bóg, ponieważ ja nie jestem taki jakiego pragnie Bóg. Istnieje forma, kształt, oblicze - wzór, które Ojciec miłuje, na wzór Którego zostaliśmy stworzeni. Jest Nim Jezus Chrystus, prawdziwy Obraz Boga i Pierworodny wszelkiego stworzenia, Ten, Który nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał (por. Kol 1,15; Hbr 5,8).

Nie mogę powiedzieć, że już jestem podobny do Jezusa, ale powinienem chcieć być coraz bardziej podobny. Jak łaską jest życie, tak łaską jest czas, w którym mogę upodabniać się do Chrystusa, stawać się synem w Synu. Dlatego darował nam Pan kolejny Wielki Post.

Po czasie 40 dni postu, ciszy i walki z demonami, odczucia głodu i karmienia się obecnością oraz słowem Pana, w niezwykłej harmonii z aniołami i zwierzętami, Jezus wypowiada jedno zdanie. Słowa te wychodzą z ciszy zbyt wielkiej, aby je zlekceważyć, potraktować powierzchownie. To, co jest finałem modlitwy, walki, zwycięstwa Jezusa, dla nas ma się stać wezwaniem początku. Słowa Jezusa są słowami Mistrza, który naucza, ponieważ doświadczył i wie. Został wypróbowany więc zna drogę, której uczy.

„Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,15).

Pełnia jest związana z przyjściem Syna Bożego na świat. Do czasu Chrystusa pomiędzy nami nie było pełni, czegoś nam brakowało. Jezus wypełnił czas Obecnością Boga w taki sposób, że nic więcej ludzkość nie może otrzymać. Bliskość i dostępność Łaski łask - Emmanuela  - jest możliwa! Jest darem, ale i zadaniem, wezwaniem. Skoro wiemy jaka jest miara i forma życia, mamy do niej przyłożyć serce. Nawrócić się, zmienić nasze myślenie. Miara doskonałości nie jest w nas, ani w czymkolwiek, ale w Bogu, w Jego Synu. Ku niej mamy się zwrócić, uwierzyć, że słowa Jezusa są najważniejsza wiadomością. Każde zdanie Ewangelii, zdanie po zdaniu, przyjęte staje się drogą do Ojca.

Słowa o pełni, o bliskości Boga, o nawróceniu i wierze, są skierowane do wszystkich, ale każdy z nas jest w innym miejscu, w którym słowo Boga słyszy, chce usłyszeć, i chce być posłuszny wezwaniu Pana. Albo jesteśmy z dala od domu, jak syn marnotrawny, albo możemy być w domu, blisko Ojca (Łk 15, 11-32). Obaj synowie są wezwani do nawrócenia, obaj mają do przebycia drogę, ale każdy z innego miejsca.

Z ciemności do światła. „Pytasz, czym stało się dla mnie moje nawrócenie? Odpowiedź jest krótka i prosta. Wszystko zmieniło się we mnie i wokół mnie, bo poznawszy Boga zaczęłam naprawdę żyć - pisze w swoim Liście do swojej przyjaciółki na zachodzie Tatiana Goryczewa. Do 26 roku życia nie znała Ewangelii. Rozczytywała się w dziełach różnych filozofów, szukała spełnienia w religiach Wschodu, pomostu pomiędzy światem empirycznym, a transcendentalnym. Jej życie w warunkach komunizmu, życiowe wybory nie prowadziło ją do spokoju, a tym bardziej spełnienia: „umęczona, bez ochoty do życia, ćwiczyłem jogę - mantrę. Nigdy dotąd nie modliłam się, nie znałam żadnej modlitwy. W podręczniku jogi znalazłam ćwiczenie przy modlitwie „Ojcze nasz”, modlitwie Chrystusowej. Zaczęłam ją czytać machinalnie, jak mantrę, jak ćwiczenie. Przeczytałem sześć razy i… nagle… jakbym się odwróciła wewnętrznie (…) cała moja istota poczuła Jego obecność, poczuła, że ON jest. ON - Bóg żywy, osobowy; Bóg który mnie kocha i kocha wszystkich, Bóg który stworzył świat, i stał się z miłości człowiekiem, Bóg ukrzyżowany i zmartwychwstały! W jednej sekundzie tajemnica chrześcijaństwa stała się dla mnie jasna, prawdziwe życie i moje w nim miejsce. Zostałam uratowana” (W drodze 1/1990, s. 21-25).

Z szarości do światła. O. Mikołaj Lomurno, Karmelita, pisze zza klauzury: „Chociaż zdobyłeś czystość lilii, i chełpisz się tym w swoim sercu, jesteś nad brzegiem przepaści. Jeżeli bardzo wiele się modlisz, może nawet odprawiasz dwie godziny dziennie adoracji, i z tego powodu uważasz, że kimś jesteś, wiedz, ze szatan cię dręczy. Jeśli potrafisz pięknie pisać i mówić, tak że nawracasz wielu, a nie czujesz się jak żebrak i nędzarz, wkrótce porazi cię ślepota wewnętrzna i zaczną się kłopoty. Jeśli nawet działasz niewiarygodne cuda, a nie czujesz się stworzeniem pełzającym u stóp innych, nalezy płakać nad twoją duszą. Jeżeli miewasz doskonałe przeczucia i jesteś prorokiem, ale nie jesteś posłuszny Papieżowi, Kościołowi, swoim przełożonym, pycha zaprowadzi cię na manowce. Jeśli potrafisz dawać dobre rady wielkim i małym, a nie prosisz o pomoc i kierownictwo swojego współbrata, jesteś marzycielem i chodząca duchową pychą” („Boże , Ty mnie pragniesz”, Kraków 1999, s. 29-30).

W świetle. Catherine de Hueck Doherty, urodziła się w Rosji. Bardzo bliska jej była tradycja Kościoła Prawosławnego. Przeszła bardzo długą i dramatyczną drogę duchową. Założyła wspólnotę Madonna House, sama wiele razy zanurzając się w ciszy i modlitwie z dala od świata. W ciszy pustelni powstało wiele jej książek. Zmarła w 1985 roku, w 1991 roku wszczęto jej proces beatyfikacyjny. Obecnie przysługuje jej tytuł Czcigodnej Służebnicy Bożej. W swoje książce „Pustynia” mówi: „Nikt nie można powiedzieć jak głęboko przenikają wszechświat uzdrawiające promienie słońca; podobnie nie można powiedzieć jak głęboko przenika świat samotność człowieka pustyni zjednoczonego z Bogiem. Świat jest zimny, ktoś musi płonąć, aby ludzie mogli zbliżyć się do tego ognia… człowieka pustyni poznaje się po owocach. Jednym z nich jest bezbronność, która wypływa z wolności (…) Człowiek pustyni przypomina gumową piłkę. Im gorzej się go traktuje, tym mocniej się odbija” [odbija się w nim i przez niego Ewangelia]. Droga jest długa, ciężka i trudna. Nigdy się nie lękaj. Nie będziesz się lękać, kiedy zrozumiesz gdzie jesteś i dlaczego tam jesteś. Możesz odczuwać grozę. Gdzieś po drodze napotkasz zło (….) Zrozumiesz jak poradzić sobie ze złem lub raczej ze Złym, ponieważ Bóg nałożył Ci szatę i pierścień, ponieważ zbliżyłeś się do Trójcy świętej i połączyłeś się z nią”  (Pustynia, Kraków, 2016, s.68, 109 i 116-117).

Na drodze nawrócenia, w życiu duchowym nic nie dzieje się automatycznie, bo nie przestajemy być nigdy wolni. Ten, który żyje w światłości może stać się letnim i egzystować w cieniach, czy spaść w ciemność. Jezus mówi: „Nawracajcie się…” to znaczy nie przestawajcie być w drodze, na której możemy bardziej ufać Bogu niż sobie. 

 

Andrzej Prugar OFMConv

Obraz - olej na płótnie, "Pokój i nadzieja", 30x40 cm, mal. O. Zbigniew Wójcik OFMConv, Kraków 2021 r.

fot.: autor obrazu.



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij