Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Rozmawiaj z Bogiem jak z Ojcem. Zawsze.

29.02.2020 Andrzej Prugar

Jestem ochrzczony. Zanurzony w miłości Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Czy w jakimś momencie Bóg chce dla mnie coś złego? Nie. Nigdy. Zawsze jest Ojcem, zawsze ma dla mnie Siebie w swoim Synu, zawsze i coraz mocniej chce mnie wypełniać swoim boskim tchnieniem - Duchem. Ojciec chce abym rósł, dojrzewał i przynosił owoce jak dobre drzewo, jak drzewo krzyża Jezusa, abym przyjął i dawał pojednanie i pokój, ocalenie i dobro. Nawet na pustyni i pośród zarazy mogę być w łączności z Bogiem, który jest dobry. 

Myśl i słowo, które dociera do Ewy, a potem do Adama podważa dobroć Boga: „Czy to prawda, że Bóg powiedział: <Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?>” (Rdz 3,1). Broniąc namiętnie Boga można przegrać. Można łatwo odejść od rozmowy z Bogiem jako Ojcem, a zacząć rozmawiać i zostać samemu wobec ojcu kłamstwa. „Kto kocha Boga, zawsze z Nim rozmawia, jak z ojcem, odwracając się od wszelkiej namiętnej myśli” (Ewagriusz z Pontu, mnich egipski, IV w). Czy to znaczy, że nie mogę być apologetą? Mogę, a nawet powinienem, jednak na wzór Jezusa, a nie Ewy i Adama.

Różnica jest. Jezus przyjmuje atak złej myśli, słowa demona. Myśl ta, słowo demona podważa jednak dobroć Boga i Jego własną tożsamość jako Mesjasza według dobroci Boga, a nie według myśli tego świata. Słyszy więc dwa razy Jezus: „Jeśli jesteś…” i raz „Dam ci wszystko, jeśli…” (Mt 4,1-11). Jak odpowiada? Nie wchodzi w dialog z myślą na temat swojej tożsamości. Jezus ma wszystko, bo jest z Ojcem cały czas.

Ojciec jest dobry cały czas, a Jezus jest Synem Boga i Mesjaszem, również wtedy jak podejmuje post, odchodzi od ludzi, aby w ciszy pustyni być tylko z Bogiem, ponad posiłkiem, potrzebami ciała, ponad stawianiem siebie na pierwszym miejscu w świetle reflektorów, ponad szafowaniem mocą dla mocy. 

Ojciec jest dobry, więc wszystko dobrze czyni w każdym czasie: chleb nie jest najważniejszy podczas postu i długiej adoracji. Wierzę, że z pomocą Boga otrzymam to, co konieczne dla mnie i bliskich bez cudów, oszustw i koniecznego nadmiaru. Nie trzeba ani skracać, a tym bardziej porzucać modlitwy, a tym bardziej porzucać dzień święty, a Wielki Post traktować jako tradycję dla upartych. Kiedy tak myślimy, już dawno zakończyliśmy rozmowę z Bogiem jak z ojcem. Jezus nie. Ewa i Adam tak. 

Ile jest we mnie zaufania do Boga jako Ojca odsłoni po raz kolejny pustynia Wielkiego Postu. Czy potrafimy stanąć ponad wszelką zbytnią troską, ponad poszukiwaniem wrażeń i potwierdzeń swojej tożsamości jako dzieci Boga? Pozostać w tym, co konieczne, aby przyjmować dobroć Boga.

„Cóż jest dobrego poza Bogiem? Oddajmy Mu więc wszystko, co nas dotyczy, a naprawdę będzie nam dobrze. Kto bowiem jest dobry, obdarza dobrem także innych. Nie dręcz się, jeśli od razu nie otrzymasz tego, o co prosisz. Bóg pragnie dać Ci więcej, jeśli tylko wytrwasz w modlitwie. Cóż bowiem może być większego nad rozmowę z Bogiem, i przebywanie w Jego obecności?” (Ewagriusz z Pontu, mnich z Egiptu, IV w.).

Andrzej Prugar OFMConv

fot. fr.ap



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij