Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

"Słuchaj Mnie, rozmawiaj, nie krzycz"

27.01.2018 Andrzej Prugar

Znamienne świadectwo daje 40 letnia Fabienne Amyot w swojej książce „Byłam opętana. Świadectwo uwolnienia przez egzorcyzm” (Kraków 2007). Dowiadujemy sie z niej o osobie, ktora doświadczyła wiele krzywd w dzieciństwie, konsekwencji wielu złych wyborów w tym również demonicznej niewoli. Po latach opowiada długą, bolesną, ale zwycięska drogę ku uwolnieniu. Pisze: „na życie składa się w większym stopniu świat niewidzialny niż widzialny. Ignorowanie świata niewidzialnego jest narażaniem się na śmiertelne niebezpieczeństwo… teraz akceptuję prawdę i świat niewidzialny, choć wymaga to dużej odwagi… już rozumiem, że nikt na ziemi nie jest w stanie zmienić serca napełnionego nienawiścią, podobnie jak nikt nie jest w stanie zmienić nocy w dzień… tylko Bóg może dokonać cudu” (s.102). 

Nagły i mocny krzyk pretensji i złości, przerwał przepowiadanie Jezusa: „Czego chcesz od nas Jezusie, Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży” (Mk 1,24). Słowo Jezusa wypowiadane podczas liturgii w synagodze trafiało prosto w serce słuchaczy. Przepowiadał Czysty i Najwyższy Duch, Syn Boga w ludzkim ciele. Przyszedł, aby mówić z nami o rzeczach najważniejszych. Wcielenie to akt najwyższej pokory, „wyjście z siebie”, zniżenie się do nas - komunikacja, która ma na nowo doprowadzić do komunii. A kto krzyczał i miał pretensję? Trzykrotnie mamy powiedziane w ewangelicznym fragmencie, że był to „duch nieczysty” w człowieku (Mk 1,23.26.27). Naprzeciw Świętego Boga staje ukryty w człowieku „duch nieczysty” czyli demon, a ponieważ mamy liczbę mnogą w tym pretensjonalnym okrzyku-pytaniu, możemy przyjąć, że było wiele demonów w tym człowieku. Tu trzeba wiary w prawdę objawioną w Biblii. 

Jezus nie dyskutuje z duchem nieczystym. Demon potrafi przez krzywdy i grzechy (jak powiedziane było w świadectwie Fabienne), nasze złe wybory, znaleźć drogę i mieć wpływ, albo nawet wziąć mocno w posiadanie ciało człowieka. Jezus przyszedł do ludzi, do tego człowieka, a nie dla demonów, dlatego do demonów mówi jednoznacznie: „Milcz i wyjdź z niego!” Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego” (Mk 1,25-26). Do ludzi zaś Jezus mówi słowo, na które czekali. W każdym słowie Jezusa jest Duch i życie (por. J 6, 63).

Jezus jest spełnieniem, a nawet przekroczeniem pragnień o proroku, który był oczekiwany i który miał mówić w Imieniu Boga. Żydzi nie chcieli, aby Najwyższy mówił do wszystkich tak jak na Synaju - bezpośrednio i w ogniu, było to trudne doświadczenie. Chcieli proroka, chcieli słuchać słów Boga, ale przez człowieka (por. Pwt 18, 15-20). I przybył Pan… jako człowiek. Przyszedł we własnym Imieniu. Ucisza więc w nas wszelki krzyk, również ten wprost od demonów i na nowo pragnie z nami rozmawiać.  

Św. Faustyna zanotowała z polecenia Jezusa kilka rozmów, jakby „sprawozdanie” z nieustannych wysiłków Pana, aby z każdym człowiekiem, niezależnie od jego stanu ducha, wejść w dialog, aby przekazać swoje życie, swojego Ducha, swoje pragnienia. I tak mamy okazje słyszeć dialog z duszą grzeszną, duszą w rozpaczy, duszą cierpiącą, duszą dążącą do doskonałości i doskonałą (Dzienniczek, pp. 1485-1489). 

Do duszy grzesznej Jezus mówi: „Duszo w ciemnościach pogrążona, nie rozpaczaj, nie wszystko jeszcze stracone, wejdź w rozmowę z Bogiem swoim, który jest Miłością i Miłosierdziem samym… duszo, usłysz głos miłosiernego Ojca swego”. 

Św. Faustyna słucha i przygląda się temu, co Jezus czyni w duszy zrozpaczonej, jak szuka z nią kontaktu, zauważa: „Jezus trzeci raz mówi do duszy, lecz dusza jest głucha i ślepa, poczyna się utwierdzać w zatwardziałości i rozpaczy. Wtenczas zaczynają się niejako wysilać wnętrzności miłosierdzia Bożego i bez żadnej współpracy duszy daje jej Bóg Swą ostateczną łaskę. Jeżeli nią wzgardzi, już ją Bóg pozostawi w stanie w jakim sama chce być na wieki. Ta łaska wychodzi z miłosiernego Serca Jezusa i uderza światłem duszę i dusza zaczyna rozumieć wysiłek Boży, ale zwrócenie od niej zależy. Ona wie, że ta łaska dla niej ostatnia i jeżeli okaże drgnienie dobrej woli – chociażby najmniejsze - to miłosierdzie Boże dokona reszty”. Pan znowu powiedział z łagodnością i mocą: „Nie zagłębiaj się w nędzy swojej, jesteś słaba…. lepiej patrz w Moje Serce pełne dobroci i przejmij się Moimi uczuciami i staraj się o cichość i pokorę. Bądź miłosierna dla innych, jako Ja jestem dla ciebie, a kiedy poczujesz, że słabną twe siły, przychodź do źródła miłosierdzia i krzep duszę swoją, a nie ustaniesz w drodze”.

Posłuchaj, rozmawiaj, nie krzycz. 

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap, Over Edit & ADD Text to Photos

 

 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij