Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Św. Klara i prawdziwe ubóstwo

09.07.2019 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Zapraszamy do lektury fragmentu życiorysu św. Klary autorstwa Tomasza z Celano, który opowiada o tym, jak św. Klara walczyła o przywilej ubóstwa dla siebie i swoich sióstr i jak sama je praktykowała.

Z ubóstwem ducha, które jest prawdziwą pokorą, łączyła całkowite ubóstwo w rzeczach. Przede wszystkim na początku swego nowego życia kazała sprzedać swoje dziedzictwo, jakie jej się należało i nie zatrzymawszy dla siebie zupełnie nic z uzyskanej kwoty, wszystko rozdała ubogim. Od tej chwili, pozostawiwszy świat za sobą i wzbogaciwszy się wewnętrznie na duszy, biegła za Chrystusem swobodna i lekka, bez trzosa. W końcu zawarła tak mocny sojusz ze świętym ubóstwem i tak bardzo je ukochała, że nie chciała nic posiadać, jak tylko Chrystusa Pana; także córkom swoim nie pozwalała na posiadanie czegokolwiek.

Była przekonana, że w żaden sposób nie można pragnąć nieba, owej najdroższej perły, jaką nabyła, sprzedając wszystko, łącznie z absorbującym i kłopotliwym zajmowaniem się dobrami doczesnymi. Bardzo często to powtarzając, wpajała w swoje siostry przekonanie, że ich wspólnota wtedy będzie miła Bogu, kiedy będzie bogata w ubóstwo i że przetrwa na stałe pod tym warunkiem, jeśli zawsze będzie się bronić z wieży najwyższego ubóstwa. Zachęcała je w tym maleńkim gniazdku ubóstwa do upodabniania się do Chrystusa ubogiego, którego ubożuchna Matka złożyła jako niemowlę w ciasnym żłobie. To szczególne wspomnienie nosiła zawsze jak klejnot ze złota przypięty na piersiach, ażeby kurz rzeczy ziemskich nie wcisnął się przez nie do serca.

Chcąc, żeby jej zakon nosił imię ubóstwa, uprosiła u świętej pamięci Innocentego III przywilej ubóstwa. Ten wspaniały człowiek, wyrażając radość z tak wielkiej jej żarliwości, podkreślił osobliwość sprawy, jako że nigdy przedtem nie proszono Stolicy Apostolskiej o przywilej tego rodzaju. I odpowiadając z niezwykłą przychylnością na niezwykłą prośbę, Papież z wielką radością własnoręcznie napisał pierwszy tekst żądanego przywileju.

Później świętej pamięci papież Grzegorz, mąż jak najbardziej godny dzięki stolicy papieskiej, a także czcigodny dzięki osobistym zasługom, jeszcze bardziej kochał tę Świętą ojcowskim uczuciem. Kiedy przekonywał ją, żeby zgodziła się na posiadanie jakiejkolwiek własności, chociażby ze względu na potrzebę stawienia czoła ewentualnym okolicznościom i niebezpieczeństwom tego świata, a nawet sam szczodrobliwie ofiarował taką posiadłość, ona sprzeciwiła się nieugięcie i w żaden sposób nie przystała na propozycję. A kiedy Papież jej odpowiedział: „Jeśli boisz się o ślub, to my cię z niego zwolnimy”, rzekła: „Ojcze święty, pod żadnym warunkiem i nigdy, na wieki, nie chcę być zwolniona z naśladowania Chrystusa!”. Z wielką radością przyjmowała drobne jałmużny i kromki chleba, jakie kwestarze przynosili; całe chleby smuciły ją, radowały ułomki.



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij