Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Św. Franciszek i Ubogie Panie od Świętego Damiana (II). Plotki

02.05.2022 Emil Kumka

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Był człowiekiem, nie był wolny od negatywnych uczuć, choć miały one na celu raczej wskazanie błędu i ukaranie za niego – ku przestrodze, według zasady: lepiej zapobiegać niż leczyć. Tomasz z Celano jednak nie przemilczał słownej agresji Świętego, choć dyplomatycznie nie zacytował jego słów „trudnych do powtórzenia” – o jakiej sytuacji opowiada o. Emil Kumka? Zapraszamy na kolejny „Poniedziałek ze św. Franciszkiem”.

Kiedy raz pewien brat, który w jednym z klasztorów miał dwie córki, wiodące bogobojny żywot, oświadczył, że chętnie zaniesie w rzeczone miejsce jakowyś skromny podarunek od Świętego, ten surowo go zgromił, miotając słowa trudne do powtórzenia. I tak przesłał podarunek przez kogoś innego, kto wprawdzie wzbraniał się, ale nie stawiał oporu. Inny brat porą zimową wstąpił do pewnego klasztoru powodowany współczuciem, ale nie wiedział o tak zdecydowanej woli Świętego, co do niechodzenia tamże. Gdy fakt ten dotarł do Świętego, kazał mu bez habitu, po wielkim śniegu i na tęgim mrozie przebiec wiele tysięcy kroków (Mem 206).

 

Ale dlaczego, ale jak?! Chciałoby się zaoponować. Skąd u św. Franciszka tak ostra reakcja na rzecz, która wydaje się jak najbardziej normalna. Zachowanie Asyżanina miało swe podstawy w kontekście kulturowym i religijnym tamtego czasu, który współcześnie jest nieczytelny czy wręcz odrzucany jako nieludzki. Relacje osoby duchownej – kapłana czy zakonnika – z kobietami poświęconymi Bogu mogły istnieć jedynie na niwie sakramentalnej czy wsparcia duchowego poprzez modlitwę. Wszystkie inne przejawy były potencjalnymi dowodami na niedozwolone relacje czy błędnie ukierunkowane uczucie. Nauki ascetyczne i pisma znamienitych teologów okresu starożytności i średniowiecza podkreślały to niebezpieczeństwo, często demonizując płeć żeńską, nawet tę jej część, która poświęcała się służbie Bogu poprzez życie w ścisłej klauzurze. Tym bardziej, że klauzura był jedyną dopuszczalną formą dla kobiecego życia konsekrowanego w tamtych wiekach. Trzeba również pamiętać, że jest to okres nadużyć ze strony kleru w sferze intymności kontaktów i współżycia z kobietami – konkubinat nie został do końca usunięty z życia duchowieństwa. Jest to także czas licznych herezji i ruchów pauperystycznych pozostających poza Kościołem, do których rodzący się Zakon Braci Mniejszych był bardzo podobny. Motywacje były więc ważkie, dlatego obecnie nie powinno się oceniać ówczesnych zachowań Franciszka poprzez pryzmat współczesności. To wszystko jest tłem do zrozumienia epizodu, który pokazuje gniew Asyżanina. Był człowiekiem, nie był wolny od negatywnych uczuć, choć miały one na celu raczej wskazanie błędu i ukaranie za niego – ku przestrodze, według zasady: lepiej zapobiegać niż leczyć. Tomasz z Celano jednak nie przemilczał słownej agresji Świętego, choć dyplomatycznie nie zacytował jego słów „trudnych do powtórzenia”. Nie trzeba pozwalać fantazji na dociekanie, jakie one były – bo tak rodzą się plotki. I chyba właśnie o zapobieganiu plotek jest ten fragment – św. Franciszek nie pozwalał na nie i za wszelką cenę, nawet złajania słownego, kary fizycznej i moralnej, nie chciał, aby dotykały one braci. I jest to tym bardziej zrozumiałe w kontekście relacji braci i sióstr. Plotka może zabić – nie tylko moralnie – strzeżmy się jej.

Emil Kumka OFMConv



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij