Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Pościć czy nie pościć? (o uczniach, łatach i bukłakach)

16.03.2019 . kg

Posłaniec św. Antoniego | Redakcja dwumiesięcznika franciszkańskiego

Rozpoczęliśmy Wielki Post. Wielu z nas praktykuje różnego rodzaju umartwienia. O tym w czym tkwi istota postu na łamach pisma franciszkańskiego „Posłaniec św. Antoniego z Padwy” opowiada o. Piotr Gryziec OFMConv. Zapraszamy do lektury!

Post najczęściej jest rozumiany jako powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych. Jednak istota postu jest zupełnie inna. Polega on na ograniczeniu ilości pokarmu, nie tylko zresztą pokarmu, po to, aby bardziej otworzyć się na Boże natchnienia, więcej czasu poświęcić modlitwie i miłosierdziu względem bliźnich. Przytoczę fragment Księgi Izajasza, w którym prorok wkłada w usta Boga takie słowa: Czyż nie jest raczej postem ten, który Ja wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków (Iz 58,6-7). Ewangeliści w perykopie, którą będziemy rozważać, odnoszą się do postu jako praktyki pobożnej, polegającej na odmówieniu sobie pokarmu. Kontekst opisanego wydarzenia wskazuje jednak, że nie chodzi tu o prosty dylemat: „pościć czy nie pościć?”, ale o pewne typowe postawy, które Jezus przywołuje, i przed którymi nas przestrzega.

Pretekst

Wszyscy trzej ewangeliści, którzy opisują scenę zawierającą pytanie o post, umieszczają ten epizod bezpośrednio po perykopie, w której jest mowa o powołaniu Mateusza na apostoła. Następnie Jezus wraz ze swymi uczniami udaje się do jego domu i zasiada przy stole wraz z celnikami i grzesznikami. Dwumian „celnicy i grzesznicy” oznacza w Ewangeliach grupę ludzi, którzy według oceny faryzeuszy i uczonych w Prawie byli „nieczyści”, to znaczy nie zachowywali przepisów Prawa Mojżeszowego i dlatego żyli w permanentnym grzechu. Od takich ludzi należało trzymać się z daleka.

Już wówczas Jezus spotyka się z naganą ze strony religijnego establishmentu: Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami? (Mk 2,16). Faryzeusze i uczeni w Prawie nieustannie szukają pretekstu do oskarżenia Jezusa. Podobnie będzie w następnej perykopie, kiedy to zwrócą Mu uwagę: Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno? (Mk 2,24). Pytanie dotyczące postu zostaje zadane w takim właśnie celu: nie chodzi o niewłaściwe zachowanie uczniów, ale o to, by zdyskredytować Nauczyciela: dlaczego On na coś takiego pozwala?

Lubią porównywać się z innymi

To jest chroniczna choroba faryzeuszy i uczonych w Prawie: porównywać się z innymi. Klasycznym przykładem takiej postawy jest przypowieść o faryzeuszu i celniku, którzy przyszli do świątyni, aby się modlić (Łk 18,9-14). Faryzeusz tak zaczyna swoją modlitwę: Boże, dziękuję ci, że nie jestem jak inniBo ci inni, jak na przykład celnik, są zawsze gorsi. Zawsze znajdziemy kogoś gorszego od nas, aby poprawić sobie samopoczucie. I tutaj dotykamy sedna postu. Bo post odnosi się także do naszych oczu. Post polega na tym, aby nie patrzeć na innych, jacy są, ale spojrzeć krytycznie na siebie. Wówczas zauważymy, że wiele nam jeszcze brakuje do innych i nie będziemy chcieli już chełpić się naszymi cnotami i zasługami przed Bogiem…

Jezus przyszedł na świat po to, aby zbawić wszystkich ludzi, On nie czyni rozróżnienia na gorszych i lepszych. Wszyscy są dla Niego tak samo cenni. Zależy Mu na każdym, także na tobie. Ale szczególnie zależy Mu na tych, którzy są daleko, którzy zagubili się w życiu, którzy żyją na marginesie społeczeństwa i Kościoła. Dlatego to, co szokowało faryzeuszy, nas nie powinno gorszyć.

Dlaczego oni nie poszczą?

Na scenie pojawiają się uczniowie Jana i faryzeusze. Ciekawe, że ewangelista Marek zalicza obydwie grupy do tej samej kategorii. Do tych, którzy pytają: Dlaczego?, i bynajmniej nie zależy im na uzyskaniu odpowiedzi! Chodzi im raczej o to, żeby uświadomić Mistrzowi, że Jego uczniowie powinni pościć. Skoro należą do ludu Bożego, powinni postępować według tych samych standardów. Wszyscy powinni być jednakowi jak dwie krople wody. Jakby wyszli z jednej formy. Tak niektórzy rozumieją religijność. Zapominają, że post nie jest praktyką samą dla siebie, a jedynie środkiem do celu, jakim jest przybliżenie się do Boga i do drugiego człowieka. Owszem, post jest praktyką godną polecenia, ale sposób jego stosowania zależy od okoliczności. Jeżeli uczestniczymy w uroczystości weselnej, rzeczą niestosowną byłoby pościć! Przyjdzie jednak czas żałoby, kiedy będzie odpowiedni czas na post. W kolejnej perykopie Jezus powie do faryzeuszy, że to szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu (Mk 2,27). Analogicznie post jest dla człowieka, a nie człowiek dla postu.

Czy Pan Młody jest z nami?

Jest chyba oczywiste, że określenie „pan młody” Jezus odnosi do siebie. Uczniów zaś nazywa „gośćmi weselnymi”. Przypomina się Janowe opowiadanie o weselu w Kanie Galilejskiej, podczas którego prawdziwym Panem Młodym, który dał gościom najlepsze wino, jest właśnie Jezus. Panem Młodym jest Jezus, Panią Młodą – Kościół. Dopóki Pan Młody jest z nami, nie czas na post. Ale kiedy zabiorą nam Pana Młodego? W przypadku historycznych okoliczności opisanych w Ewangelii wydarzeń „zabranie” Pana Młodego można łatwo utożsamić z Jego aresztowaniem i skazaniem na śmierć. Ewangelia jest ponadczasowa, dlatego musimy zrozumieć, co dzisiaj to słowo mówi do nas. Przecież Jezus pozostał z nami „aż do skończenia świata” (Mt 28,20). Czy Pan Młody jest z nami? Ale czy to nie od nas samych zależy, czy On jest z nami? Czy Go przyjmujemy, czekamy na Niego – poszcząc, czynimy szereg wysiłków, aby pozostał? Czy zapraszamy Go do naszego stołu, mimo że czujemy się grzesznikami i celnikami? A może po prostu pościmy tylko po to, żeby mieć spokojne sumienie?

Do czego służą łaty?

Nowe łaty obrywają stare ubranie… Tak mówi obserwacja życia. Są też tacy, którzy próbują każdemu przyszyć jakąś łatkę. Ale co mają łaty wspólnego z postem? Post, jeśli jest tylko zewnętrzną praktyką, jest jak łata, którą usiłuje się zakryć brak wewnętrznej pobożności. A tej dziury nie da się, ot tak, załatać. Po prostu trzeba zmienić rodzaj pobożności, zmienić styl życia. Trzeba zmienić całe ubranie. Wszelkie próby jakichś doraźnych działań, jakieś namiastki ukrywania dziur w swoim duchowym szkielecie, powodują jeszcze większe rozdarcie… Bo Jezus wcale nie mówi, że nową łatę należy przyszyć do nowego ubrania, choć na pierwszy rzut oka można to tak zrozumieć, przez analogię z winem i bukłakami. Nie, teraz trzeba przyoblec się w nowego człowieka, stworzonego przez Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości (Ef 4,24). Nie łatajmy dziur w naszym rozdartym przez grzech życiu, lecz przywdziejmy nowe, białe szaty, jakie nosi zwycięzca (Ap 3,5).

Zostały jeszcze bukłaki

Kiedy w omawianej perykopie pojawiają się bukłaki, pojawia się również wino. A obecność wina przenosi nas po raz drugi do Kany Galilejskiej. Teraz bukłaki zastępują nam kamienne stągwie z Kany. Są one napełnione młodym winem. Zapytajmy jak starosta weselny: Skąd to wino pochodzi? Młode, czyli nowe wino jest obrazem nowości, którą przyniósł na świat Jezus Chrystus, jest duchowym napojem, który piją uczestnicy uczty mesjańskiej, ci wszyscy, którzy zostali zaproszeni na Ucztę Baranka i odpowiedzieli na to zaproszenie. Jest to napój życiodajny, który zaspokaja wszelkie pragnienia człowieka. Takiego wina nie można wlewać do starych bukłaków, które symbolizują starego człowieka, o którym pisał św. Paweł w Liście do Efezjan (Ef 4,22). Trzeba zmienić człowieka. Stać się nowym człowiekiem. Wróćmy do postu: post jest potrzebny, aby opróżnić stare bukłaki, aby się ich pozbyć. Kiedy już to uczynimy, możemy zacząć wszystko na nowo.

Post i szabat – dwie strony tego samego medalu

Po perykopie o poście, u wszystkich trzech ewangelistów (Łukasza, Marka, Mateusza), następuje opowiadanie o zrywaniu kłosów w szabat. Pointą tej perykopy jest zasada: Szabat został ustanowiony dla człowieka. Szabat to czas odpoczynku, czas świętowania i radości. Czyli coś odwrotnego niż post. I słusznie: po poście następuje szabat. Po Wielkim Poście przychodzi Wielkanoc. Wielkanoc to czas, kiedy Pan Młody jest z nami. To od nas zależy, czy pozostanie z nami, jak z uczniami w Emaus, jak pozostał z apostołami po wszystkie dni aż do skończenia świata (Mt 28,20). Od nas samych zależy, czy nasze życie będzie nieustannym postem czy szabatem.

Piotr Gryziec OFMConv


Artykuł ukazał się na łamach dwumiesięcznika franciszkańskiego „Posłaniec św. Antoniego z Padwy” nr 2/2017. Więcej na temat pisma na stronie internetowej: www.poslaniecantoniego.pl. Polecamy!



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij