Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Proces kanonizacyjny św. Klary – zeznania siostry Amaty

20.02.2021 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Akta procesu kanonizacyjnego św. Klary to wyjątkowy dokument opisujący różne szczegóły dotyczące życia Klary z Asyżu. Proces kanonizacyjny został przeprowadzony w dniach od 24 do 29 listopada 1253 r. Pierwsza część procesu odbyła się w klasztorze San Damiano, gdzie złożyły swoje świadectwa siostry, natomiast druga w kościele świętego Pawła w Asyżu, gdzie zostali przesłuchani świadkowie spoza wspólnoty. Jedną z pierwszych zeznających była wspominana przez Kościół 20 lutego, siostra Amata. Co powiedziała?

Siostra Amata, córka wielmożnego pana Marcina z Coccorano, mniszka klasztoru świętego Damiana, po złożeniu przysięgi powiedziała: że już od około dwudziestu pięciu lat pozostaje w tym zakonie, i że znała świętą Klarę, a sama świadek wstąpiła do zakonu na skutek napomnienia i zachęty samej Świętej. Ona mówiła jej, że otrzymała od Boga łaskę dla niej, iżby nie dopuściła do oszukania jej przez świat i do pozostania w świecie. Świadek była siostrzenicą świętej, dlatego uważała ją za swoją matkę.

Znała jej postępowanie i słyszała, w jaki sposób się nawróciła; i że pod wpływem zachęty i przepowiadania świętego Franciszka przyjęła zakon; chociaż już wcześniej, zanim wybrała zakon, była uważana za świętą przez wszystkich, którzy ją znali, ze względu na liczne łaski i cnoty, jakimi ją Bóg obdarzył, tak że szła o niej publiczna wieść.

A po wstąpieniu do zakonu rzeczona świadek zawsze była z nią, stąd poznała świętość jej i postępowanie w życiu. W żaden sposób nie można wytłumaczyć darów Bożych i cnót, danych jej przez Boga, ponieważ wszystkie one razem były w niej zawarte: najwyższe dziewictwo, dobrotliwość, łagodność, współczucie względem sióstr, a także względem innych.

W modlitwie i kontemplacji była pilna; a kiedy wracała z modlitwy, jej twarz zdawała się jaśniejsza i piękniejsza od słońca. A jej słowa tchnęły na zewnątrz niewymowną słodyczą, do tego stopnia, że jej całe życie wyglądało na niebiańskie.

Tak skąpo używała pokarmów, że zdawało się, iż karmią ją aniołowie. Zapewne dręczyła swe ciało, gdyż przez trzy dni w tygodniu nic nie jadła, to jest w poniedziałek, środę i piątek, a w inne dni pościła o chlebie i wodzie, aż do tego czasu, kiedy święty Franciszek nakazał jej w wymienione dni, w które nic nie jadła, spożywać cośkolwiek. Odtąd, celem wypełnienia posłuszeństwa jadła trochę chleba i piła nieco wody.

O surowości ubioru i posłania powiedziała to samo, co powiedziała była siostra Filipa. Świadek powiedziała także, że kiedy ciężko chorowała na wodną puchlinę, febrę i kaszel, i miała bóle w jednym boku, święta Klara przeżegnała ją własnoręcznie znakiem krzyża i natychmiast ją uzdrowiła. Zapytana, jakie słowa Święta wypowiadała przy tym, odrzekła, że kiedy kładła na nią rękę, prosiła Boga, żeby – jeśli to będzie lepsze dla duszy chorej – uwolnił ją z tych chorób. I tak niezwłocznie została uzdrowiona.

Zapytana, jak długi czas przedtem była chora, powiedziała, że chorowała przez trzynaście miesięcy; ale potem nie miała już więcej tej choroby. I że przedtem miała brzuch ogromnie nabrzmiały, do tego stopnia, że z trudem mogła schylić głowę. I tak, dla zasług Świętej Pan uwolnił ją całkowicie.



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij