Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Przygotuj się na Niebo!

20.11.2017 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Na długie jesienne wieczory najlepsza jest?... Radość życia! Dzięki niej mamy zawsze słońce w sercu, choć za oknem szaro, mglisto i zimno. Wszystkich poszukiwaczy skarbu radości zachęcamy do lektury książki amerykańskiego jezuity, Jamesa Martina, pod tym właśnie tytułem, opublikowanej przez Wydawnictwo św. Wojciecha.   

O. Martin jest doświadczonym kierownikiem duchowym, dziennikarzem i pisarzem – autorem światowego bestsellera „Jezus”. W podtytule książki zaznaczył, że „śmiech i humor cieszą Boga”, który jest źródłem wszelkiej radości. Nie wszyscy jednak tak to pojmujemy.

„Czy jesteś w stanie pozwolić sobie na postrzeganie Boga jako dowcipnego? Czy  umiesz pozwolić Bogu na żartowanie z Ciebie? Czy potrafisz wyobrazić sobie Boga, który wkracza z tobą w wesołą relację? Czy możesz wyobrazić  sobie Boga, który ma w Tobie upodobanie?”. Jeśli tak, to na pewno podczas nabożeństwa nie stoisz ponuro z wyrazem sztucznej powagi na twarzy, udając, że nie widzisz nikogo wokół.

Przewodnikami w wędrówce do radości są zdaniem o. Martina święci – Boży szaleńcy, którzy uczą – jak św. Franciszek z Asyżu – radości prawdziwej, takiej „mimo wszystko”. Autor obala też stwierdzenie, że Pismo Święte jest ponure, zaś Ewangelie nigdy nie ukazują śmiejącego się Pana Jezusa. To nic bardzie mylnego!

Ewangelie powstawały w czasach dominacji kultury hellenistycznej i dostosowały się niejako do pewnych obowiązujących standardów. Jezus jest w nich – pomimo młodego wieku – przedstawiany jako mędrzec. Autorzy podkreślają raczej Jego cnoty i osiągnięcia, niż dowcip, którym często się posługiwał. Bo czyż Jezus może być komiczny?

Autor udowadnia, że wiele zachowań i wypowiedzi Jezusa ma taki charakter, tylko nie zawsze potrafimy je trafnie odczytać. W tamtych czasach i kulturze było jasne, jak bardzo zabawna jest na przykład sytuacja z celnikiem Zacheuszem, który wspiął się na sykomorę. Mieszkańców Palestyny z pewnością rozśmieszały  przypowieści o wielbłądach przechodzących przez ucho igielne, budowaniu na piasku lub stawianiu lampy pod korcem.

Z dużą dozą komizmu opisali ewangeliści św. Piotra, który często nie rozumiał Jezusa, odpowiadał niedorzecznie i bywał nietaktowny. Nawet w historii zmiany jego imienia zawarty jest komizm. Pan nazwał go: Cephas (łac. Petrus - skała). Słowo to może ukazywać również symbolicznie pewne cechy Szymona: kanciastość, szorstkość, upór. Nowe imię ma charakter przydomka – Piotr to taki „Twardziel”! :)

James Martin przegląda wraz z czytelnikami Pismo Święte odkrywając w jego księgach wiele radości,  i zabawy. Wspomina m.in. opisaną w Starym Testamencie historię o śmiechu Sary, która podsłuchiwała rozmowę Abrahama z Aniołem i na wieść, że zostanie matką w tak podeszłym wieku, parsknęła śmiechem, rozbawiona niedorzecznością pomysłu, a w dalszym toku rozmowy tego śmiechu się wypierała. Jahwe okazał jej swą łaskawość. I też trochę z niej zażartował, nadając synowi imię Itzhak, co po hebrajsku oznacza: „On się  śmieje” lub „On się będzie śmiał”.

Książka przypomina też postacie radosnych świętych, którzy, jak wspomniany już św. Franciszek,  zachowywali się niekonwencjonalnie i promieniowali radością dzieci Bożych. Bardzo radosnymi, dowcipnymi osobami byli też święci – papieże: Jan XXIII i Jan Paweł II. Powstały liczne książki opisujące ich zabawne wypowiedzi i zachowania. Krążą też przeróżne historie o humorze zakonnym.

James Martin podkreśla, że poczucie humoru i uśmiech bardzo się przydają w relacjach międzyludzkich. Jednak nie można ich nadużywać, zamieniając Bożą radość w sarkazm, ani bawić się czyimś kosztem czy wyśmiewać się  z innych. Drwiny mogą się rozprzestrzenić i żyć własnym życiem, jak w tej przywołanej przez autora historyjce:

„Kobieta wyznaje kapłanowi, że skłamała złośliwie przeciw bliźniemu.

-  Oto twoja pokuta – mówi ksiądz – weź poduszkę, wejdź na dach domu, rozedrzyj ją i rzuć pierze na wiatr.

Za tydzień kobieta znów przystąpiła do spowiedzi.

- Zrobiłaś, o co prosiłem? – pyta kapłan

- Tak.

- To teraz idź i pozbieraj wszystkie te pióra.

- Ależ nie mogę tego zrobić. Teraz one są wszędzie.

- Podobnie jak twoje kłamstwa – odpowiedział kapłan”.

Autor zwraca też uwagę, że niektórzy  katolicy zachowują  się zbyt sztywno :) i ponuro podczas Eucharystii – niejako nakładają maskę obojętności, zamiast uśmiechać się i cieszyć spotkaniem z Jezusem. Ewangelie sugerują, że wszystkie uczty i biesiady, w których Chrystus uczestniczył, były z pewnością radosne, skoro tak łatwo nawiązywał kontakty i wędrowały za Nim tłumy.

„A zatem raduj się. Korzystaj ze swojego poczucia humoru. Śmiej się z Bogiem, który uśmiecha się na twój widok, raduje się samym twoim istnieniem i cieszy się tobą, cieszy się każdym dniem twojego życia”.

Poprzez radość przygotuj się na Niebo. Tam nie możesz być smutny :)

Mariola Wiertek

James Martin – Radość życia. Śmiech i humor cieszą Boga



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij