Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Pustelnik z Libanu

22.07.2020 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Czy znacie świętego, który jakiś czas po śmierci pojawia się na fotografii, choć za życia nie zrobiono mu nawet jednego zdjęcia? I potrafi wykonać precyzyjnie skomplikowaną operację, mimo iż nie był z wykształcenia chirurgiem? Na spotkanie z nim zapraszamy do Libanu – kraju naznaczonego śladami Boga, który podobno właśnie w tym miejscu osobiście zszedł na ziemię i zasadził piękne cedry.

Legenda mówi, że pierwszy człowiek – Adam po wygnaniu z Raju osiadł w Libanie. Na libańskiej ziemi – w Sydonie i Tyrze – nauczał Jezus, zaś 20 km dalej, w małej wiosce Maghdouche oczekiwała na Niego Maryja.

Na tej świętej ziemi 8 maja 1828 r. przyszedł na świat Youssef Makhlouf, którego świat czci jako św. Charbela. Jego rodzina zamieszkiwała w Bqaaafie – najwyżej w Libanie położonej wiosce (1800 m n.p.m.). Rozciągał się z niej widok na Wadi Kadisha – Świętą Dolinę zamieszkałą przez mnichów i pustelników osiedlających się w grotach. Rodzice przyszłego świętego byli żarliwymi katolikami wyznania maronickiego i mieli pięcioro dzieci. Youssef był z nich najmłodszy. Gdy miał 3 lata, zmarł jego ojciec. Matka po jakimś czasie ponownie wyszła za mąż, za równe pobożnego człowieka, który był stałym diakonem.

Za głosem Boga

W wieku 23 lat Youssef uciekł z domu i wstąpił do Klasztoru Matki Bożej, przyjmując zakonne imię Charbel. To francuska wersja imienia Sarbeliusz, Sarbel, Szarbel, które pochodzi z  języka greckiego  i oznacza człowieka noszącego szerokie spodnie, a więc Scyty lub Asyryjczyka. Powstało od aramejskiego słowa sarbalin czyli szarawary (w języku perskim szalwār to spodnie). Matka odnalazła uciekiniera, ale nie tylko odmówił powrotu, lecz poprosił przełożonych o przeniesienie do bardziej odizolowanego miejsca. W ten sposób znalazł się w Annaya w Klasztorze św. Marona. Przywdział habit i złożył pierwsze śluby. Matka również tam dotarła, jednak syn nie chciał się z nią spotkać ani rozmawiać. Odbył studia teologiczne, okazując się jednym ze zdolniejszych absolwentów.  Od samego początku skrupulatnie przestrzegał reguły zakonnej, postu, umartwienia i skromności. Po przyjęciu święceń powrócił do Annaya i szybko zaczął się we wspólnocie wyróżniać w ascezie, pracy i pokucie. Całkowicie wyrzekł się pieniędzy, nie zwracał uwagi na dobra materialne. Zwykle pościł, niewiele sypiał, bardzo mało mówił. Zapamiętano, że cichym głosem odpowiadał tylko na zadawane mu pytania. Był łagodny, radosny, uprzejmy i stale pogrążony w modlitwie. Zawsze nosił kaptur habitu opuszczony na oczy. Po 23 latach życia zakonnego otrzymał zgodę na przeniesienie do  znajdującej się powyżej klasztoru pustelni św. Piotra i św. Pawła. Zamieszkał w niewielkiej, prawie pustej celi. Spał na rozłożonym na podłodze sienniku, posiadał tylko lampę, dzbanek i wiklinowy kosz z książkami. Wśród nich była oczywiście Biblia, O naśladowaniu Chrystusa, Wyznania św. Augustyna  i teksty Ojców Pustyni. W klasztorze Charbel  spożywał dwa posiłki dziennie, zaś w pustelni tylko jeden – ok. godz. 15. Była to zazwyczaj zupa z jarzyn i gotowana na oliwie kasza, gdyż mięsa w ogóle nie jadał.

Zmarł w Wigilię Bożego Narodzenia 1898 r. i już wtedy wydarzył się pierwszy cud. Drogi do eremu były całkowicie zasypane śniegiem, ale wszyscy okoliczni mieszkańcy otrzymali wewnętrzne przekonanie, że Charbel narodził się dla nieba i wyruszyli z łopatami, aby je odśnieżyć.

 

Niebiańska  światłość

Zakonnik został pochowany na klasztornym cmentarzu. Zgodnie z tradycją niezabalsamowane ciało ubrane w habit zostało złożone w grobie bez trumny. Po pogrzebie Charbela miało miejsce niezwykłe zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się jasna poświata, utrzymująca się przez wiele tygodni. Bijąca od niej łuna spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przychodzić co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Zjawisko to  utrzymywało się przez wiele tygodni. Władze zakonne zdecydowały się zatem dokonać ekshumacji. Podczas niej okazało się, że ciało ojca Charbela jest w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę  osoby żyjącej oraz wydzielało substancję określaną przez świadków jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu zwłoki zostały złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Przez wiele lat nie podlegały rozkładowi. Jednak  podczas otwarcia trumny  w 1976 r.  zobaczono w niej tylko szkielet.

Olej św. Charbela

Zamawiają go wierni z całego świata. Jednak nie jest on cieczą, która niegdyś wydobywała się z trumny. Olej św. Charbela jest pobłogosławiony relikwiarzem świętego zawierającym relikwie pierwszego stopnia w trakcie nabożeństwa w obrządku maronickim. Jest zatem relikwią drugiego stopnia. Można go otrzymać jedynie pisząc do klasztoru w Annaya.

Tajemnicze zdjęcie św. Charbela

Od momentu wstąpienia Charbela do klasztoru nikt, poza zakonnymi współbraćmi, nie widział jego twarzy i nikt go nie fotografował. 8 maja 1950 r., w dniu urodzin świętego pustelnika, czterech misjonarzy maronickich przybyło z pielgrzymką do jego grobu. Po modlitwie zrobili sobie tam grupowe zdjęcie razem ze strażnikiem pilnującym miejsca spoczynku. Po wywołaniu kliszy okazało się, że na zdjęciu obok misjonarzy znajduje się postać tajemniczego mnicha z białą brodą i kapturem na głowie. Eksperci wykluczyli, że jest to fotomontaż. Najstarsi mnisi, którzy znali św. Charbela, rozpoznali, że to jest właśnie on i że tak właśnie wyglądał w ostatnich latach swojego życia. Fotografia ta stała się wzorem dla wszystkich portretów świętego, również tych, wywieszonych na placu św. Piotra podczas jego beatyfikacji (1965) i kanonizacji (1977).

Doktor Charbel

W 1993 r św. Charbel dokonał  niezwykłego cudu, potwierdzonego dokumentacją medyczną – wraz ze św. Maronem przeprowadził operację 59-letniej Libanki, która po przebytym udarze w bardzo ciężkim stanie została wypisana do domu. Była częściowo sparaliżowana, odżywiana przez sondę. Jej syn modlił się do św. Charbela o uzdrowienie matki, zaś przy  łóżku stała figura Matki Bożej, do której chora bezustannie się modliła. Pewnej nocy przyśnił jej się niezwykły sen. Pojawił się w nim św. Charbel wraz ze św. Maronem i oznajmił, że przyszli ją zoperować. Chora czuła też obecność Maryi i  nawet kierowała do niej swoje związane z zapowiedzianą operacją obawy. Święci przeprowadzili skomplikowany, bolesny zabieg bez znieczulenia, który jednak przywrócił kobiecie pełne zdrowie. Mogła od razu wstać i samodzielnie napić się wody, co polecił jej św. Charbel. Gdy zdumiona spacerowała po mieszkaniu, zauważyła na szyi bliznę, której wcześniej nie było. Zatem to nie był sen? Lekarze potwierdzili jej cudowne uzdrowienie i oznajmili, że nigdy nie widzieli tak precyzyjnie wykonanych szwów. Św. Charbel przyśnił jej się jeszcze raz i powiedział: Zoperowałem Cię, aby ludzie się nawracali, widząc, że zostałaś cudownie uzdrowiona. Wielu ludzi oddaliło się od Boga, przestali się modlić, przystępować do sakramentów, żyją tak, jakby Bóg nie istniał. Proszę Cię, abyś uczestniczyła 22 dnia każdego miesiąca we mszy świętej w klasztorze w Annaya. Na pamiątkę twojego uzdrowienia, do końca ziemskiego życia, w każdy pierwszy piątek miesiąca oraz 22 dnia każdego miesiąca, twoje rany pooperacyjne będą krwawić.

Uzdrawia wyznawców wszystkich religii

To jeden z 20 tysięcy udokumentowanych cudów, które Bóg sprawił za pośrednictwem św. Charbela, powszechnie uznawanego za orędownika osób chorych, w tym cierpiących na choroby nowotworowe. Ludzi przyciąga również jego niezwykła duchowość – kontrastująca z powszechnym konsumpcyjnym stylem życia, pogonią za sukcesem i pieniądzem.

Mówi się o nim, że jest Ojcem Pio chrześcijańskiego Wschodu. Jest równie jak on popularny,  choć pozostawił po sobie tylko kilka udokumentowanych faktów biograficznych i zaledwie 5 potwierdzonych zdań, które wypowiedział. Źródłem pozostałej wiedzy są świadectwa czy opisy jego działań przekazane przez uzdrowione za jego pośrednictwem osoby – niektóre miały możliwość go zobaczyć. Św. Charbel pozostawia też znaki: blizny po dokonanych zabiegach chirurgicznych, ślad odciśniętych palców na ramieniu.

W Krakowie relikwie św. Charbela znajdują się w Kościele Świętego Krzyża oraz w Sanktuarium św. Jana Pawła II. Nabożeństwa ku czci świętego odbywają się 22 dnia każdego miesiąca – podobnie jak modlitwy za pośrednictwem św. Rity.

Mariola Wiertek



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij