Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

"Przyjdź królestwo Twoje"

25.11.2017 Andrzej Prugar

W modlitwie „Ojcze nasz” wołamy o ostateczne przyjście królestwa Bożego w chwili powrotu Jezusa Chrystusa na świat. „To pragnienie nie oddala jednak Kościoła od jego posłania na tym świecie, ale raczej go w nie angażuje. Od Pięćdziesiątnicy przyjście Królestwa jest dziełem Ducha Pana, który dalej prowadzi swoje dzieło na świecie i dopełnia wszelkiego uświęcenia” (Katechizm Kościoła Katolickiego, p 2818).

Przyzywamy królestwa Jezusa słowami modlitwy, ale również całym naszym życiem czyli czynami inspirowanymi przez Ducha Świętego. Przyzywając zaś już czynimi je obecnym. Uderzające jest zdziwienie sprawiedliwych w dniu sądu ostatecznego: „Wówczas zapytają sprawiedliwi: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?" (por. Mt 25, 37-39). Jakimi drogami prowadził sprawiedliwych Duch Pana? Zdaje się, że spontaniczne i bezinteresowne dobro, wykonywane na co dzień z inspiracji Ducha Pańskiego, wobec każdego człowieka, stało się w zbawionych i postawionych naprzeciw Chrystusa - podczas ostatecznego Jego przyjścia - naturalną konsekwencją wpatrzenia się z w słowo Boże i spożywania Ciała Pańskiego. Jest to zdziwienie błogosławione, otwierające drzwi Królestwa. Zbawieni i zdziwieni czynili dobro ze względu na potrzeby bliźnich i okazało się, że adresatem tego dobra był rzeczywiście Chrystus. Owszem wypowiadali słowa modlitwy Pańskiej: „Przyjdź królestwo Twoje…” (Mt 6,10), ale jeszcze głośniej wołały ich czyny miłości i miłosierdzia. Brzmiały i przyzywały ponownego przyjścia Króla. Nie byle jakie były to czyny, ale czyny miłe Królowi Chwały i Jego aniołom. Sprawiedliwi je poznali i rzeczywiście to, co poznali - czynili.

Miłosierny Pasterz i Bóg wzywa wszystkich do miłosierdzia, ponieważ sam taki jest (por. Ez 34,11-12.15-17). Wzywa nas, bo potrzebujemy - jako grzesznicy -  dobroci tak, jak potrzebuje dobrego klimatu budząca się do życia wątła roślinka, która naturalnie chce się rozwijać i rosnąć ku niebu. Miłosierny i do miłosierdzia wzywający Bóg nie będzie jednak na końcu pobłażliwy, ale wystąpi jako sędzia i osądzi sprawiedliwie swoje dzieci. To będzie również zaskoczeniem dla tych, którzy ślepi i zamknięci wobec „braci najmniejszych” (por. Mt 25, 41-46) uprawiali swoją politykę, czynili widowiska ze swojej dobroci i chcieli zyskać coś dla siebie kosztem innych, a szczególnie słabszych. Ostatecznie nie uczynili nic dla Jezusa, a tylko dla siebie. Takie życie, w którym nie ma przyjęcia i rozszerzania się miłości stawia człowieka po stronie zbuntowanych i upadłych aniołów i ostatecznie życia w samotności i ciemności z dala od światła na zawsze. 

„Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich” (1 Kor 15,24-28).

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij