Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Rozmowa z… krzyżakiem

20.07.2020 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Czarne krzyże na białych płaszczach, u boku miecz, a w sercu pycha i chciwość. Taki obraz zakonu pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny przedstawia polska literatura i źródła historyczne. Niedawno obchodziliśmy rocznicę bitwy pod Grunwaldem – wydarzenie, którym lubimy się chlubić jako zwycięstwem nad krzyżakami. A czy mamy świadomość, że Zakon Najświętszej Maryi Panny wciąż istnieje? Z jednym ze współczesnych krzyżaków rozmawiała Mariola Wiertek. Zapraszamy do lektury!

„Raczej żelazo rozpalone w dłoni, niźli krzyżacką prawicę uściskać” – ten cytat z poematu „Grażyna” Adama Mickiewicza bywa tematem szkolnych wypracowań. Uczniowie charakteryzując i oceniając krzyżaków powtarzają, że byli podstępni, okrutni, bezwzględni i fałszywi. Dreszcz grozy przebiegł nam po plecach, gdy stanęliśmy oko w oko z prawdziwym krzyżakiem, który w jednej z krakowskich szkół odbywał praktykę pedagogiczną.

Proszę przybliżyć czytelnikom historię zakonu krzyżackiego? Czy nadal tak się nazywa?

W skrócie nazywa się zakonem niemieckim. Natomiast pełna nazwa brzmi: Zakon Domu i Szpitala Niemieckiego Najświętszej Maryi Panny z Jeruzalem. Został utworzony w Jerozolimie w XII w. jako wspólnota opiekująca się chorymi i rannymi w burzliwych czasach wypraw krzyżowych. Zatwierdzenie działalności dokonało się w 1190 r. Opracowano regułę, której część charytatywna została zaczerpnięta z reguły Zakonu Kawalerów Maltańskich, a część militarna od templariuszy. Zatwierdzony już zakon włączył się do walk na terenie Ziemi Świętej. Później krzyżacy przenieśli się do Europy.

Wiemy, że do Polski zostali sprowadzeni w 1226 r. przez księcia Konrada Mazowieckiego.

Konrad Mazowiecki sprowadził ich do ziemi chełmińskiej pod pozorem chrystianizacji Prus. W rzeczywistości pomagali mu w zwalczaniu własnych wrogów. Dzięki jego poparciu krzyżacy wzrastali w siłę. W polskiej opinii pozostał negatywny obraz krzyżaków – opowiada się o ich nieprawościach. Pamiętajmy, że zakon tworzyli nie tylko księża, ale przede wszystkim rycerze – ludzie prości, niezbyt wykształceni. Oni niestety rządzili, dominowali. W Malborku było tylko dwóch księży, którzy nie byli w stanie wywierać większego wpływu na podejmowane decyzje. Rządziła więc część świecka.

Czy w 1525 r. po złożeniu hołdu polskiemu królowi Zygmuntowi Staremu zakon krzyżacki przestał istnieć?

Nie. W XVI w. zakon składał się z trzech części: germańskiej, pruskiej (z siedzibą Wielkiego Mistrza w Malborku) oraz inflanckiej. Władzę sprawował Wielki Mistrz. Zawsze jednak powołuje się generalnego prokuratora, który w razie nieprzewidzianych okoliczności (np. śmierć, choroba) pełni obowiązki Wielkiego Mistrza. Tak stało się i wówczas. Sekularyzacja dotyczyła tylko części pruskiej i germańskiej – nie całości zakonu. Zakon po sekularyzacji funkcjonował nadal. Rozwinęły się inne prowincje np. tyrolska. W XX w. dokonano reformy zakonu, nazywanego dotychczas Zakonem Domu Habsburgów, gdyż funkcję Wielkiego Mistrza sprawował najczęściej członek tej rodziny. Po upadku monarchii Wielki Mistrz z rodu Habsburgów abdykował. W 1923 r. wybrano nowego – już nie Habsburga. Z Watykanem ustalono, że osoba pełniąca funkcję Wielkiego Mistrza będzie biskupem. Gdy do władzy doszedł Hitler, próbował uzyskać wpływy w zakonie. Ponieważ mu się to nie udało, rozwiązał część prowincji i rozpoczął prześladowania zakonu – m.in. dwaj zakonnicy zginęli w obozie koncentracyjnym w Dachau. Komuniści również nie darzyli zakonu sympatią. 

A jak dzisiaj przedstawia się struktura zakonu krzyżackiego?

Jest czterostopniowa. Tworzą ją bracia (są to kapłani stanowiący główny trzon zakonu), siostry, familiarze (osoby świeckie, niekiedy mają rodziny, poprzez swoją pracę posługują w dziele zakonu) oraz oblaci (marianie) czyli księża diecezjalni, którzy również są w zakonie. Na czele zakonu stoi Wielki Mistrz mający swoją siedzibę w Wiedniu.

Czy krzyżacy nadal noszą swoje słynne białe płaszcze z krzyżami?

Tak. Pełny strój zakonny to czarna sutanna, czarny pas, dwa krzyże na piersi (jeden przypięty do sutanny, drugi wiszący na łańcuchu) i obszerny biały płaszcz z czarnym krzyżem. Siostry, familiarze i oblaci też mają swoje stroje. Nie nosimy ich oczywiście na co dzień. Wkładamy natomiast w dniu ważnych uroczystości zakonu.

Ilu dzisiaj jest krzyżaków?

Na całym świecie w pięciu prowincjach jest ich około osiemdziesięciu, w tym dwóch Polaków! :)

Jaką działalnością się zajmujecie?

Pracujemy w naszych starych, kilkusetletnich parafiach. Prowadzimy szpitale, domy starców, domy opieki, bursy męskie. Są to placówki na wysokim poziomie, co potwierdzają przyznane im certyfikaty. W Nigerii zbudowaliśmy szpital, który otrzymał rangę kliniki uniwersyteckiej. W Niemczech i USA otworzyliśmy ośrodki dla narkomanów. Na Węgrzech zbudowaliśmy ośrodek dla dzieci z porażeniem mózgowym. W zakonie od początku były siostry. Pracują w szpitalach i domach opieki. Prowadzą również uniwersytet w Passau.

Często zadawane jest pytanie, dlaczego zakon nie otwiera żadnego ośrodka w Polsce, niczego tu nie buduje? Dla takich działań potrzebna jest chęć współpracy ze strony polskich władz. Boimy się też nietolerancji społeczeństwa. Akty różnego typu agresji były kierowane do prowadzących działania pomocy społecznej znanych, zasłużonych Polaków. A gdyby tak jeszcze krzyżacy zaczęli budować ośrodek dla narkomanów…?!

No tak, pokutuje wprowadzony w literaturze, również przez Henryka Sienkiewicza, negatywny obraz krzyżaków.

Sienkiewicz miał o zakonie krzyżackim całkiem dobre zdanie. Pisał swoje powieści „ku pokrzepieniu serc” podczas zaborów, teksty były cenzurowane. Krzyżacy byli w nich symbolem zaborców, o których nie mógł pisać dosłownie. Pamiętajmy, że zakon wniósł wiele pozytywnych działań w życie gospodarcze ziem, którymi zarządzał. 80% miast północnej Polski jest oparta na prawie niemieckim. Ustanowiono prawo, bito monety, rozwinięto handel, kupiectwo i inne dziedziny życia.

A jak dzisiaj można zostać krzyżakiem?

Przyjmujemy osoby dorosłe, w wieku 20-30 lat, gdyż chcemy, aby ich decyzja była przemyślana i świadoma. Inne warunki to przynajmniej średnie wykształcenie, przynależność do Kościoła katolickiego i znajomość języka niemieckiego. Kandydat musi mieć osobę wprowadzającą, dającą za niego poręczenie. Odbywa się postulat, następnie nowicjat, potem składa trzyletnie śluby czasowe i wreszcie śluby wieczyste.

Czy obserwuje się jakąś poprawę „stosunków polsko-krzyżackich”?

Tak, są zmiany na lepsze. Wielki Mistrz kilkakrotnie odwiedzał Polskę, pojawiają się też publikacje na temat dziejów zakonu krzyżackiego. 

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Mariola Wiertek



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij