Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Sprawiedliwy za niesprawiedliwych

17.02.2018 Andrzej Prugar

Jak z ciemnego tła obrazu, które symbolizuje śmierć, wychodzi Jezus miłosierny, rozgrzesza i błogosławi; jak arka, która ocaliła Noego i jego rodzinę z potopu i jest obrazem Kościoła oraz naszego chrztu, tak my przechodzimy ze śmierci do życia tylko dzięki litości Boga, która nas zdobywa na nowo dla życia.

Święty Pan wchodzi w potop grzechów nieświętych dzieci, zostaje przebity, zabity, ale i ze śmierci czyni drogę wyjścia do życia. „Niewyobrażalna owocności dzieła Chrystusa, zakłada na początku i na końcu niewyobrażalne ogołocenie” (H. Balthasar). Św. Piotr powiedział: „Najdrożsi: Chrystus raz jeden umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić” (1P 3,18). Droga zostaje otwarta dla wszystkich, od początku historii, aż po jej kres, obejmuje kosmos, przenika również w głąb niewidzialnego, do „duchów zamkniętych w więzieniu, niegdyś nieposłusznym…” (1P 3,19-20). Dzieje się tak, ponieważ Jezus jest prowadzony przez Ducha Świętego, a idąc drogą ogołocenia jako Święty i Jedyny Sprawiedliwy przechodzi przez każdą naszą pustynię, a w przebitych dłoniach ma „klucze śmierci i krainy umarłych” (Ap 1,18). Kiedy to wszystko dla nas uczynił, zasiadł „po prawicy Bożej, gdyż poszedł do nieba” (1P 3,22). 

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu widzimy bardzo wyraźnie całą paschalną drogę Jezusa. Przemierza ją Święty Bóg, schodzi, aż na dno naszej egzystencji, a nawet do otchłani, aby nie pochłonęła nas śmierć jak potop. Ukazany jest nam też w Jezusie cel naszej drogi paschalnej - niebo.   

Czy życie nasze odmieniło się na tyle i stało się Jezusowe, abyśmy mogli powiedzieć, że każda tęcza przypomina nam Przymierze z Bogiem w chrzcie świętym? Czy Aniołowie stali się naszymi przyjaciółmi, a świat i zwierzęta zaczęły nam na nowo służyć? 

Odpowiedź spróbujmy znaleźć u błogosławionej Kościoła Katolickiego: bł. Miriam (+1878) i jej niezwykłej wizji mistycznej, którą otrzymała od Jezusa kiedy rozpoczynała jeden ze swoich czterdziestodniowych postów w życiu:

„Moja modlitwa była modlitwą z Jezusem na pustyni. Kiedy tam wchodziłam, ujrzałam ogołoconą ziemię, uschnięte drzewa. Kiedy tylko Jezus się pojawił, ziemia przybrała się w zieleń, drzewa okryły się liśćmi, kwiatami i owocami. Zwierzęta rozpoznały swojego Boga, ptaki zaczęły śpiewać, bo widziały smutek Jezusa. Całe stworzenie starało się Go rozweselić i pragnęło zatrzymać Jezusa… tylko kamienie pozostawały niewzruszone… patrząc na kamienie Jezus powiedział: <Grzesznicy oto wasz obraz. Posyłam wam wodę mojej łaski, a wy nie wykorzystujecie jej, tak jak te kamienie>. Dusze wierne powiedziały Jezusowi: <Panie daj nam ducha modlitwy, abyśmy mogły zdobyć dusze, które będą służyły Ci tak jak służy Tobie ziemia na pustyni. Panie jesteśmy nagie, okryj nas swoją miłością… abyśmy mogły rozweselać twoje serce, spraw byśmy dawały kwiaty i owoce dla Kościoła>. Jezus pozostał przez czterdzieści dni bez picia i jedzenia; pościł za nas. Był złakniony i spragniony dusz, płakał, a kiedy łzy płynęły po Jego twarzy, mówił: <Biedni grzesznicy nie ma dla was nieba, jeśli się nie nawrócicie… Grzesznicy nie pytam was, dlaczego zgrzeszyliście, ale dlaczego nie nawracacie się w ogóle. Nie patrzę na waszą przeszłość, obyście tylko przyszli do Mnie. Mój Ojciec stworzył dla was niebo i ziemię; chodźcie Ja was wybawię> (…) Współczucie zwierząt potęgowało smutek Jezusa, ponieważ wiedział, że zwierzęta są bardziej wrażliwe niż ludzie” (O. Pierre Estrate, Mariam. Święta Palestynka. Życie ukryte Marii od Jezusa Ukrzyżowanego, Kraków 2008, s. 71-73).   

Szatan chce nam wmówić, że Bóg jest daleki, że jest Mu obojętny nasz los. Czasami słyszymy również, że Bóg się mści na nas. Może być i tak, że serce „krzyczy”, że Boga nie ma! Tam jednak gdzie przechodzi Sprawiedliwy i jest przyjęty wszystko staje się nowe. Całym życiem i całą swoją drogą woła: uwierz w Dobrą Nowinę o Bogu i człowieku, pozostaw wszystkie kłamstwa złego, zostaw tak wiele głosów niszczących, przyjmuj Głos Sprawiedliwego, bo czas już wypełnił się, droga ocalenia została otwarta (Mk 1,14-15).

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap, fragment krzyża z klasztoru św. Józefa (SS. Bernardynek) w Krakowie 

 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij