Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Prawdziwe Światło

08.03.2020 Andrzej Prugar

Skoro twarz Jezusa była jak słońce, a szaty jak światło to znaczy, że w Nim jest prawdziwe światło (Mt 17,2). Wszystko, do czego porównany jest Jezus w chwili przemienienia, to rzeczywistości stworzone. Stworzone na Jego wzór, noszą więc na sobie ślady blasku Jego Oblicza.

Światło jest w słowie Boga, które słyszy i któremu jest posłuszny Abram (Rdz 12, 1-4a), tak samo światło jest w Torze, które reprezentuje Mojżesz. Światło jest również w słowie proroków, których przedstawicielem jest Eliasz. Ale i Głos Ojca, i Żywa Tora, i wypełnienie Prawa jest w Jezusie (Mt 17,3-6). 

Wydaje się człowiekowi, że światło słońca, pomysłowość, wysiłek, praca, wystarczy, aby żyć prawdziwie, szczęśliwie. Pozostając tylko na płaszczyźnie natury, zdążamy jednak do coraz głębszych ciemności, do śmierci, a to, co wydawało się nam światłem, staje się ciemnością, nie rozjaśnia wszystkiego.

Św. Paweł mówi, że Jezus Chrystus „rzucił światło na życie i nieśmiertelność” (2 Tym 1,10). Światło prawdziwe przebija się przez naturę, przez śmierć i oświeca wszystko. Jezus bowiem „rzucił” w nasze ciemności nie jakąś pochodnię, która pokazała drogę wyjścia z tego świata, ale „rzucił” Siebie: w życie, w śmierć i zmartwychwstanie. 

To „rzucenie” się Chrystusa pod nasze stopy wiąże się ściśle z uniżeniem, "opuszczeniem" nieba i domu ziemskiego, Nazaretu, opuszczeniem ostatecznie wszystkich i zgodę na to, aby być opuszczonym przez Ojca. Światło prawdziwe dociera bowiem do miejsc najciemniejszych w życiu uwikłanych w świat, w grzech i diabelskie, najciemniejsze pakty. Tylko wnosząc światło prawdziwe we wszystko, można utorować drogę wyjścia z miejsc ciemności.

„Rzucił” się więc Jezus do moich stóp, aby je obmyć i namaścić na drogę powrotu, dał mi pokarm na drogę i pochodnię swego Słowa do ręki, włączył mnie w Nowy Lud Boży, który wspominając wiarę Abrama, idzie za posłusznym Jezusem do ziemi obiecanej, do nieba.

Czy takie „rzucenie” prawdziwego światła w moje ciemności rzuci mnie na kolana? Czy mnie zawróci, nawróci, pozwoli wstać i ruszyć za prawdziwym światłem?

Nigdy nie wolno nam zadomowić się na tej ziemi jak Abram, zatrzymać się na jednym kroku. Nigdy nie wolno nam traktować reflektorów tego świata jako ostateczne światło. Chrześcijanin to człowiek Drogi, ciągle kogoś lub coś opuszcza i jest opuszczany, aby być bliżej Domu, ale i bliżej braci i sióstr w drodze za tym samym Głosem Ojca w Synu.

Andrzej Prugar OFMConv

grafika: fr.ap

 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij