Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Saint Francis Superstar

18.01.2021 . kg

ISF - Kraków | Instytut Studiów Franciszkańskich

Instytut Studiów Franciszkańskich zaprasza na kolejne filmowe spotkanie ze św. Franciszkiem. Tym razem przyjrzymy się filmowej historii o Asyżaninie z roku 1961 w reżyserii Michaela Curtiza.

Rzeczywistość Hollywoodu rządzi się swoimi, często groteskowymi (w sensie ścisłym, a więc opartymi na gorzkiej ironii czy wręcz karykaturalnymi) prawami. Z najbardziej szlachetnej postaci potrafi na ekranie uczynić łotra, z najmniej godziwej – bohatera. Swobodnie żongluje prawdą, przekształca, wybiórczo waloryzuje, deformuje, podporządkowując fabułę i sposób narracji „wirtualnemu” (por. Michał Głowiński), merkantylnemu odbiorcy. Nie jest to bynajmniej konstatacja odkrywcza, jeśli weźmie się pod uwagę bogaty rezerwuar kinematografii tego typu podejmującej przeróżne, często krańcowo odmienne tematy, w sposób stylistycznie zbliżony, a nawet identyczny. „Styl” ten wyznaczają przede wszystkim, na gruncie fabularnym – dynamiczne osobowości, nagłe zwroty akcji, płomienna, lecz nie zawsze szczęśliwa miłość, wzruszające monologi, rekoncyliacyjne przemiany negatywnych postaci, a także, na płaszczyźnie strukturalnej – wartkość akcji, migawkowość, fragmentaryczność ujęć, nasycenie kolorów, nieskazitelne rysy twarzy aktorów-protagonistów, bogactwo strojów i rekwizytów, intuicyjne polaryzowanie postaci (podział na dobre i złe), retoryka muzyczna (balladowe motywy, orkiestrowe tutti w chwilach podniosłych). Bez wątpienia wszystkie te cechy w ich, niestety, przejaskrawionym wariancie z łatwością można wskazać we Franciszku z Asyżu (1961), filmie box-office loss w reżyserii Michaela Curtiza, i z lubością uczynili to już wielokrotnie krytycy. Oburzano się na „opryszkowatego” aktora-protagonistę Bradforda Dillmana, wykazywano wręcz kardynalne nieścisłości historyczne (akcja tocząca się w Sacro Convento wybudowanym kilka lat po śmierci Franciszka, włożenie w usta świętego modlitwy franciszkańskiej z XIX wieku, fakt uwięzienia młodego Asyżanina za dezercję, wspólnotowe odbudowywanie San Damiano, kuriozalna scena wizyty Świętego w Watykanie). Z tej listy zarzutów można wywnioskować rzucającą się w oczy efekciarskość, tandetność czy wręcz, stanowiącą zmorę estetów, kiczowatą „odpustowość” przejawiającą się w przeroście formy (strojów czy też wątków pobocznych) nad treścią. Warto jednak postawić sobie pytanie, dlaczego tak się stało, co przesądziło o fiasku produkcji?

Więcej na isf.edu.pl. Zapraszamy!



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij