Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Rozmawiajmy ze sobą jak ludzie

26.06.2020 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Bardzo cenię i szanuję ks. Piotra Pawlukiewicza (1960-2020). Był dla wielu bezsprzecznym autorytetem. Ludzie lubili go słuchać, chętnie czytali jego teksty, wierzyli  w jego słowa. Jednak napisanie recenzji jego najnowszej książki „Księża na księżyc. I co dalej?” (Znak, Kraków 2020) nie było dla mnie łatwe z kilku powodów – pisze Mariola Wiertek.

Miałam świadomość, że stanowi jego swoisty testament. Trudny czas pandemii ukazał jednak słabość niektórych kapłanów – ich decyzje były i są nadal dla wielu wiernych niezrozumiałe. Odbiera się je jako kryzys wiary.

Książka jest napisana z niezwykłym zaangażowaniem emocjonalnym, choć autor stara się podejść do tematu obiektywnie. Ma świadomość wielu popełnionych przez księży błędów, za które już na początku przeprasza, choć to nie on zawinił. Stara się też zrozumieć tych,  którzy osób duchownych nie lubią, krytykują i negatywnie oceniają. „Moim zdaniem kłamstwem byłoby twierdzić, że księża są wszystkiemu winni, ale taką samą nieprawdą byłoby stwierdzenie, że nie są niczemu winni, a różne «antyklerykalne» opowieści ludzi to tylko wyssane z palca brednie”.

Podjęcie tematu i słowa przeprosin są aktem odwagi ks. Piotra, który stara się wniknąć w relacje łączące kapłanów i ludzi świeckich. Uważa, że wiele złych ocen wynika z nieporozumienia, stereotypów, oceniania po pozorach, które wszak mylą. Jednak pokazany w książce obraz kapłana wydaje mi się nieco jednostronny. Nie zawsze jest tak, że ksiądz kupuje (albo nawet dostaje) drogi samochód wyłącznie na potrzeby parafii i działań duszpasterskich. Nie wszystkim księżom zależy na dobrych relacjach z wiernymi. Wielu przypisuje sobie specjalne prawa i widać to w życiu codziennym.

Czytając, zastanawiałam się, co ks. Piotr by powiedział o filmie „Tylko nie mów nikomu”? Jak oceniłby postawę kapłanów podczas pandemii? Czy przyznałby rację jednemu z hierarchów, który zamiast pokornie uderzyć się w piersi, ucieka od  stanięcia w prawdzie i wybiera drogę walki?

Książka jest świadectwem głębokiej wiary ks. Pawlukiewicza i piękną prawdą o jego wynikającym z powołania kapłaństwie. Bardzo potrzeba dziś takich właśnie kapłanów: kierujących się w życiu wiarą, miłością bliźniego i zanurzonych w swojej posłudze. Zarówno książka, jak i życie pokazuje, że takich, jak on jest wielu. Jednak z reguły pozostają niezauważalni. Po prostu cicho robią swoje, nie czekając na aplauz. Trudny czas obostrzeń związanych z kwarantanną uświadomił wiernym, ilu jest cichych bohaterów, którzy z wiarą  odprawiali Msze Święte nawet w pustym kościele, ustawiając na krzesłach zdjęcia parafian. Ilu przez całe dnie rozdawało Komunię świętą, udzielało sakramentów, organizowało dodatkowe Eucharystie.

Ale były też zamknięte świątynie i serca, przenoszenie swojego lęku na wiernych, wydawanie nieuzasadnionych zakazów, które nie uzyskały powszechnej akceptacji i pozostały do dziś niezrozumiałe. I wcale nie wymuszało ich prawo – były raczej jego nadinterpretacją.

Zachęcam do lektury – dzięki niej na pewno uświadomimy sobie, jak ważna jest kapłańska posługa i jak głęboki ma sens. Myślę, że jest to też dobra lektura dla księży – pomoże zrozumieć potrzeby wiernych, ich odczucia, a zarazem uświadomi błędy wynikające niekiedy z braku czasu lub zrozumienia. A może również z niepewności i lęku?

W zakończeniu posłużę się mądrą myślą końcową, wynikającą z doświadczeń autora – aby ze sobą rozmawiać jak ludzie. I  nie zamiatać problemów pod dywan – dodam od siebie.

„W kościele nie istnieją tematy, o których nie warto mówić. Jeśli ktoś je porusza, to znaczy, że trzeba je wytłumaczyć. Nie można nabierać wody w usta”.

Mariola Wiertek


Książkę można nabyć w promocyjnej cenie w księgarni internetowej Wydawcy: znak.com.pl. Polecamy!



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij