Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Św. Franciszek i Ubogie Panie od Świętego Damiana (III). Krąg

09.05.2022 Emil Kumka

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Wydarzenie z kościółka pod wezwaniem św. Damiana jest często przytaczane i komentowane. Po raz kolejny Tomasz z Celano podkreśla zachowawczość św. Franciszka, aby udać się do Ubogich Pań z powodów już znanych z wcześniejszych refleksji. Asyżanin podczas tej wizyty stworzył cudowną etiudę teatralną, gdzie ascetyczna forma i przekaz są doskonale połączone – pisze o. Emil Kumka.

Święty Ojciec, powodowany częstymi prośbami wikariusza, a w końcu przymuszony jego natarczywością, zgodził się zajść do świętego Damiana, by córkom swoim wygłosić słowo Boże. Panie zebrały się, jak zwykle, dla wysłuchania słowa Bożego, ale również po to, by zobaczyć ojca. A on wzniósł oczy do nieba, gdzie zawsze sercem przebywał i zaczął się modlić do Chrystusa. Potem kazał sobie przynieść popiołu, z którego na posadzce wokół siebie zrobił koło, resztą zaś posypał sobie głowę. One patrzyły na świętego ojca, co milcząc trwał w kole popiołu, i niemałe zdumienie opanowało ich serca. Nagle Święty wstał i ku ich osłupieniu zamiast przemówienia odmówił „Zmiłuj się nade mną Boże” (Ps 51). Po skończeniu czym prędzej wyszedł na zewnątrz. Moc tej aluzji tak wielką skruchą napełniła służebnice Boże, że płakały rzewnymi łzami i ledwie powstrzymywały swe ręce od surowego ukarania siebie. Pokazowo nauczył je uważania się za popiół i tego, że do jego serca nie trafiła żadna taka myśl o nich, która by nie była godna tej oceny. Takie było jego postępowanie ze świątobliwymi niewiastami; takie nawiedzanie ich, choć bardzo pożyteczne, wszakże tylko wymuszone i rzadkie; taką jego wola dla wszystkich braci, że chciał, aby im w miejsce Chrystusa, któremu służą, posługiwali, ale równocześnie, żeby strzegli się zawsze, jak ptaki przed zastawionymi sidłami (Mem 207).

 

Wydarzenie z kościółka pod wezwaniem św. Damiana jest często przytaczane i komentowane. Po raz kolejny Tomasz z Celano podkreśla zachowawczość św. Franciszka, aby udać się do Ubogich Pań z powodów już znanych z wcześniejszych refleksji. Asyżanin podczas tej wizyty stworzył cudowną etiudę teatralną, gdzie ascetyczna forma i przekaz są doskonale połączone. Może właśnie zbyt rzadko patrzy się na ten epizod jako na przedstawienie, w którym aktor i publiczność są jednakowo zaangażowani i „nadają na tych samych falach”. Tutaj każdy gest i słowo mają ogromne znaczenie i chociaż są one zredukowane do minimum, wyrażają maksymalny ładunek emocji i komunikacji werbalnej i symbolicznej. Tomasz z Celano nie oparł się pokusie egzegezy tego spektaklu, mimo że nie jest ona konieczna, wyjaśniając dla mniej bystrych czytelników naukę ascetyczną św. Franciszka. Trzeba też zauważyć figurę retoryczną rekapitulacji z użyciem powtórzenia jako klamry w kwestii wymuszonego udania się do Ubogich Pań oraz apostroficznej przestrogi wyrażonej w ostatnim zadaniu. Hagiograf w swoim zwartym opisie wspiął się na wyżyny sztuki, której był mistrzem, gdyż zdał sobie sprawę, iż relacjonuje geniusz teatralny i twórczy św. Franciszka. Ale jest tutaj jeszcze coś – zawoalowana aluzja do motywu prośby skierowanej do Asyżanina ze strony Ubogich Pań – zobaczyć ojca. Wspaniała antyteza zachowań: Franciszek, który unika wizyt i spotkań z siostrami wobec sióstr, które pragną go ujrzeć i usłyszeć. Wszystko to zostało wpisane w narrację obecną w tych fragmentach biografii Tomasza (Mem 204-207) – bracia mają ograniczać do minimum kontakty z siostrami. W historii rodziny męskiej i żeńskiej założonej przez św. Franciszka, takie podejście miało swoje negatywne skutki widoczne już w połowie XIII wieku. Krąg popielny zamiast jednoczyć stał się symbolem wykluczenia.

Emil Kumka OFMConv



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij