Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Potęga słowa pisanego. Św. Franciszek i słowo Boże

13.06.2022 Emil Kumka

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Święty zbliża się do Ewangelii, nie jako do magicznej książki sentencji, ale jako do Księgi Życia ze świadomością, że tam jest obecny Pan, i że zna osobistą czy wspólnotową sytuację tych, którzy ufnie się do Niego zbliżają – pisze o. Emil Kumka.

Kiedy wymawiał on Twe imię, Panie Święty, wznosił się ponad rozum ludzki i cały rozradowywał się i napełniał najczystszym weselem. Wydawał się zaiste nowym i z innego świata człowiekiem. Dlatego gdziekolwiek, na drodze, w domu, czy na posadzce, znalazł jakieś pismo, Boskie czy ludzkie, z największą czcią zbierał je i składał w świętym lub godziwym miejscu, a to z szacunku, że może tam być napisane imię Pańskie, albo coś, co do niego należy. Kiedy pewnego dnia został zapytany przez pewnego brata, na co tak pilnie zbiera także i pisma pogan, w których nie ma imienia Pańskiego, odpowiedział: „Synu, dlatego, że są tam litery, z których składa się najchwalebniejsze imię Pana Boga. Dobro, które tam jest, nie należy do pogan, ani do jakichś ludzi, ale do samegoż Boga, którego jest wszelkie dobro!” I co nie mniej dziwne, że kiedy polecił sporządzić jakieś pisma z pozdrowieniami lub zachętami, nie pozwalał na wymazywanie z nich jakiejś litery czy sylaby, choć często była ona zbędna lub nieodpowiednio wstawiona (VbF 82).

 

Na podstawie tego epizodu powstały spekulacje odnoszące się do pochodzenia Franciszka, tzn. jakoby miał żydowskie korzenie, widząc jego relację szacunku i czci do zapisanego słowa Bożego, jak ma to miejsce w tradycji judaizmu. Natomiast Święty nadaje słowu Bożemu bardzo szerokie znaczenie, tak aby zawierało każde dobro, które jest w sercu człowieka. Jest to najbardziej otwarte znaczenie: słowo Boże jest nie tylko zawarte w Piśmie, ale obejmuje wszystko to, co człowiek, bez różnicy poganin czy chrześcijanin, mówi i czyni pod natchnieniem Pana. Asyżanin wychodzi z zasady, że tylko Bóg jest dobrem, wszelkim dobrem, całym dobrem, prawdziwym i najwyższym dobrem, wszystko, co dobre, pochodzi od Niego i do Niego należy każde dobro, które istnieje w sercu człowieka. A ponieważ to, co złe, pochodzi z serca człowieka, który zbuntował się przeciwko Bogu, to kiedy człowiek czyni dobro lub mówi dobre rzeczy, to wszystko, co jest powiedziane i zrobione dobrze, Franciszek uznaje za powiedziane i zrobione przez samego Boga. W tym znaczeniu słowem Pana jest każde dobre słowo i dobry uczynek, jeśli został uczyniony z Bożego natchnienia i wewnętrznej siły, która pochodzi od Boga. W centrum takiego podejścia jest tylko jedna motywacja: Franciszek ma ściśle sakramentalną koncepcję słowa Bożego. Podobnie jak w Eucharystii, tak również w słowie istnieje autentyczna obecność żywego Chrystusa. Ta tożsamość pomiędzy osobą Chrystusa i Jego słowem potwierdzają stwierdzenia z Pism Asyżanina, gdzie wyraża on zbieżność między drogocennością Eucharystii i drogocennością słowa Pana i wpaja taki sam szacunek dla Eucharystii i dla słowa: Niczego bowiem na tym świecie nie mamy i nie widzimy cieleśnie z Najwyższego, jedynie Ciało i Krew, imiona i słowa, przez które zostaliśmy stworzeni i odkupieni ze śmierci do życia (1J 3,14) (1LD 3). Święty zbliża się do Ewangelii, nie jako do magicznej książki sentencji, ale jako do Księgi Życia ze świadomością, że tam jest obecny Pan, i że zna osobistą czy wspólnotową sytuację tych, którzy ufnie się do Niego zbliżają. Wiara, jaką św. Franciszek posiada w słowo Boże, jest tą samą wiarą Ojców Kościoła, dla których Ewangelia jest tym samym Jezusem Chrystusem, przybyłym, obecnym i komunikującym się z nami.

Emil Kumka OFMConv



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij