Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Skąd On to ma? (Mk 6,2)

07.07.2018 Prugar Andrzej

Dziwią się rodacy Jezusa, mieszkańcy Nazaretu, że w prostym i znanym im cieśli jest tyle mądrości (Mk 6,1-6). Słyszeli też o cudach, które czynił. Znają Jego Matkę, znają Jego braci i siostry (kuzynów), i Jego rodzinę. Wszystko wiedzą o Nim. Tu trzeba dodać, „myśleli że wiedzą” i wiedza ta zamknęła ich na wiarę. Wiara to coś o wiele więcej.

W Pieśni nad Pieśniami oblubienica wyraża trochę nieoczekiwane pragnienie względem oblubieńca: „O gdybyś był moim bratem…” (Pnp 8,1nn). To tęsknota za jedną matką, okazywaniem niczym nie zmąconej jedności zarówno w domu jak i na ulicy, szacunek innych. Tęsknota, aby przełamane zostały wszystkie trudności, ograniczenia, aby być i żyć zawsze razem. Jesteśmy świadomi jednak, że Biblia mówi nam w tym wypadku o relacji Bóg - naród wybrany, Chrystus - Kościół oraz serce wierzącego i Jezus Chrystus. 

Spełnia się właśnie to pragnienie: „Tak bowiem Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni, z jednego [są] wszyscy. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazwać ich braćmi swymi” (Hbr 2,11).

Bóg jest dobry i jest blisko, pomiędzy nami. Jezus Oblubieniec i Brat. Możemy być jak owoce jednego drzewa. Chrystus i my.

Owszem chcemy mieć Jego moc i przywileje, siłę i piękno, chcemy tego, co boskie, nas boskich, ale nawet nie zauważamy jak uciekamy od prawdy o sobie, od tego, kim jesteśmy - grzesznicy, i kim mamy się stać - świętymi. Świadomie lub mniej świadomie odrzucamy swoją słabość, ograniczoność i powołanie jako stworzenie Boże. Raczej nie podoba się nam, że Bóg przyjmuje naszą kondycję, staje się jednym z nas, dzieli naszą słabość, nasze ciało, mówi do nas po ludzku, ale prowadzi nas przecież do tego, co boskie, wieczne i święte. Wyprowadzając  z naszych słabości i ograniczeń jak brat, szanując wolność i dając łaskę: „Moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12,9).

Dziwi się więc i Jezus, że nie rozpoznają Jego wołania, tak jak nie rozpoznali wołania wielu proroków. Przecież mają już objawione pragnienie boskiej jedności. Słowa Świętych Ksiąg i głos proroków przypomina o tym nieustannie. A kto to jest prorok? To „widzący”, „posłaniec Boga” w ludzkie ciemności i nasze ograniczoności. My nie widzimy tak jak trzeba. Zapominamy kim jesteśmy i do czego woła nas Bóg. Dlatego On sam przypomina nam to w sposób ludzki, braterski.

Niewiara, jako nasza wyłączna, czyli bez-Boga, osobista wizja Boga i naszego szczęścia, jest przeszkodą w przyjęciu słowa Proroka z Nazaretu i tego, który żyjąc na Jego podobieństwo, słuchając Go, staje się widzącym i mówiącym. 

Idąc za słowem Ewangelii, za samym Chrystusem, św. Franciszek z Asyżu, stał się prorokiem dla swoich i dla nas. I tak jak Jezusa, tak jak Franciszka tak i tych, którzy chcą mieć braterstwo z Jezusem w tym samy świetle prawdy - spotka ten sam los. Dla jednych będzie światłem „na powstanie”, dla innych „na upadek” (Łk 2,34). Ale Bóg posyłając Ezechiela, każdego proroka i również swojego Syna mówi: „czy usłuchają, czy nie, są bowiem ludem opornym, przecież będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich” (Ez 2,5).  

Potrzebna jest nam pokora św. Pawła, który jako apostoł, ale i człowiek jednocześnie doświadcza ogromnych ograniczeń i słabości. Nie przestaje jednak być otwartym na działanie łaski, oddając swoje ograniczenia Bogu i czyniąc z Jego pomocą wszystko, co tylko może dla Ewangelii. Wtedy właśnie staje się jeszcze mocniejszym prorokiem łaski Boga, która naprawdę może z nami uczynić wszystko: "Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, lecz /Pan/ mi powiedział: Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa" (2 Kor 12, 8-9).

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap, "Możemy być jak owoce jednego drzewa"



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij